
Raper z Nowego Jorku, Saigon, dochodzi do siebie po napadzie jaki miał miejsce 18 stycznia na Manhattanie. Artysta został zaatakowany przez rabusiów.
Dwóch mężczyzn zaatakowało Saigona, gdy ten wychodził z restauracji na Manhattanie. Ich celem był wart 18.000 dolarów łańcuch rapera. Napastnicy próbowali okraść również towarzyszącego artyście mężczyznę, który miał na sobie platynowy łańcuch z diamentami. W czasie szamotaniny jeden z napastników uderzył Saigona w głowie szklaną butelką raniąć go w twarz i szyję.
Mimo ran Saigon wraz z kumplem skopali tyłki napastnikom, którzy uciekając zgubuli swoje telefony komórkowe. Raper został natychmiast przewieziony do szpitala, gdzie opatrzono mu rany. Artysta dochodzi do siebie w domowym zaciszu, a policja, na podstawie zarekwirowanych telefonów komórkowych, poszukuje sprawców.
Z innych wiadomości, Saigon szykuje nową płytę zatytułowaną „The Greatest Story Never Told”. Nad produkcją albumu, który ukaże się w Atlantic/Fort Knocks Records, czuwać będzie Just Blaze. Data premiery nie została jeszcze ustalona.