
„For the Record”, czyli utwór, w którym Shyne dissuje 50 Centa, a przynajmniej wiadomość o nim, obiegła już cały świat. Będzie beef czy nie będzie? W wywiadzie dla MTV Shyne zdradził swoją opinię na ten temat.
Przypomnijmy – Shyne, odsiadujący obecnie wyrok 10 lat pozbawienia wolności, w swoim 4-minutowym kawałku pogroził 50 Centowi palcem – ostrzegł, że połączy go ze zmarłą matką, nazwał go donosicielem i wypomniał, że wcześniej sam próbował nakłonić Shyne’a do bliższego związania się z G-Unit. A jest to oczywiście odpowiedź na freestyle 50 Centa, w którym ten wyzwał Shyne’a od słabeuszy.
W środę, w wywiadzie, który odbył się zakładzie karnym Clinton Correctional Facility, Shyne bodaj po raz pierwszy opowiedział MTV o jego 'problemach’ z 50 Centem.
„Słuchaj, on jest dla mnie dzieciakiem” – mówi Shyne. „(..) powiedział coś, czego nie powinien był powiedzieć. Gdyby tak powiedział i pozostał przy swoim stanowisku, byłaby inna sprawa. 'Tak powiedziałem, masz problem, nieważne’. Ale on to powiedział i w tym samym czasie próbował mnie nakłonić do przyłączenia się do G-Unit Records. Był okres, że Sha Money dzwoni do mnie: 'Yo, 50 chce, żebyś podpisał umowę z G-unit’ (…) Kiedyś, zanim jeszcze stał się wielki, rymował o mnie. Chciał ze mną zrobić kawałek, więc wie kim jestem” – dodaje.
Shyne stwierdził, że między nim a 50 nie może być prawdziwego beefu, ponieważ nie wziął słów 50 na poważnie. Zapewnił też, że nawet jeśli 50 odpowie, „For the Record” jest ostatnim kawałkiem, w którym Shyne mu pojechał.
Więc jak będzie? Do końca nie wiadomo – milczy rzecznik prasowy 50 Centa, milczy sam lider G-Unit. Trzeba będzie poczekać na jego odpowiedź.
Na koniec dodajmy, że kawałek „For the Record” ukaże się na „Godfather Buried Alive” – drugim albumie Shyne’a, którego premierę przewidziano na 10 sierpnia.