T.I. wciąż za kratkami (update)
Hip-Hop

T.I. wciąż za kratkami (update)


Sędzia Alan Baverman po raz kolejny odmówił samozwańczemu królowi Południa prawa do wyjścia z więzienia za kaucją. Skutkiem takiej decyzji jest fakt, że T.I. jeszcze co najmniej tydzień spędzi za kratkami. Przez ten czas sędzia ma rozważyć propozycję prawników rapera.

Początkowo przedstawiciele T.I.’a zaproponowali sędziemu, by ich klient został wypuszczony po wpłaceniu kaucji w wysokości 5,4 miliona dolarów. Oprócz 2,2 miliona (z czego 500 tys. zapłacono by w gotówce) zaproponowanych przez przedstawicieli rapera, kolejny milion dorzuciłaby wytwórnia, dla której nagrywa T.I. czyli Atlantic Records. Następnie pięciu przedstawicieli Atlantic i Warner Music oraz dwie firmy zajmujące się kaucjami wpłaciłoby po 100 tysięcy dolarów. Kolejne 1,5 miliona zaproponowano w postaci dwóch posesji należących do artysty.

Sędzia Baverman uważa, że nie potrzeba ustalać tak wysokiej wartości kaucji. Uznał, że jej wysokość może się zamknąć w 2 milionach dolarów (plus wszystkie posiadłości, jakie należą do rapera), jednak całość ma zostać zapłacona gotówką.

Przedstawiciele T.I.’a zaproponowali również opcję pełnego monitorowania domu rapera. Sędzia Baverman ma ten pomysł rozważyć i jeśli zgodzi się na wypuszczenie artysty, ten będzie odbywał areszt domowy pod stałym okiem kamer. T.I. nie będzie mógł opuścić swojej posiadłości i będzie zmuszony nosić elektroniczne urządzenie pokazujące jego lokalizację.

Dodatkowo, jeśli T.I. zostanie zwolniony, do czasu procesu będzie poddawany regularnym testom na wykrycie narkotyków w jego organizmie. Zostaną przeprowadzone kolejne kontrole jego posiadłości oraz zarekwirowane/zabezpieczone wszystkie sejfy.

Na rozprawie, która odbyła się wczoraj (19 października) oskarżyciele ujawnili kolejne fakty działające na niekorzyść artysty. Podczas zatrzymania związanego z zarzutami dotyczącymi nielegalnego posiadania broni, agenci znaleźli w samochodzie rapera sporą ilość marihuany. T.I. przyznał się, że był pod wpływem narkotyku, co było sprzeczne z pierwszymi nieoficjalnymi zeznaniami, w których to artysta twierdził, że nie palił trawki od ponad roku.

Raper zatrudnił do współpracy śmietankę najlepszych prawników. Do Dwighta Thomasa i Steve’a Sadowa dołączyli ostatnio Ed Garland i jego długoletni partner Don Samuel.

Artyście grozi co najmniej 5 lat pozbawienia wolności. Następne przesłuchanie w sprawie zwolnienia z aresztu odbędzie się za tydzień.

Mr. Chris & swinka