Hip-Hop

The Clipse odradzają karierę w szołbiznesie


The Clipse należą do tych ekip, o których się cały czas mówi jako o niespełnionych nadziejach rap biznesu. Ekipa, na której każdą płytę czeka się wiele lat i która o bojach z wytwórniami mogłaby napisać podręcznik, postanowiła podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat rap biznesu.

Swego czasu pisaliśmy o bojach ekipy z opiekującą się raperami wytwórnią Jive. Po miesiącach walki The Clipse rozstali się z Jive i przeszli pod opiekę Ricka Rubina, który zaproponował im kontrakt z Sony/Columbia. O swoich bojach opowiedzieli w wywiadzie udzielonym magazynowi iHipHop.

„Biznes muzyczny to walka i jeśli chcesz przetrwać na rynku, to musisz iść cały czas do przodu. Zawsze byliśmy sobą i chcieliśmy robić to, na co wytwórnie nie chciały się zgodzić. Nie możesz oczekiwać, że wytwórnie będą robić wszystko za ciebie. Część z nich pochodzi do swojej pracy bardzo schematycznie – bez zaangażowania i pasji. My podchodzimy do tego inaczej – wkładamy w to nie tylko swoją pracę i czas, ale również wiążemy się z danym projektem. Doszliśmy do wniosku, że nie będziemy z tym walczyć i rozpaczać, że coś nie wyszło, tylko postanowiliśmy pójść naprzód. Tak było z Jive, kiedy zobaczyliśmy co się dzieje w wytwórni. Nasi fani też widzieli co się dzieje, jak jesteśmy traktowani, jak mało dla Jive znaczyliśmy. Skoro fani czuli się oszukani i mieli wrażenie, że nie są szanowani, to co powiedzieć o nas?” – mówią raperzy.

„Wszystkie wytwórnie działają w ramach większych organizmów i są zależne od firm, osób, innych wytwórni. I koniec końców – całe siano i tak wpada do jednego portfela. Nie chcemy się więcej zajmować sprawami, którymi powinny zajmować się wytwórnie – stąd decyzja o związaniu się z Rickiem Rubinem.” – mówi Pusha-T.

Najnowszy album The Clipse – Till The Casket Drops pojawi się na rynku w listopadzie 2009 roku. Wiadomo na razie tylko, że produkcją albumu zajęli się panowie Rubin i Pharrell Williams.

Exit mobile version