
W tym tygodniu na liście najlepiej sprzedających się albumów pojawiło się kilka ciekawych propozycji. Najmocniejsze wejście zaliczyła Mariah Carey, której album Memoirs Of An Imperfect Angel zadebiutował na 3 miejscu listy sprzedając w pierwszym tygodniu niecałe 169 tysięcy kopii
Miejsce 6 zaliczył w tym tygodniu Jay-Z, który sprzedał niecałe 89 tysięcy Blueprint 3. Raper walczy o platynę – po miesiacu na rynku jego płyta trafiła do rąk 997 tysięcy słuchaczy.
Sensacja ostatnich tygodni, kanadyjczyk z Young Money, Drake, wylądował na miejscy 20. Jego EP kupiło 31 tysięcy osób. Po trzech tygodniach na rynku mini płyta zanotowała wynik 141 tysięcy egzemplarzy.
Ghostface Killah zadebiutował na miejscu 28. Jego album Wizard of Poetry trafił do rąk 19 tysięcy słuchaczy. Warto zaznaczyć, że jest to ostatni album Face’a dla wytwórni Def Jam.
Kolejna nowa gwiazdka, Kid Cudi spadł na miejsce 31 ze sprzedażą na poziomie 18 tysięcy płyt. Po trzech tygodniach na rynku Cudi pchnął do słuchaczy niecałe 151 tysięcy egzemplarzy.
Eminem wylądował z kolei na miejscu 50 ubiegły tydzień kończąc z wynikiem 12 tysięcy. Od dnia premiery fani Ema kupili niewiele ponad 1 461 000 egzemplarzy.
Bardzo słaby debiut zaliczył Marques Houston, który debiutował na miejscu 65. Jego nowy album zainteresował jedynie 9 tysięcy osób.
Przerażająco słabo zadebiutowała też płyta ekipy Playaz Circle – Flight 360: The Takeoff. Buzz, który robiły single nie przeniósł się na sprzedaż nowego albumu ekipy z DTP. 74 pozycja i 8 tysięcy sprzedanych egzemplarzy to prawdziwa porażka.
Jeszcze gorzej sprzedawała się w pierwszym tygodniu nowa płyta Mack 10. Westcoastowy raper nie jest raczej zadowolony ze swojego debiutu – 141 miejsce i sprzedaż na poziomie 4 tysięcy nie robi wrażenia nawet w przypadku polskich płyt, nie wspominając o USA.
Nasze zestawienie zamyka reprezentant Latynosów. Lil Rob ze swoim albumem Love & Hate zadebiutował na miejscu 158 sprzedając w pierwszym tygodniu niewiele ponad 3 300 sztuk.