
Reprezentant Brooklynu – Gravy – udzielił wywiadu radiowego mimo, że chwilę wcześniej został postrzelony przed siedzibą Hot 97.
28-letni Jamal Wollar został postrzelony 26 kwietnia około 21.30, gdy wchodził do siedziby nowojorskiej stacji radiowej Hot 97. Tego dnia towarzyszyła mu grupa około 30 wiernych ziomków ubranych w jednakowe koszulki z ksywką rapera. Jak mówią świadkowie, kulka nie przeszkodziła artyście w wykonaniu planu dnia. Ranny Gravy nie stracił zimnej krwi i udał się do studia, gdzie udzielił zapowiadanego wywiadu.
W trakcie późniejszego przesłuchania przez policję, Gravy nie wyjawił prawdy o zdarzeniu. Artysta oświadczył, że się przewrócił, co jednak nie przekonało policjantów. Raper został przewieziony do szpitala. Jego stan lekarze określają jako dobry.
Była to kolejna strzelanina w siedzinie Hot 97. W 2001 roku kule świszczały za sprawą Lil Kim i Capone-N-Noreaga. W ubiegłym roku w podobne zdarzenie zamieszani byli Game i 50 Cent.