
Jak donoszą przedstawieciele Universal’a, Lil Wayne (szef Cash Money Records) będzie nowym członkiem ekipy rodem z Atlanty – Boyz N Da Hood. Dołączy tym samym do obecnego składu tworzonego przez Big Duke, Big Gee i Jody Breeze. Wiadomość ta została potwierdzona również przez założyciela Boyz N Da Hood – Blok’a oraz firmę Blok Entertainment.
Pojawienie się Lil Wayne’a w ekipie BNDH oraz odejście z grupy Young Jeezy’ego zrodziło szereg pytań: czy Wayne przyszedł na zastępstwo?, czy Young jest w stanie wojny z pozostałymi członkami grupy? Wątpliwości te próbuje rozwiać Blok: “Jeezy podpisał kontrakt tylko na jeden album. [Członkowstwo Lil Wayne’a] nie jest żadnym zastępstwem – to ciąg dalszy. Nie ma żadnego beefu. Wszyscy jesteśmy braćmi. To bardzo ważne – to ciąg dalszy. Tak miało być od samego początku” – mówi Blok.
Sytuację wyjaśniał rónież Young Jeezyw czasie jednego z wywiadów: “Najpierw byłem solowym artystą, szefem. Zawsze miałem wytwórnię. Zawsze coś robiłem. Jeśli chodzi o całą sprawę z Puff’em [i Bad Boy Records], wszystko już sobie wyjaśniliśmy. Mam już swój solowy projekt w Def Jam. Mój album miał wyjść przed moim małym projektem [w Bad Boy]. Ale jestem gangsterem i w to co robię wkładam serce, dlatego odłożyłem pracę nad solowym albumem, by skupić się nad Boyz N Da Hood. Chcę, żeby moi fani wiedzieli, że nie kombinuję. Poprostu wyszedł mój album i muszę jechać w trasę promocyjną. Tak właśnie zrobiłem w czasie promocji płyty Boyz N Da Hood. Wszystkie akcje promocyjne, które robiłem wtedy, muszę teraz zrobić u siebie” – powiedział.
Doszły nas również słuchy, że oprócz Lil Wayne’a do grupy dołączyć miał również T.I. Informacja ta została jednak zdementowana przez wytwórnię Atlantic Records.

