
Po ostatnich kontrowersjach związanych z wypowiedziami Saigona dotyczącymi Nelly’ego i Joe Buddena, artysta ogłosił, że kończy swoją przygodę z rapem:
[Rap] jest przepełniony fałszywymi czarnuchami, którzy pompują truciznę w umysły dzieci, zarobią kilka dolarów i zachowują się jakby byli nie wiadomo kim, a dobrze wiedzą, że ich muzyka jest szkodliwa dla ich pieprzonych środowisk. Jeśli nie mówią o seksie, to o narkotykach lub przemocy. Gdzie się podziały te piosenki o zdobywaniu wykształcenia, byciu odpowiedzialnym rodzicem czy zaprzestaniu wojen gangów? To wszystko jest coraz bardziej chore.
Ciężko powiedzieć na ile słowa Saigona są wiążące. Faktem jest natomiast, że od 2004 roku czekamy na płytę artysty zatytułowaną Greatest Story Never Told. Premiera krążka była wielokrotnie przekładana i tak naprawdę nie wiadomo, czy ujrzy wreszcie światło dzienne. Wytwórnia Ft. Knox/Atlantic nie odniosła się jeszcze do wieści o „emeryturze” rapera.
Mr. Chris