
Nie samobójstwo jak głosiły pierwsze komunikaty, ale przedawkowanie narkotyków było przyczyną śmierci Dj’a AM. Wyniki sekcji zwłok zostały opublikowane dzisiaj, 29 września.
Według koronera, który badał didżeja, artysta przyjął zestaw pigułek i narkotyków, których nie powstydziłby się sam Michael Jackson. W organizmie muzyka znaleziono kilkanaście środków, w tym między innymi kokainę, oxycodone, Vicodin, Ativan, Klonopin, Xanax, Benadryl oraz Levamisole. Przyczyną śmierci było więc zatrucie lekami oraz przedawkowanie narkotyków.
Z tymi słowami nie zgadza się anonimowy informator serwisu TMZ, który miał być obecny w mieszkaniu didżeja tuż po jego śmierci.
„On chciał umrzeć. Dowodem na to niech będzie zestaw pigułek, które wziął. Po zaaplikowaniu kilku sztuk brał kolejne i próbował je sobie aplikować jak już tracił przytomność. Zablokował wejście do swojego mieszkania lustrami. Żeby wejść do niego, musieliśmy je zbić, bo tarasowały przejście.” – mówi informator.
Przypomnijmy – rok temu DJ AM cudem uniknął śmierci w katastrofie lotniczej. On i Travis Barker wyskoczyli z płonącego samolotu, który rozbił się tuż po starcie. O wszystkim pisaliśmy tutaj