
Young Buck postanowił skomentować pogłoski o tym, że został obrabowany przed klubem w swoim rodzinnym mieście. „Nikt niczego mi nie ukradł” – powiedział raper.
To prawda, że było nieporozumienie między mną a jednym kolesiem, podczas którego rzeczywiście straciłem zegarek, gdyż zsunął mi sie z ręki. Ale nikt nie ukradł mi Bentleya. Mój Bentley stoi bez nawet ryski, tak samo jak moja biżuteria. Myślę, że [plotki wzięły się z tego, że] ludzie chcieli żeby mnie to spotkało. Nikt mnie z niczego nie okradł.
Buck skomentował również pozostałe spekulacje:
Nikomu nie jestem winien pieniędzy, a koleś z którym miałem sprzeczkę mnie zna, ja jego też znam i już rozmawialiśmy ze sobą od tamtego czasu, więc ktokolwiek wymyśla takie komentarze, chce mnie zniszczyć. Ale mnie nie da się zniszczyć.
Wydaje się, że w tej sytuacji najlepiej odwołać się do starego przysłowia, że prawda leży po środku.
Mr. Chris