
Chyba każdy fan rapu z południa USA słyszał przebój Slim Thuga pt. I Run. Co w szczególności przyciągało do tego utwóru to podkład Jima Jonsina i, nie ujmując „bossowi bossów”, zapadający w pamięć refren w wykonaniu Yelawolfa.
Ale nie jest to jedyny taki utwór, w którym refren tego artysty z Alabamy może przyciągać bardziej od „szesnastek” gospodarza. Niedawno informowaliśmy Was o nowym singlu Juelza Santany zatytułowanym Mixin’ Up The Medicine.
I to właśnie ten wykonawca, który tak namieszał postanowił wreszcie wypuścić do sieci nowy mixtejp. Yelawolfa chyba klasyfikować nie można – w jego muzyce możemy doświadczyć śpiewu oraz wolnej, ale także niekiedy szybkiej, nawijki.
Pojawienie się tego artysty dość wyraźnie pokazuje, że coraz częściej mamy do czynienia z wszechstronnie uzdolnionymi artystami, którzy chcą wejść do czołówki i to właśnie dzięki tym umiejętnościom im się to udaje. I czy tego chcemy, czy nie, najlepszym przykładem „fitującego murzyńca” jest Drake, który mimo wszystko dość dobrze na tym wychodzi. Można tu też wymienić CuDiego, czy np. B.O.B. z Altanty.
Yelawolf natomiast, jest biały i nie „fituje”. Jego muzyka jest na tyle dobra, że na Trunk Muzik – mixtejpie, który ukazał się dziś, pojawiły się dwie legendy rapu – Bun B i Raekwon. Czy artysta z Alabamy ma szanse na wdarcie się do mainstreamu? Ściągnij i wypowiedz się na RAPGRA.com Rap Forum:


2 Comments
Comments are closed.