
MTV poinformowało na swojej stronie, że 50 Cent planuje wydanie dwóch albumów w tym roku. O ile nie podano żadnych szczegółów na temat drugiej długogrającej płyty, o tyle chęć pomocy przy realizacji albumu zgłosił…Rick Ross.
Boss jest skłonny odłożyć na bok konflikt różniący raperów i podać Cenciakowi pomocną dłoń. Powodem takiej decyzji jest troska Ricka Rossa o bity Dr Dre. A raczej o niszczenie ich przez słabego rapera, którym według Rossa jest Cenciak.
Ross zaproponował Fifty’emu, że, za odpowiednią kwotę oczywiście, pomoże mu w wyprodukowaniu kawałków, a nawet napisze za niego teksty na nadchodzącą płytę.
„Zrób nam wszystkim przysługę i przestań psuć beaty Dr Dre. Dre jesteś najlepszym producentem i bardzo mnie ucieszyłoby, gdybyś podesłał mi swoje beaty. Jeśli tego nie możesz zrobić – zapłać mi, a napiszę (Fifty’emu – red.) mu kawałki.” – mówi Ross.
Pomijając uszczypliwość Rossa, trzeba przyznać jedną rzecz: o ile Fifti swoją część konfliktu prowadził za pomocą kreskówek, dowcipów i skitów, nie nagrywając praktycznie żadnego kawałka samodzielnie, o tyle Ross swoją główną bronią uczynił muzykę właśnie.
Tym samym dziwna jest sytuacja, w której zwycięzcą beefu został według gimbusów 50 Cent, którego w beefie wyręczali Tony Yayo i Lloyd Banks.
27 Comments
Comments are closed.