
Nielsen SoundScan zaprezentował w sylwestra oficjalne zestawienie najlepiej sprzedających się płyt w Stanach Zjednoczonych. Jak wielu zapewne wie, numerem jeden był krążek Lil’ Wayne’a, zatytułowany „Tha Carter III”.
Miano najlepiej sprzedającej się płyty 2008 roku, dał albumowi wynik w wysokości 2,8 miliona egzemplarzy. Płyta T.I.’a zatytułowana Paper Trail ze sprzedażą na poziomie półtora miliona, dała artyście miejsce ósme. Pierwszą dziesiątkę zamknęła Beyonce i jej I Am … Sasha Fierce. Krążek trafił do 1,4 miliona odbiorców.
Jeśli chodzi o cyfrową sprzedaż albumów, Weezy uplasował się na miejscu czwartym z ilością 267 000. Kanye West zajął miejsce ósme z wynikiem 183 000.
Ciekawą sprawą jest popularność internetowej sprzedaży singli. Tutaj numerem jeden była Leona Lewis i jej Bleeding Love, która może pochwalić się wynikiem na poziomie 3,4 miliona. Zaraz za nią uplasował się Lil’ Wayne. Numer Lollipop został legalnie ściągnięty przez 3,1 miliona osób. W pierwszej dziesiątce pojawiły się jeszcze następujące utwory: Flo Rida – Low (2.9 miliona) Rihanna – Disturbia (2.7), T.I. – Whatever You Like (2.6), a także duet Jordin Sparks i Chrisa Browna, zatytułowany No Air (2.6).
Pocieszający jest fakt, że wzrosła ogólna liczba sprzedającej się muzyki. Brana jest tutaj pod uwagę łączna sprzedaż płyt, singli, klipów i legalnych ściągnięć z internetu. Łączny wynik 2008 roku to 1,5 miliarda (1,3 miliarda w zeszłym roku).
O 14 procent spadło natomiast zainteresowanie samymi albumami. W 2008 roku sprzedało się 428 milionów płyt.