
23 czerwca, na rozprawie jaką rodzina zmarłego Notoriousa B.I.G. wytoczyła miastu LoS Angeles, zeznawał emerytowany policjant – Fred Miller.
Miller, który przez dwa lata pracował nad sprawą śmierci Notoriousa, powiedział przed sądem, że na pewnym etapie śledztwa detektywi mieli już nadzieję, że są w posiadaniu wystarczającej ilości dowodów, by aresztować Suge’a. Nadzieja była jednak złudna.
Mimo zeznań więźnia, który siedział w jednej celi z Marionem „Suge” Knightem (utrzymywał on, że szef Death Row chwalił mu się, że wysłał Biggiego na tamten świat) i innych dowodów (jak odnalezione w samochodzie Knight’a ślady prochu z pistoletu) policja nie była w stanie doprowadzić do aresztowania Suge’a. Władze nie mogły jednoznacznie powiązać podejrzanego z osobą, która miała rzekomo pociągnąć za spust – Amirem Muhammadem.
Muhammad znalazł się w kręgu podejrzanych dzięki portretowi pamięciowemu sporządzonemu na podstawie zeznań trzech świadków morderstwa. Mimo uderzającego podobieństwa poszukiwanego mężczyzny do Amira, świadkowie nie potrafili rozpoznać go na podstawie zdjęcia.
Sprawa morderstwa Notoriousa B.I.G. pozostaje nierozwiązana od 1997 roku. Wątpić należy również w to, że toczący się obecnie proces odpowie na pytanie kto zlecił zamordowanie Biggiego i kto to zlecenie wykonał.
http://www.billboard.com