
Young City został w zeszłym tygodniu zwolniony z aresztu w Baltimore po wpłaceniu 75 tysięcy dolarów kaucji. Raper wraca do prac nad albumem.
Raper został aresztowany 31 sierpnia w Atlancie po pościgu policyjnym, którego fianł miał miejsce na przedmieściach ATL. Raperowi, który miał już na koncie zarzuty udziału w napaści z bronią w ręku i rabunku, zarzucono niebezpieczną jazdę i przekroczenie prędkości.
Young City, według prokuratora prowadzącego sprawę, ma na koncie siedem prób kradzieży, w tym dwa z bronią w ręku. Rozprawa ma się odbyć 4go grudnia.
Tymczasem, korzystając z ostatnich chwil wolności, Young City kończy prace nad debiutanckim albumem.
„Nagrałem kawałki z Chingym, T.I., Soulja Slim oraz Princess z Crime Mobb. Nie chciałem wrzucać na płytę wszystkich ludzi – wybrałem tych, którzy mają tą samą jazdę co ja.” – mówi raper.
Płyta nie ukaże się nakładem Bad Boy, gdzie, jako członek Da Band debiutował Young City.
„Nie mogę powiedzieć niczego złego o Bad Boy. (Jako członek Da Band) robiłem muzykę, z którą się nie utożsamiałem i nie czułem się z nią dobrze. Teraz jestem wolny.” – mówi Young City.
Pierwszym singlem promującym płytę będzie utwór „Shut It Down„. Na razie nie jest znana data wydania albumu ani wydawnictwo, które weźmie na barki promocję i dystrybucję płyty „Fast Life„.