
Ojciec Michael Pfleger z kościoła św. Sabiny w Chicago zainicjował kampanię billboardową, w której neguje raperów o „niewyparzonych” językach. Na celowniku akcji, prowadzonej pod hasłem „Stop Listening To Trash”, znaleźli się m.in. 50 Cent, Ludacris, Lil’Wayne, Nelly i reprezentant Chicago – Twista.
Ten ostatni postanowił nie przemilczać sprawy i na łamach gazety „Chicago Tribune” stanął w obronie raperów. W swoim felietonie przekonuje, że treści przekazywane przez raperów jedynie odzwierciedlają rzeczywistość, a więc to, co dzieje się na ulicach. Dodaje, że nikt nikogo nie zmusza do słuchania rapu, więc kampania ojca Pflegera jest całkowicie nieuzasadniona.
„Dlaczego po strzelaninach w szkołach Columbine High School i Virginia Tech nikt nie miał pretensji do rocka? Gdyby dzieciaki odpowiedzialne za te tragedie słuchały rapu, wszyscy by trąbili, że to przez taką a taką muzykę. Skoro słuchali rocka, to nie była wina ich muzyki?” – pyta Twista.
„Czas przestać winić muzykę za złe rzeczy, które się dzieją, bo to ludzie czynią zło, nie muzyka. Pieniądze wydane na billboardy można było zainwestować w szkoły w Chicago, na czym zyskałoby całe miasto. Najwyraźniej ludzie nie chcą pomagać i rozwiązywać problemów. Łatwiej jest im szukać czegoś, co mogą za wszystko obwiniać. Kocham moje miasto i staram się mu odwdzięczać kiedy tylko mogę. Od lat wspieram szkołę Choir Academy, ponieważ uważam, że każdy z nas powinien robić co w jego mocy, by wyeliminować niektóre rzeczy, które dzieją się w naszym mieście” – dodaje.
Z innych wiadomości. 14 sierpnia ukaże się nowy album Twisty „Adrenaline Rush”. Na płycie pojawią się znani goście tacy jak R. Kelly, Lil’ Wayne czy Cee-Lo. Za produkcję odpowiedzialni będą m.in. Pharrell, Jazze Pha i Kanye West. Płytę promuje kawałek „Give It Up” z gościnnym udziałem Pharrella.