The Lox & Diddy – kolejny beef?
Hip-Hop

The Lox & Diddy – kolejny beef?


Wydawać by się mogło, że po wielkim pogodzeniu się na imprezie „I Declare a War” panowie Diddy, Jada i Styles zapomną o urazach. Nic bardziej mylnego.

W audycji Angie Martinez w Hot 97 panowie z The Lox podawali w wątpliwość uczciwość i czyste intencje Diddy’ego.

„Wyobraź sobie, że przez lata naprawdę ciężko pracujesz, a ktoś, kto nie ma z tymi nic wspólnego, zgarnia cały hajs. Byłabyś totalnie, zupełnie sfrustrowana. Przez lata starasz się to załatwić, zatrudniasz prawników, żeby to pchnąć, jednak niektórzy ludzie są zbyt potężni.” – tak o wpływie Diddy’ego mówi Styles P.

Stosunki między The Lox a Bad Boy Records popsuły się po wydaniu debiutu grupy, albumu „Money, Power and Respect„. Niezadowoleni z traktowania, które im zafundował Combs, postanowili rozstać się z Bad Boy i przejść do Interscope Records.

Tak się złożyło, że wywiadu, w którym dostaje mu się po uszach, słuchał P.Diddy. Zadzwonił do radia ze swojego biura na Manhattanie i postanowił odpowiedzieć na zarzuty raperów.

„Jeżeli ktoś zachowuje się w ten sposób jak ty (słowa skierowane było do Jadakissa – red.), powinien załatwić to ze mną bezpośrednio. Jesteśmy biznesmenami, dorosłymi ludźmi. Możesz siedzieć w radiu i udzielać wywiadu tak długo jak zechcesz, a możesz też skorzystać z mojego zaproszenia i wpaść do mnie do biura. Siedzisz w radiu i sugerujesz, że jestem twoim wrogiem. Przestań sugerować, że Puff coś wam zabrał.”

Na te słowa Jada zareagował odpowiadając: „Więc o co ci chodzi? Po co dzwonisz? Możemy to rozwiązać pomiędzy naszymi prawnikami i ty dobrze o tym wiesz. Po co więc wpadasz na antenę i zgrywasz twardziela?”

Dalsza rozmowa przerodziła się w typową dla rapgwiazd pyskówkę:

– „Jestem, k…wa, dorosły” – upierał się Diddy.
– „Jesteś tchórzem” – perorował Jada.
– „Jesteś złodziejem” – dorzucił swoje trzy grosze Styles.

Zirytowany Puff odłożył słuchawkę, a panowie z The Lox kontyuowali rozmowę z Angie. „Chcemy odzyskać naszye kawałki, stary, i wiesz że mamy do nich prawo. Byliśmy u kilku prawników, ogarnialiśmy różne sprawy.” – kontynuował Styles P.

Wywiad podsumował Jadakiss mówiąc: „Chcemy przynajmniej usiąść i zobaczyć co uda nam się załatwić, zamiast zabawy w kotka i myszkę. Nie chcemy dzwonić po ludziach, których jedyną odpowiedzią jest to, że nie mają z tym nic wspólnego.”

http://www.hot97.com