Hip-Hop

Soulja Boy chce nagrać następną płytę


Nastoletni raper, którego singiel Crank That stał się wielkim hitem, planuje nagranie nowej, trzeciej już, płyty. Nowy album ma nosić nazwę The DeAndre Way i ma on przedstawić taktykę Soulja Boya jaką obrał w biznesie.

Nie znamy na razie producentów ani gości na albumie, ale Soulja ostatnio wyjaśnił, że jest bardzo zmotywowany do zrobienia nowej płyty.

Koncept to mój styl myślenia, moja logika, moja teoria na temat wielu rzeczy. To jest głównie moja interpretacja życia. Opowiem historie. Widziałem wiele rzeczy w swoim życiu. Mam dopiero 18 lat a swój pierwszy milion zarobiłem gdy miałem 16. Wiem jak zarabiać kasę – „jestem hustlerem”. Wszystko co robie kręci się w okół kasy. Nie ważne jaka jest sytuacja, ja sobie poradzę i zbiorę kasę. Zawsze myślę pozytywnie, zawsze dbam o moich ludzi, o rodzinę i będę dalej robił dobrą muzykę. Pierdolą mnie hejterzy. Ja idę prosto na pierwsze miejsca!

Mimo, że pierwsza płyta rapera pokryła się platyną, druga zaliczyła dość słabe wyniki w pierwszych tygodniach sprzedaży.

Byłem na prawdę zawiedziony. – powiedział raper o iSouljaBoyTellEmMój album teraz zawraca, jakby, wiecie – zawsze jak twoja płyta nie radzi sobie na początku to po prostu już sobie nie poradzi. Ale ze mną jest odwrotnie. Sprzedaż mojej płyty rośnie, bo „Kiss Me Through The Phone” idzie w górę na listach! Kocham te piosenki, które potem każdy ustawia jako dzwonek w komórkach. Jeśli album sobie nie poradzi – poradzą sobie dzwonki. To jest sprawa, którą zauważyłem i w tym jestem dobry.

Soulja obiecuje też, że coraz lepiej składa rymy i jest coraz lepszym raperem.

Zacząłem być zapraszany do piosenek np. z Juelzem Santaną, Guccim i wszystkimi tymi artystami ale, wiecie, ich zwrotki po prostu niszczą moje wyczyny. Więc myślę sobie : „Muszę wymyślić coś mocniejszego, lepszego.” Teraz, poprawiam moje flow z każdą chwilą i na każdym kawałku nie odstaje od bitu.

Soulja Boy znany jest z otwartego mówienia co ma na myśli. Ostatnio opowiedział o umiejętności „niszczenia karier”.

Zawsze będę się zmagał z różnymi epizodami, przez które będę musiał przejść w życiu. Hejterzy są wszędzie, o każdej porze, więc muszę robić to co chce i się nie przejmować. Moi hejterzy już się nie odzywają. Uciszyłem ich. Miałem wiele beefów z różnymi artystami. Wiele raperów mówiło wiele o mnie, ale tak na prawdę ktoś musiałby zrobić wiele, żeby mnie skończyć. Skończyłem już kariery wielu arystów. Ale jeśli komuś się to będzie udawać, jeśli ktoś będzie mnie niszczył – dotknę piekieł żeby wygrać !

Jak na razie nowa płyta SB nie ma daty premiery.

Bigga

12 Comments

  • edstar 8 maja 2009

    ale nie chodzi o 50 który jest lamusem ale o slodża boja którego jedno słowo „lamus” nie zdefiniuje..po co nazywa siebie raperem? niech zostanie przy tych dzwonkach butach, bluzkach i innych gównach dzięki którym trzepie kase. „Skończyłem już kariery wielu arystów.” niby kogo? chyba jego 12letnim kolegom którzy mają równie pedalskie ksywy. niech go w końcu pojedzie ktoś kto zna się na beefach żeby mu się łyso zrobiło i żeby zamknął morde

  • da proof 6 maja 2009

    według mnie to z 50 centem jest tak: był wartościowym raperem (power of the dollar, massacre, get rich or die tryin) natomiast wpadł w pułapke jaka jest kasa sława itp. chciał iść z duchem czasu zeby pozostać na topie. podejżewam że gdyby ktoś go zabił po wydaniu get rich or die tryin to nikt by o nim złego słowa nie mowil ;] Czasy sie zmieniły ten 50 to nei ten sam co pare lat temu z tąd moim zdaniem ta różnica poglądow ;] peace

  • m@liiin 4 maja 2009

    50 cent to rap
    jest jakbys chcial wiedziec newsql i oldsql sa klasyczne i mainstreamowe brzmienia rapu

  • balu 4 maja 2009

    tak samo jak wasza stara popina was w dupe bo sluchacie eminema

  • p 4 maja 2009

    to tak samo jak ktos nazywa raperem 50 centa….

  • g 4 maja 2009

    co jak co ale skoro niektorzy debile nazywali akona raperem to on tym bardziej jest.

  • da proof 3 maja 2009

    racja ale ten portal nazywa sie rapgra a nie biznesgra takze pozdro ….. :/

  • sinkler 3 maja 2009

    Zacznijmy od tego, że on nie jest raperem! W moim przekonaniu jest dobrym biznesmanem: „Jeśli album sobie nie poradzi – poradzą sobie dzwonki”- tutaj ma dużo racji, dzieciaki w Stanach sobie ściągną dzwoneczek, a on policzy hajs. Nie słucham jego muzyki, bo jest przeznaczona dla gimbusów, natomiast podziwiam zaradność w biznesie. Jest szczeniakiem, a robi dobry papier, tyle.

  • Anonim 2 maja 2009

    soldza boj hahaha bez przesady on niech sie schowa no bez jaj a co do poziomu the game to bardzo duzo mu brakuje

  • Anonim 2 maja 2009

    wara od da gamea

  • g 2 maja 2009

    niech sie stara chlopak bo narazie to lirycznie jest gdzies na poziomie the game i rick rossa

  • m@liiin 2 maja 2009

    Soulja shit jest hujowy

Comments are closed.