
Walka o dominację nie jest zarezerwowana tylko i wyłącznie dla raperów. Swoje ego mają również piosenkarze RnB, którzy walczą o prymat i tytuł największej gwiazdy RnB.
Trey Songz nagrał jakiś czas temu kawałek „Death of Kells„, który atakuje króla RnB. Wokalista zdaje sobie mimo tego sprawę, że nie jest na razie numerem 1. Ma jednak takie ambicje.
„Wiem, że nie jestem najlepszym wokalistą. Ale nie jestem nim w tej chwili, co wcale nie oznacza, że nim nie zostanę. Co do R.Kelly’ego, to jestem przekonany, że gdyby chciał ze mną rywalizować o prymat najlepszego, to jeżeli porównamy lirykę, grę słów i metafory, to Kells jest daleko za mną. Kells jest starym człowiekiem, powinien zejść ze sceny.” – mówi Trey.
Na zaczepki Treya początkowo R.Kelly nie reagował. Tym razem postanowił się wypowiedzieć na temat walki o tron króla RnB.
„Kiedy jesteś królem nie bawisz się w pojedynki. Jak ma się zachować słoń, na którego ciele wyląduje mucha? Ci chłopcy muszą trochę podrosnąć. Te kawałki to jest coś, na co mogłem odpowiadać z 20 lat temu, teraz mnie to po prostu śmieszy.” – odpowiedział R.Kelly.