Tede – Fuck Tede w czerwcu
Polski Rap i Hip-Hop

Tede – Fuck Tede w czerwcu

Fuck Tede
Fuck Tede

Siódma solowa produkcja Tede – Fuck Tede pojawi się w sklepach jeszcze w czerwcu.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom nowa płyta Tede nie ujrzy światła dziennego w październiku, data premiery oraz tytuł nadchodzącego albumu uległy zmianie. Jak poinformowała wytwórnia Wielkie Joł płyta będzie zatytułowana „Fuck Tede†, album ten to połączenie najwyższej jakości rapu w wykonaniu Tede oraz wyśmienitej muzyki skomponowanej, tak jak w przypadku „złotego” albumu Note2, przez producenta o pseudonimie Sir Michu. Płyta w sprzedaży już od 24 czerwca 2010.

Druga ze zbliżających się premier wytwórni Wielkie Joł, zapowiadana na czerwiec płyta wrocławskiej formacji WiceWersa zatytułowana „Między niebem, a piekłem†pojawi się w sklepach dopiero po wakacjach, dokładnie 11 września 2010.

Za promocję płyty „Fuck Tede†odpowiedzialna jest agencja New Zenith Promotion.

Więcej informacji na oficjalnej stronie Wytwórni Wielkie Joł: www.wielkiejol.com

12 Comments

  • 3H 24 czerwca 2010

    Tedzik jest zajebisty. Każda kolejna płyta to niespodzianka, coś co daje poczucie zaskoczenia, a jednak gwarancja na dobrą zabawę. Sir Michu robi rewelacyjne bity, idealnie komponuje się z Jackiem w roli narratora. N2 to początek nowej ery Tedego, coś w stylu odcięcia się od przeszłości(nie mówię, że gorszej bo oczywiście porównywalnej, ale chodzi tu o styl). Jestem przekonany, że nowa płyta będzie geniuszem lirycznym w najbardziej możliwej prostocie! Czekam, aż pojawi się w sprzedaży!

  • cygan 16 czerwca 2010

    tede pij mi z dupy ,te twoje kawalki to zenada

  • "Fan" "tedego" 15 czerwca 2010

    Przepraszam bardzo, czy będzie wersja ocenzurowana? Bo mój 8-letni syn puszcza muzykę w szkolnym radiowęźle i nie wiem czy ta „przechuj” płyta będzie mogła latać w szkole… Buhahaha! Tede śmiech na sali!

  • nołnejm 15 czerwca 2010

    Pierdolnieci esende mylfon to najgorsza plyta Tede-go przez ksero bity mateo a dge jest hujowym spiewakiem na zawsze .Oczywiste jest to ze Tdf ma najlepsze bansy na buhh-ach a jeszcze Jama zua zajebistta

  • sansis 15 czerwca 2010

    Zgadzam się z Ontentym..
    Najgorszy bit jaki słyszałem w życiu, należy właśnie do SirMichu (PRL89/90 z note2)
    Jeśli znał ktoś wcześniej oryginalną piosnkę z której jest ten bit – tak jak ja, kawałek Tedego wg. jest nie do przesłuchania..

  • pacek 12 czerwca 2010

    tede sie spalił, dla mnie nie ma go juz od dawna

  • m3 11 czerwca 2010

    Imo Michu jest przynajmniej tak samo dobry jak Matheo. Słuchanie po raz kolejny o tym że czas płynie a Jacek szuka żony ale nie moze znaleśc jest męczące. Najlepsze kawałki to takie jak: 89/90, Suchy konar,Follow up,, Bezkit warszawski gdzie pokazuje umiejętnośc pisania pomysłowych tekstów

  • elPresidente 10 czerwca 2010

    no ciekawe jaka będzie ta płytka, a co do warstwy muzycznej to też wolałem bity Matheo z Esende Mylfon, ale Sir Michu też jest niezły ;)

  • compton 9 czerwca 2010

    dla mnie tede sie skończył juz dawno :D Poznań bije na głowe stylem w tym kraju teraz :D

  • Ontenty 9 czerwca 2010

    Warstwa muzyczna Tedego skonczyla sie na ESENDE MYLFON
    Sir Michu jest najgorszy moim zdaniem

  • tru 9 czerwca 2010

    Czy ja wiem. Tede najlepiej własnie wychodzi w takich bardziej refleksyjnych numerach IMO

  • m3 9 czerwca 2010

    Świetny patent żeby jeszcze płyta taka była. Mniej melancholi wiecej bangerów

Comments are closed.