Hip-Hop

Porażka Andrzeja Gołoty!


Andrzej Gołota przegrał po bardzo dobrej walce z Johnem Ruizem. Gołota posłał dwukrotnie Ruiza na deski. W zgodnej opinii specjalistów Andrzej Gołota walkę wygrał zdecydowanie. Sędziowie orzekli inaczej…

Andrzej Gołota dominował praktycznie przez cały pojedynek. Jego przeciwnik był dwukrotnie liczony, a na deskach leżał cztery razy. Andrzej Gołota zadał również więcej celnych ciosów. 152 celne ciosy Andrzeja znalazły odpowiedź jedynie w 121 celnych ciosach Ruiza.

Ruiz faulował. Atakował barkiem, głową i zadawał uderzenia w tył głowy. Często uciekał przed ciosami Gołoty, unikał walki, ale jednocześnie groźnie kontrował ataki naszego boksera.

Jednogłośnie na punkty zwyciężył John Ruiz. Sędziowie punktowali: 114:111, 113:112, 114:111.

Po walce dominującymi opiniami były „skandal”, „kompromitacja zawodowego boksu”, „znów Don King kręci”, „Gołota oszukany!” – to tylko niektóre z komentarzy, które pojawiły się tuż po zakończeniu walki.

Po ogłoszeniu wyników w hali rozległy się gwizdy. Gołota był po werdykcie po prostu załamany. Walczył dobrze, ale pas zachował Ruiz, który był mocno zdziwiony, że sędziowie orzekli na jego korzyść… Opinie komentatorów są zgodne – mocno kontrowersyjna decyzja sędziów.

Niestety, stara zasada sportów walki mówi, że jeżeli z mistrzem nie wygrywa się przez nokaut, to się przegrywa. I właśnie tego chyba Gołocie brakowało. Zmasakrowania przeciwnika.

Gołota zapowiadał przed tą walką, że jeżeli nie zostanie mistrzem świata, to kończy karierę. Czy tak będzie? Miejmy nadzieję, że nie – Andrzej Gołota jest w tej chwili najładniej boksującym zawodnikiem wagi ciężkiej.

Na zdjęciu fragment czwartej rundy walki Gołota – Ruiz.

Fot. Chad Rachman AP

Exit mobile version