
Mos Def aresztowany za zakłócanie porządku publicznego. Raper dał nielegalny koncert, zaczynając od krytyki Busha.
Do zdarzenia doszło 31 sierpnia przed budynkiem Radio City Music Hall, w którym owego wieczora rozdawane były nagrody MTV Video Music Awards. Około 22.00 czasu lokalnego raper podjechał półciężarówką, wskoczył na jej tył i zaczął rymować dla zgromadzonego tłumu. Po wykonaniu kawałka „Katrina Clap” krytykującego administrację prezydenta Busha, pojawiła się policja, która nakazała przerwać występ. Zaczęły się aresztowania. Za kratki trafił Mos Def i kilka osób z jego otoczenia. Wszyscy zostali zwolnieni do domów rankiem następnego dnia.
Jak mówi rzeczniczka Mos Defa, aresztowanie rapera dalekie było od sprawiedliwości. Celem reprezentowanego przez nią artysty było bowiem nie łamanie prawa, lecz zwrócenie uwagi na problemy, z jakimi wciąż boryka się amerykańskie społeczeństwo rok po przejściu huraganu Katrina.
Z innych wiadomości. Mos Def pracuje nad nowym albumem „True Magic”, który ukazać ma się pod koniec września tego roku. Będzie to wydawnictwo Geffen Records.