Hip-Hop

„Suck my dick, 50 Cent!” – krzyczy Game


Mówiąc szczerze całkiem łatwo pogubić się w relacjach łączących 50 Centa i Game’a. Panowie się kłócą, obrażają, potem godzą na oczach milionów i tak w kółko. Jeśli myśleliście, że burzę mamy już za sobą, a rapperzy wkroczyli na ścieżkę wiecznego porozumienia, grubo się pomyliliście.

Plotki o tym, że Game jedzie całemu G-Unit na koncertach na trasie How The West Was One nie zostały ani zdementowane, ani potwierdzone. Nikt głośno nie zapewniał o swojej przyjaźni, jednak strzałów też nie było i sprawa miała szansę ucichnąć.

Burza jednak będzie i to wielka, gdyż w niedzielę na koncercie Summer Jam (patrz: TUTAJ) Game jednoznacznie pokazał co myśli o żołnierzach G-Unit.

Jak donosi MTV, Game od początku swojego występu mniej lub bardziej subtelnie demonstrował swą niechęć do 50 Centa. Na początku na scenie pojawili się osobnicy w przebraniu goryla i szczura (co miało się odnościć do Centowego donosicielstwa), obaj w koszulkach 'G-Unit’. Przebierańcy zostali 'pobici’ przez ziomków Game’a.

Sam artysta bez skrupułów solo wykonał kawałek „Hate It Or Love It” nie opuszczając przy tym wersów Fiftiego. Wyrecytował wszystkie linijki, jedynie miejscami zmieniając oryginał na swoją modłę. I tak co bystrzejsi fani usłyszeli chociażby: „I ain’t fucking with five-O / It’s all starting to make sense”. Rapper przedstawił również światu nowe hasło (uwaga, zapamiętujemy): „G-G-G-U-Not!”.

Dalej było coraz ciekawiej. Zagorzałym fanom 50 Centa nie spodobały się zagrywki Game’a – z publiki dał się słyszeć pomruk niezadowolenia i braku akceptacji dla ochoczych poczynań rappera. Artysta wytłumaczył więc zgromadzonym, że szanuje Nowy Jork, ale z powodu zazdrości został wykopany z G-Unit. Nawoływał, by go nie nienawidzić za to, że on nienawidzi 50 Centa. Tuż przed wykonaniem kawałka „Dreams”, trzymając na rękach swojego syna, zaczął nawet krzyczeć: „Fuck 50!”.

Kolejnym punktem programu był znaczący symbol zerwania więzi przyjaźni z G-Unit. Game cisnął w tłum swój G-Unitowy łańcuch, który kiedyś tak dumnie nosił na swej piersi. To się spodobało publice, która coraz bardziej przychylnym okiem patrzyła na artystę.

Wylewając z siebie wszystkie negatywne uczucia, Game opowiedział o pamiętnej strzelaninie przed siedzibą Hot 97 (patrz: TUTAJ) oskarżąjąc Centa o tchórzostwo. Oczywiście dostało się nie tylko Fiftiemu. Game zagroził, że stłucze Tony Yayo i Lloyda Banksa.

Swój występ Game zakończył kawałkiem „This Is How We Do” informując świat, że: „50 Cent can suck my dick, Tony Yayo can suck my dick, G-Unit can suck my dick”.

Czekamy na reakcję G-Unit i z niecierpliwością wypatrujemy kolejnego odcinka tej ciekawej telenoweli. Kochaj albo rzuć, 50 Cencie!

Foto: Hot97.com