
Koncentracja nie jest pojęciem obcym ekonomistom. Zjadanie płotek przez duże ryby stało się właściwie codziennością. Wczoraj byliśmy świadkiem kolejnego przejęcia – Island Def Jam, należące do giganta Universal Music, wykupiło pozostałe 50% udziałów w Roc-A-Fella Records stając się tym samym nowym właścicielem tej wytwórni. Wartość transakcji – 10 grubych zielonych milionów dolarów!
Co to oznacza? Roc-A-Fella pewnie nie zniknie z rynku, ale Def Jam będzie miał wytwórnię w kieszeni i będzie ją całkowicie kontrolować. Zakup z pewnością się opłaci – dla Roc-A-Fella nagrywają takie sławy jak Jay-Z i Kanye West, a gwiazdy tego pokroju zawsze dobrze się sprzedają.
Coraz bardziej prawdopodobne jest również objęcie przez Jay-Z jednego z czołowych stanowisk w Island Def Jam. Carter miałby również otworzyć i prowadzić swoją wytwórnię – S. Carter Records.
Nic nie jest jednak w stu procentach pewne. Jay-Z kuszony jest również przez największego konkurenta Universala – Warner Music, kierowanego przez Lyora Cohena – wielką rybę rynku muzycznego i dobrego kumpla rappera. Pytany o ewentualne zatrudnienie Cartera Cohen odpowiada: „Gdyby nie miał żadnych zobowiązań, z pewnością bym z nim porozmawiał”.
Nie wiadomo czy w związku z przejęciem Roc-A-Fella nastąpią zmiany personalne na stanowiskach kierowniczych. Podobno dotychczas najważniejsze osoby w Roc, Damon Dash i Kareem (Biggs) Burke, planują nowe przedsięwzięcie.
Co to oznacza dla nas? Na pewno nic rewelacyjnego – brak konkurencji jeszcze nigdy nie wyszedł konsumentom na dobre.
www.rocafella.com