
Ostatnio było głośno o „bliskim” spotkaniu Rae i Joe Buddena. Był nawet taki moment, w którym ten drugi wyzwał Chefa na pojedynek „w klatce”, lecz ostatecznie przeprosił za wszystkie zaczepki. Z tego też powodu członek Wu-Tang Clanu zdecydował się zrobić to samo.
Podczas wczorajszej audycji w radiu, Chef wyjaśnił co było powodem „odpuszczenia” po zaatakowaniu Buddena :
8 września, kocham Joe Buddena – powiedział żartem Rae – Z mojej strony to jest jakby.. koniec. Wystarczy już tego. Wiesz o co chodzi? Jestem człowiekiem biznesu. Staram się uciec od tego negatywnego, złego świata, bo jeśli nie – tak naprawdę dopiero wtedy przegram i stracę. Mam dzieci. Mam rodzinę. Wiesz o co chodzi? Nie dostanę przecież niczego, nie zyskam niczego kiedy kogoś uderzę. Ja go naprawdę lubię…
Budden niedawno zrobił podobne oświadczenie mówiąc, że z dala od światła kamer prowadzone były rozmowy i problemy zostały wyjaśnione :
Wszystko jest ok. Między nami jest ok. Slaughterhouse to pokojowa grupa. Uścisk rąk to posunięcie biznesowe. Wydaje mi się właśnie, że w tym punkcie jesteśmy – w punkcie zgody. Nie chodzi mi o to, że ja i on [Raekwon] pogodziliśmy się, że stanęliśmy przed sobą drugi raz. Po prostu ludzie, którzy chcieli porozmawiali ze sobą… i dalej rozmawiają.
Bigga
4 Comments
Comments are closed.