
Jak powszechnie wiadomo, najgorszym okresem dla wytwórni płytowych jest początek roku. Czy powinna nas więc dziwić tragiczna sprzedaż płyt w pierwszych tygodniach 2007 roku?
W tym tygodniu najlepiej sprzedającą się płytą jest nowy album Jill Scott, który zadebiutował na miejscu 12 listy Billboard. Gościnnie na płycie udzielili się Mos Def, Common i Lupe Fiasco. Mimo to, płytę kupiło niewiele ponad 44,100 osób.
Najlepiej sprzedającą się rapową płytą jest z kolei „Inspiration” Young Jeezy’ego. Po dwóch miesiącach obecności na liście Jeezy spadł na miejsce 26, nadal będąc daleko od platyny. Ubiegły tydzień zakończył się wynikiem 29 tysięcy egzemplarzy, notując łącznie 802 tysiące sprzedanych kopii nowej płyty Jeezy’ego.
Miejsce 41 zajmuje Eminem, który nieznacznie wyprzedza Jeezy’ego w walce o platynę. Ubiegły tydzień to 21 tysięcy płyt, łącznie zaś Em sprzedał 835 tysięcy nowego krążka.
Miejsce 49 zajmuje Snoop. „The Blue Carpet Treatment” ma łącznie na koncie 751 tysięcy egzemplarzy, z czego w ubiegłym tygodniu sprzedało się 18 tysięcy.
50-ty jest na tej liście Nas, którego album nie interesuje już tak naprawdę nikogo. Niecałe 18 tysięcy krążków i łączna sprzedaż na poziomie 598 tysięcy to wynik zdecydowanie gorszy niż oczekiwania szefostwa Def Jam.
Pozycję 54 zajął szef Nasa, Król Nowego Jorku, Prezes Hip-Hopu i Boss Wszystkich Bossów, Jay-Z. Jego płytę kupiło w ubiegłym tygodniu 17 tysięcy osób, a łącznie krążek trafił do rąk 1 318 000 fanów.
W top 200 ledwo zmieścił się Sean Price, który zadebiutował na miejscu 196. Wynik sprzedaży jego albumu jest tylko niewiele lepszy od wyniku sprzedaży ostatniej płyty Tedzika – „Jesus Price Supastar” sprezdało się w pierwszym tygodniu w nakładzie…4 tysięcy egzemplarzy.
Podyskutuj o tym na FORUM.RAPGRA.COM