Snoop Dogg odpiera zarzuty o gwałt
Hip-Hop

Snoop Dogg odpiera zarzuty o gwałt


W programie telewizyjnym Larry Kinga (CNN) Snoop Dogg odparł zarzuty Kylie M. Bell, która oskarżyła rappera o wykorzystanie seksualne.

„Nie będę kolejnym artystą, który wypisuje czek za fałszywe oskarżenia. Jestem niewinny… Nie było mnie nawet w tym budynku” – powiedział. „Oskarżenie o gwałt jest poważnym zarzutem. To miało miejsce dwa lata temu… Mam dużo pieniędzy, to prawda, ale nie oznacza to, że dam je tobie”.

W programie wypowiedział się również adwokat Bell, Perry Wander, który oskarżył nie tylko rappera, ale również stację ABC, która dopuściła do tego, by na zapleczu wciągano kokainę, pito szampana i palono marihuanę.

„Według mnie ABC, Disney, The Jimmy Kimmel Live Show przyczynili się do gwałtu na mojej klientce. Zapewnili alkohol gościom. Zapewnili alkohol gospodarzom programu. Zapewnili alkohol nawet publiczności. Stworzyli atmosferę wielkiej imprezy, by przyciągnąć przed telewizory młodszą publiczność” – powiedział Wander.

Snoop utrzymuje, że tego wieczora nie pił akoholu. „Tak naprawdę nie piję alkoholu, nie bawię się w ten sposób” – zapewnia – „Gwałt nie leży w mojej naturze. Współczuję każdej kobiecie, która została zgwałcona. Mam matkę, żonę i córkę… gwałt to poważne oskarżenie. Dlatego jestem tu dziś z wami, żeby powiedzieć wam, że ja taki nie jestem”.

Snoop oświadczył, że nie może doczekać się oczyszczenia swojego imienia z wszelkich podejrzeń i jest gotów poddać się nawet testom na wykrywaczu kłamstw.

O całej sprawie pisaliśmy już wcześniej. Przeczytać o tym możecie TUTAJ.