
Dla większości z nas słowo „Freestyle” kojarzy się z jazdą na desce, grą w zochę, wolnym słowem na mikrofonie czy freestylem w kosza.
Ale to słowo to także ksywka jednego ze świetnych undergroundowych raperów, których twórczość wychodzi poza niewielkie grono słuchaczy w Stanach, trochę większe w Europie, ale w gruncie rzeczy pozostaje dla przeciętnego słuchacza anonimowa.
Ja po raz pierwszy zetknąłem się z jego muzyką na debiucie Arsonists, grupy, w której już nie jest. Byłem pozytywnie zaskoczony, ale nie był to dla mnie jakiś szok. Później, gdy usłyszałem jego featuringi na „Modern Day City Symphony” LoopTroopów i z powrotem przesłuchałem Arsonists zajarałem się tym, co robi Freestyle – jego najnowsze nagranie, solowy debiut „Etched in Stone” okupuje moje głośniki.
Wywiad z artystą znajdziecie na SPEEDBALLING.PL
Autorem tekstu jest łatwo podniecający się Cooba Dymek ;)
http://www.speedballing.pl