
Debiutancki album Nicki Minaj – Pink Friday jest już na rynku i, według szacunków, nie sprzedaje się najlepiej. Co może pomóc wynikom? Skandal.
W wywiadzie udzielonym magazynowi Rolling Stone Nicki Minaj postanowiła zdementować plotki jakoby była biseksualistką lub nawet lesbijką. Plotki te pojawiły się przy okazji kawałka „Autobiography”, w którym Nicki dość jednoznacznie deklaruje zainteresowanie kobietami.
„Nie, nie jestem lesbijką. Nie jestem też bi. Uważam, że kobiety są piękne i seksowne, ale nie mogłabym się spotykać z kobietą. Bardziej pociągają mnie mężczyźni.” – powiedziała Nicki Minaj.
Debiutancki album Nicki nie sprzedaje się tak, jak zakładano. Szacunki z hitsdailydouble.com mówią o niecałych 130 tysiącach egzemplarzy w pierwszym tygodniu. Jest to co najmniej 4 razy mniej niż przewidywano. Inna rzecz jest taka, że Nicki nie miała do tej pory żadnego singla, który trafił by na pierwsze miejsce list przebojów. Równie kiepsko wygląda też sytuacja w rozgłośniach radiowych, wygląda na to, że „Pink Friday” nie ma najważniejszej rzeczy – singlowego kawałka z Lil Waynem i Drakiem.