Hip-Hop

Shyne niezadowolony z Def Jam


Shyne nie jest zadowolony z Def Jam i chce jak najszybciej odciąć pępowinę łączącą go z wytwórnią. Przyczyna? Klapa albumu wydanego latem zeszłego roku.

Album „Godfather Buried Alive” zadebiutował w pierwszej połowie sierpnia 2004 roku. Mimo reklam w prasie, radiu, telewizji i Internecie w pierwszym tygodniu sprzedaży płyta rozeszła się zaledwie w 158.000 egzemplarzy, co na warunki amerykańskie jest wynikiem kiepskim. Wystarczy przytoczyć osiągnięcie The Game, którego album „The Documentary” rozszedł się w 400.000 sztuk w ciągu debiuatnckiego dnia i ponad 600.000 w pierwszym tygodniu obecności na rynku.

Dla Def Jam „Godfather Buried Alive” był finansową klapą. Wytwórnia wydała 3 miliony dolarów na podpisanie kontraktu z Shynem, 1 milion na nagrania i działalność marketingową. Poniesione koszty znacznie przewyższyły uzyskane przychody.

Winą za niepowodzenie Shyne obarcza Def Jam, oskarżając label o niewystarczającą promocję i niedostateczne działania marketingowe. Podobno rappera, który odsiaduje w więzieniu wyrok dziesięciu lat pozbawienia wolności, odwiedził niedawno Jay-Z – obecny prezes Def Jam. Tematem rozmów była przyszłość Shyna w wytwórni.

Shyne zapewnia, że dołączył do Def tylko z powodu zapewnień Antonio „L.A” Reida, który gwarantował priorytet dla wspomnianego albumu. Teraz Shyne rzuca w Reida gromami oskarżając go o zlewnie hip hopu i troszczenie się jedynie o wydawnictwa R&B.

Z pewnością złość Shyna pogłębia wyrok sądu, który zabronił Universalowi wypłacanie rapperowi gaży za „Godfather Buried Alive”. Skazani nie mogą bowiem czerpać korzyści majątkowych.

Exit mobile version