
T-Pain postanowił, że nie wypuści swojej nowej płyty- RevolveR. Wokalista chce poczekać aż sytuacja na rynku na tyle się poprawi, żeby można było spokojnie opublikować najnowsze wydawnictwo bez ryzyka finansowej klapy.
T-Pain doradził również innym artystom, aby zaczekali z premierami swoich płyt do momentu, w którym na rynku będzie prawdziwy głód muzyki i duże na nią zapotrzebowanie. To, co bowiem dzieje się teraz jest dla T-Paina dowodem na to, że słuchacze mają zbyt duży wybór i rap im się osłuchał.
„Słucham w swoim samochodzie zmasterowanej wersji RevolveRa. Nie chcę jednak tej płyty puszczać na rynek, przynajmniej do momentu, w którym sprzedaż albumów znowu zacznie rosnąć. Nikt teraz nie sprzedaje płyt – no chyba, że jesteś Susan Boyle. Ja nie będę niczego robił – żadnej płyty, nie wypuszczę ani jednego singla, tak będzie do momentu, aż ludzie zaczną prosić o nową muzykę, a artyści będą ją znowu sprzedawać.” – mówi T-Pain.
W jego słowach jest wiele prawdy – raptem przedwczoraj pisaliśmy o złocie dla Ludacrisa, które otrzymał w tym tygodniu. Biorąc pod uwagę fakt, że jest to połowa roku, a Ludacris jest dopiero drugim raperem, który w tym roku przekroczył 500 tysięcy sprzedanych egzemplarzy, to fakt ten jest przerażający. Czy oznacza on koniec rapu czy jest przejawem kryzysu na rynku muzycznym? Czekamy na Wasze opinie.
4 Comments
Comments are closed.