
Tede i Jamal to tylko niektóre gwiazdy, które zagrały na urodzinach sieci Smartszop – jednego z liderów handlu dopalaczami w Polsce. To wszystko działo się w dzień, w którym do sklepów z dopalaczami w całej Polsce wszedł sanepid oraz policja.
Na stronie klubu Dekompresja widniało takie oto info o imprezie
„Sieć sklepów SMARTSZOP zaprasza wszystkich na niesamowitą i niepowtarzalną imprezę SMARTSZOP 2ND B-DAY PARTY. Zagrają dla Was TEDE, JAMAL, NEFRE, ANGELOMIKE, DJ EXWOOKIE & MC GOOFYMAN oraz hit sezonu LETNI CHAMSKI PODRYW. Dzięki dużej liczbie wykonawców oraz szerokiemu zakresowi gatunkowemu granej muzyki każdy odnajdzie coś dla siebie. Zapraszamy do wspólnego świętowania.”
Dziwna sprawa. Tede przekonuje nas wszystkich, że jest mega zarobionym gwiazdorem, a hałturzy na imprezie dystrybutora dopalaczy. Jak donosi gazeta Metro, poproszony o komentarz Jakuza stwierdził: „Nieważne, czy organizatorem imprezy jest centrum handlowe, czy firma sprzedająca dopalacze, jeśli zapłacą, to gramy.” (czytaj więcej Tutaj).
Jamalem nie będziemy się nawet zajmować, bo tłumaczenie członków zespołu, że zagrali na imprezie, bo mają raty do spłacenia, jest tak żenujące, że aż śmieszne. Co Wy o tym sądzicie? Czy raperzy powinni wspierać dopalacze? Po jednej stronie jest Tede i Jamal, po drugiej Hemp Gru i OSTR, którzy są otwartymi przeciwnikami tych używek. A Wy? Co sądzicie? Zachęcamy do dyskusji!
14 Comments
Comments are closed.