
Andrzej Gołota po raz pierwszy na zawodowym ringu stoczył pełnowymiarową walkę – 12 rund. Pojedynek był mocno wyrównany.
Chris Byrd imponował przede wszystkim szybkością i unikami. Przez cały pojedynek bronił się przed zaciekłymi atakami Gołoty. Pierwsze siedem rund należało do naszego boksera. Później Andrzej zaczął słabnąć, co zręcznie wykorzystał Byrd. Gołota od czasu do czasu częstował Chrisa Byrda seriami potężnych uderzeń. Na jedno trafienie Gołoty, Byrd odpowiadał kilkoma swoimi.
Kilka momentów przyprawiło mnie o szybsze bicie serca. Na samym początku, bodajże w drugiej rundzie, Byrd mocno skontrował uderzenie Gołoty, po którym nasz bokser zawisł na linach. Andrzej był również kilka razy bardzo blisko znokautowania rywala. Przed KO uchroniło Byrda tzw. ringowe cwaniactwo. Widząc, że sytuacja robi się nieciekawa, sygnalizował sędziemu grę faul polskiego pięściarza. Sędzia stwierdzał, że Polak uderzył czysto, a Byrd mógł w tym czasie odpocząć, korzystając z wytrącenia Gołoty z rytmu.
Bardzo rzucała się w oczy ostrożność Gołoty. Wolał nie zadać ciosu niż zostać posądzonym o faule. To było chyba główną przyczyną takiego, a nie innego rozstrzygnięcia pojedynku. Gołota, mając Byrda praktycznie na deskach, cofał się i nie zadawał ostatniego ciosu. Andrzej mógł znokautować Byrda również w ostatniej, dwunastej rundzie. Polak, nie mając nic do stracenia, ruszył do rozpaczliwego ataku. I po raz kolejny – doświadczenie ringowe Byrda uratowało go od nokautu.
Walka była dobra, przez większą część meczu dominował Andrzej Gołota. Niestety, zabrakło kilku ciosów, może nawet jednego, który rozstrzygnął by losy pojedynku.
Polak tak podsumował walkę: „To był dobry boks i dobra walka. Byrd był szybki, trudno było go trafić. Sędziowie uznali, że padł remis, ale według mnie, to ja wygrałem. Nie jestem pewny, czy to Byrd trafiał mnie częściej” – powiedział w wywiadzie dla stacji HBO.
Don King, nowy promotor Gołoty, zapowiedział rewanż. A znając Kinga, możemy być pewni, że pojedynek odbędzie się, a nasz fighter zdobędzie w końcu pas mistrzowski!
Werdykty wyglądały następująco:
115:113 dla Gołoty
115:113 dla Byrda
114:114 remis
Na zdjęciu fragment walki Gołota – Bowe
http://www.rapgra.com