
Premiera pierwszej solowej płyty Pezeta, jednego z czołowych raperów w naszym kraju, zbliża się z każdym dniem. Już 15. października, nakładem wytwórni Konkret Promo, w sklepach pojawi się krążek zatytułowany „Muzyka Rozrywkowa”. Poniżej przedstawiamy wypowiedzi autora płyty o wszystkich utworach, które znajdą się na tym albumie.
1. #1
„Ten kawałek nagrałem jako pierwszy, do jakiegoś innego bitu. Wtedy nie wiedziałem jeszcze jaką płytę chcę nagrać i kto będzie ją produkował. To było chyba około dwa lata temu. Ścieżki z wokalami zalegały w studiu i nie miałem pomysłu co z nimi zrobić. Potem usłyszałem kawałek Szybkiego Szmalu pt. „Co”, który wyprodukował Szogun i wszystko było jasne. Wysłałem mu moje wokale, a on odesłał gotowy track z jego muzyką. Wtedy zdecydowałem, że wyprodukuje większość kawałków.”
2. Halo
„Numer powstał mniej więcej w połowie pracy nad płytą. Wcześniej nagrałem do tego bitu jakiś gówniany refren, który miał zmusić mnie do napisania zwrotek. Nie byłem jednak przekonany do pomysłu. Pewnego wieczoru, siedziałem w domu paląc szlugi, pijąc coś tam i nie wiedząc co mam zrobić z wieczorem. Telefon dzwonił non stop, ale nikt nie miał żadnej konkretnej propozycji, a ja miałem kurewską ochotę zaszaleć. Wtedy zadzwoniła moja koleżanka, która najwyraźniej bardzo lubiła moje towarzystwo, ale nigdy nic za tym nie szło. Dzwoniła do mnie często, a ten wieczór był z gatunku takich kiedy nie masz siły gadać, chcesz poszaleć, upić się i wylądować w łóżku. Skończyło się tak, że zostałem w domu i napisałem ten numer, bo koleżanka nie chciała zmieniać naszej relacji.”
3. Na tym osiedlu
„Hm! Na początku była muzyka, potem długo długo nic. Naprawdę długo nie mogłem nic napisać. Później pomyślałem, żeby zrobić najprostszy, zwykły rapowy numer. Coś co ma swoje korzenie na ulicy, chodniku, podwórku, w mieście. Coś co nie sili się na bycie ani jakimś super zaaranżowanym numerem rozrywkowym, ani przeintelektualizowanym hip-hopem. Brudny, nowoczesny rap w najczystszej formie. Poszło jak z płatka. Onar nagrał zajebistą, bardzo energetyczną zwrotkę i mieliśmy gotowy track.”
4. Lubię
„Kompletnie nie pamiętam procesu powstawania tego kawałka. Pamiętam tylko, że to drugi numer jaki nagrałem na ten krążek. Myślę, że był to czas kiedy naprawdę dużo imprezowałem. Podoba mi się ten track, bo mówi o tym co lubię i wiem, że lubią to kobiety, chociaż Kazimiera Szczuka pewnie będzie tym oburzona. Chyba jest to mój ulubiony numer z płyty.”
5. Nie tylko hit na lato
„Wiem, że to jak walka z wiatrakami, ale postanowiłem powalczyć z towarzystwem wzajemnej adoracji polskiego showbiznesu. To taki swojego rodzaju protest song, oczywiście z przymrużeniem oka, chociaż nie będę ukrywał, że dosadny i pewnie w interpretacji niektórych stanowczo zbyt chamski. W moim mniemaniu wymaga trochę poczucia humoru i dystansu, ale jest prawdziwy.”
6. Pezet jak..
„Powrót do oldskulu, do czasów Obrońców Tytułu. Powrót, ale tylko w tekście, bo muzyka jest w bardzo nowoczesnym stylu. Do niuskulowego bitu Szoguna dodałem tekst charakterem nawiązujący do starego numeru o niezbyt szczęśliwym tytule „Zimna fuzja”, który znalazł się na płycie pt. „Muzyka Klasyczna”. Coś dla moich fanów z dawnych czasów.”
7. Niegrzeczna
„Koncepcja jest pomysłem Wdowy. To miał być numer na jej płytę, a ja miałem być gościem. Długo ją przekonywałem, żebyśmy zamieścili ten track na moim krążku. Zajebisty kawałek, naprawdę gorący. Wdowa zaczyna, ja odpowiadam. Wymieniamy się flirciarskimi zaczepkami, prowokując się nawzajem do zdrady. Treść jest fikcją, ale efekt jest moim zdaniem bardzo seksowny.”
8. Noc i dzień
„Kawałek jest relacją z konkretnej nocy, opisem prawdziwych wydarzeń, ale przedstawionych za pomocą metafor. Nie należy traktować tekstu dosłownie, chociaż ciężko byłoby mi powiedzieć jakie są różnice pomiędzy faktycznym przebiegiem tamtej nocy, a jej lirycznym opisem. Bardzo lubię ten numer, jest dla mnie bardzo ważny i mimo całego hiciarstwa i powierzchowności, dla mnie samego znaczy i mówi dużo więcej, niż mogłoby się wydawać. Jest to dosyć cukierkowy kawałek, tak przynajmniej brzmi, ale moim zdaniem jest bardzo mroczny.”
9. Mamy ten styl
„Bardzo prosty, rapowy numer. Typowe braggadocio. Nie należy go traktować dosłownie, jest bardzo przerysowany i utrzymany w konwencji właściwej dla rapu. Jeśli zostałby potraktowany dosłownie, mógłby zostać uznany za głupi. Trzeba pamiętać, że nie jest to tekst, który ma nieść za sobą jakieś wartości. Jest po prostu gorący i hardcore’owy, jak większość piosenek ma płycie. W końcu to kawałek o ciuchach.”
10. Pornogwiazdy
„Krótka historia o dziewczynach, które myślą że są gorące, ale nie bardzo wiedzą jak się robi laskę, a jedyny zwrot jakiego używają w związku z seksem to „kochać się”. Nie byłoby może w tym nic złego (chociaż nie jestem fanem tego rodzaju podejścia i nazewnictwa), gdyby nie ich przeświadczenie, że świetnie nadają się na gwiazdy porno, a jedyne co je powstrzymuje to ich szacunek do samych siebie. Boże! Widzisz i nie grzmisz! Dziewczyny wpiszcie sobie w redtube.com hasło deep throat. Proszę!”
11. Lojalność?
„To dla mnie bardzo ważny tekst i niezależnie od swojej naiwności bardzo prawdziwy. Nie traktuje może o priorytetach i wartościach dorosłych, dojrzałych ludzi, ale mówi o bardzo ważnej części relacji między ludźmi, o bardzo ważnej części mojego życia. Jedyny numer, który można traktować dosłownie, bez dystansu. Moim zdaniem bardzo smutny i wkurwiony.”
12. Sexmisja
„Bardzo obrazowy opis przypadkowego stosunku seksualnego, począwszy od nawiązania kontaktu, rozpoczęcia znajomości, gry wstępnej, po sam seks w toalecie. Obrazowy, ale nie dosłowny, raczej metaforyczny. Prosty, wulgarny, szowinistyczny kawałek o seksie. Każdy może wziąć z niego co chce, dopisać swój własny scenariusz, zgorszyć się, lub nakręcić, albo zgorszyć ale nakręcić, zaciekawić. Chociaż jak dla mnie nie ma tu nic gorszącego, raczej lajcik.”
13. czterdzieściprocent
„Bardzo stary numer. Tak naprawdę remix kawałka pt. „Codziennie” z mixtape’u czeskiego dj’a Opia. Strasznie dołujący, ale bardzo imprezowy, nagrany pod wpływem różnych używek. Zmieniłem tytuł, ponieważ poprzedni wymyśliłem na kacu i pod presją.”
14. Takie jak ty
„Numer przedstawia abstrakcyjną sytuację związaną z idealną kobietą. Opisana osoba jest kobietą o perfekcyjnym ciele i umyśle, typową femme fatale. Tekst jest mimo wszystko dość humorystyczny, a opisana sytuacja wydaje się być niemożliwa, ale prawdę mówiąc jest oparta na faktach. Możliwe, że owe fakty przedstawiały się w taki sposób tylko dla mnie, bo byłem i jestem kompletnie zauroczony. Nie mogę zapomnieć o bardzo ważnym szczególe – kawałek mówi o tym jak hipnotyzujące potrafią być kobiety i co mogą zrobić z twoim portfelem.”
15. Gdyby miało nie być jutra
„Kompletnie abstrakcyjny kawałek, przy tym hardcore’owy, ale naiwny, jednocześnie rozpaczliwy i smutny. W tamtym momencie swojego życia napisałem jeszcze wiele innych kawałków, które nie znalazły się na tej płycie, gdyż nie pasowały do koncepcji. Wszystkie mówiły o tym, że jest mi wszystko jedno, ale były bardzo dołujące. Ten jest smutny, ale przebojowy i mimo wszystko hedonistyczny. Łatwo również zauważyć, że treść jest fikcją, gdybaniem, utopijną historią, narracją w trybie przypuszczającym. Abstrakcyjny, a jednocześnie wtedy tak realny. Dobry numer do wielokrotnego przekraczania dozwolonych prędkości.”