
Ponad 200 didżei brało udział w telekonferencji poświęconej napaści Young Bucka na Dj’a Willa. Zarówno prezenterzy radiowi jak i klubowi didżeje sprzeciwiają się przemocy w rapie.
O całym zajściu pisaliśmy TUTAJ. Efektem napaści Young Bucka na didżeja lokalnej rozgłośni Hot 107,9 był zakaz grania utworów reprezentanta G-Unit w większości rozgłośni radiowych w Atlancie.
Na konferencji, na której didżeje skupieni w organizacji Core DJs dyskutowali nad bojkotem Young Bucka, pojawili się między innymi Tony Neal, DJ Kay Slay, DJ Clue, DJ Finesse, DJ Impact, DJ Mars, DJ Kaye Dunaway czy reprezentujący Intersope Adam Favors.
Ten ostatni próbował przekonać didżei do zarzucenia tego pomysłu, ponieważ, jak argumentował, Interscope i Radio One (do którego należy Hot 107.9) pracują nad porozumieniem i szukają rozwiązania tej nieprzyjemnej sytuacji. Jego wysiłki nie przyniosły efektu, ponieważ większość zebranych prezenterów wnioskowała za tym, żeby do momentu oficjalnego zakończenia postępowania utrzymać banicję Bucka.
„To mogło spotkać każdego z nas.” – mówili zebrani, dając jednocześnie do zrozumienia artystom, że nie czują się swobodnie będąc wciąganym do rozgrywek między raperami. Coraz częściej zdarza się bowiem tak, że dj, który na swoim mixtejpie zamieści atak jednego rapera na drugiego, jest postrzegany jako strona konfliktu.
„Musimy zrobić wszystko co w naszej mocy, żeby zapobiec dalszemu rozwojowi negatywnego syfu w hip-hopie. Jesteśmy teraz na krawędzi i tylko didżeje utrzymują równowagę na scenie, ponieważ artyści są poza wszelką kontrolą.” – mówili zebrani.
Konferencja pokazała również ogromną niechęć świata didżejskiego do G-Unit. Część zebranych nawoływała do trwałego bojkotu nagrań wydawanych przez G-Unit/Interscope, część optowała za usunięciem Bucka z playlist na okres 60 dni. Kilku z kolei przekonywało, że najlepszym rozwiązaniem będzie wstrzymanie się z graniem utworów G-Unit do czasu zakończenia sprawy między Interscope a Hot 107.9.
W tym samym czasie, w którym trwała konferencja Young Buck udzielał wywiadu stacji z Nashville, 101.1 The Beat Jamz. Raper przedstawił tam swoją wersję wydarzeń.
Buck twierdzi, że nie był obrażony przez puszczenie utworu „One Blod”, ale zapytał DJ Willa, czy ten chciał go obrazić, a jeżeli tak, to niech Dj puści raz jeszcze ten utwór. Co też Will zrobił. To sprawiło, że publiczność zaczęła „wariować”, uniemożliwiając Buckowi rozpoczęcie koncertu.
Kiedy raper nie mógł wykonać utworu „Money In The Bank„, podszedł do didżejki i wyciągnął zza niej Willa. Will tymczasem starał się wytłumaczyć raperowi, że po prostu nie słyszał co ten mówił – a osoba stojąca przy didżejce przekazała mu, że Buck chciał, żeby DJ puścił raz jeszcze „One Blood„.
Po usłyszeniu wyjaśnień didżeja, raper go puścił i wyszedł z klubu. Po jego wyjściu część klubowiczów, według rapera nie powiązania z jego ludźmi, zaatakowała Willa.
Buck wyraził również przekonanie, że to zajście, w którym poszkodowany został DJ jednej z największych sieci radiowych, może poważnie zaszkodzić jego karierze.
„Jestem dojrzałym facetem, więc staram się jakoś wyjaśnić tę sytuację. Mój album ukaże się za dwa, trzy miesiące. Didżeje zrzeszeni w Core DJs mogą rozpocząć reakcję łańcuchową, która sprawi, że inni didżeje nie będą grać moich kawałków.
Zajście, które miało miejsce w klubie Nocturnal, może wpłynąć również na stosunki na linii G-Unit – BME, ponieważ Dj Will jest oficjalnym didżejem tej wytwórni i towarzyszy na kncertach Lil Jona i Lil Scrappy’ego. Buck twierdzi, że próbował się skontaktować z Lil Jonem, ale ten jest dla niego nieuchwytny.
Cała sytuacja ma swój początek w zajściu, do którego doszło po niedzielnym koncercie Young Bucka.
Według przedstawicieli Radio One, raper zaatakował Dj’a Willa, który jest prezenterem radia Hot 107.9. Didżej rozgrzewał publikę przed koncertem zawodnika G-Unit, popełnił jednak straszne faux pas, ponieważ w pewnym momencie publika usłyszała utwór „It’s Ok (One Blood)” Game’a.
Jak donosi Sohh, inne stacje w Atlancie solidaryzują się z Hot 107.9, a Young Buck traci na tej swoistej banicji. Prawdziwe problemy są jednak dopiero przed raperem. Jeżeli rozgłośnia zdecyduje się złożyć oficjalną skargę na zachowanie rapera, może on trafić do więzienia. Young Buck jest bowiem objęty nadzorem policyjnym i przebywa na zwolnieniu warunkowym, które jest efektem jego udziału w zadymie na rozdaniu nagród Vibe Awards w 2004 roku.