
Wygląda na to, że na długo oczekiwaną nową produkcję Lil’ Wayne’a będziemy musieli jeszcze długo poczekać. Jeśli wierzyć harmonogramowi Universal Records, płyta powinna pojawić się w sklepach w październiku bądź listopadzie tego roku. Wayne natomiast, poproszony o potwierdzenie daty premiery, z ironicznym uśmieszkiem odpowiedział „listopad 2008?”.
Być może Weezy żartował, mówiąc o przesunięciu premiery na koniec przyszłego roku. Pewne jest jednak, że nie chce on wydawać krążka w 2007. Fani rapera mogą winić za opóźnienie między innymi Nelly’ego:
„Wiele płyt wychodzi w tym roku” – wyjaśnia Wayne – „Wielu ludzi chce użyć jako singli kawałków, w których pojawiam się gościnnie. Gdyby mój album wychodził w tym roku, musiałbym im odmawiać. Nie chciałem tak robić. Dodatkowo mój człowiek Nelly doradził mi mówiąc 'musisz sprawić, że będą ciebie naprawdę chcieli'”.
„Nagrałem kawałek z Enrique Iglesiasem i innymi ludźmi, którzy sprzedają miliony płyt” – dodał Weezy – „Nagrałem też kawałki z ludźmi z osiedla. Nagrałem z wszystkimi”.
Enrique Iglesias również opowiedział o wrażeniach związanych z tą nietypową kolaboracją:
„Fajne w tej piosence jest to, że nie było moim założeniem nagranie utworu z raperem. Lil’ Wayne jest jednym z moich ulubionych raperów. Pomyśleliśmy o kolaboracji i stwierdziliśmy, że zadzwonimy i zobaczymy co na to odpowie. Spodobał mu się pomysł i zarapował w utworze”.
Mr. Chris