Recenzje

Numer Raz i DJ Zero – Muzyka, bloki, skręty


Numer Raz największe uznanie zyskał jako członek, razem z Tede i DJ Mario, kultowej już ekipy Trzycha. O ile Tadeusz i Mario ostro udzielali się na polskiej scenie rap – wystarczy przypomnieć sławne mixtape’y „Dawaj Mario” czy solówki Tedego, o tyle Numer Raz pozostawał w cieniu swoich przesławnych przeziomów. Stosunkowo aktywnie udzielał się jeszcze na koncertach Warszawskiego i Tedzika – na płytach jednak trudno było go usłyszeć. Na swoją solówkę Numer Raz kazał nam czekać prawie 6 lat. A czy czekanie się opłaciło?

A owszem zioomuś! Przypomnę tylko, że Numer z DJ Zero udzielali się swego czasu w kilku funkowych projektach. Na „Muzyka, bloki, skręty” słychać, że stara miłość nie rdzewieje. Na tej płytce jest przede wszystkim dużo funku! Począwszy od jednego z trzech (sic!) intr, kończąc na nastukanych skitach. Za warstwę muzyczną odpowiedzialni są Numer Raz i DJ Zero – ten pierwszy jest m.in. autorem bitu do singlowego kawałka „Zazdrość”. Kilka bitów dorzucili również panowie ze Sisquad (odpowiedzialni za brzmienie Sistars), swoim bitem uraczył nas Mario, O$ka oraz O.S.T.R. Uczciwie trzeba przyznać, że muzycznie ten kawałek ( „Doskonałość” ) jest najsłabszy na całej płytce. Reszta bardzo konkretnie daje radę. Sisquad i DJ Zero lubują się w amerykańskiej klasyce – i to słychać – takich tłustych, ociekających czarnym, funkowym brzmieniem, bitów u nas nie usłyszysz. Bardzo pozytywnie za to zaskoczył mnie Numer Raz jako producent – wielu, konkretnie uznanych, producentów może mu zazdrościć talentu i pomysłów – a przede wszystkim…odwagi! Tak, odwagi – prawilne rapiery pojadą po jego bitach niemiłosiernie – że elektronika, kopia USA itp…Ale obawiam się, że po Numerze by to spłynęło, dlatego, że: „to mój styl, bez nerwów, bez złudzeń, emanuje luzem”.

Goście? A są, owszem, są. Przede wszystkim – Sistars – siostry i bracia udzielają się w czterech kawałkach – wokalnie – a łącznie z producenckimi historiami – prawie połowa utworów uraczona jest siostrzanym błogosławieństwem. Dosyć charakterystyczny jest również gościnny udział Deusa i Maria w „Doskonałości”. Deus – wiadomo jeden z filarów Płomienia 81 – jego charakterystyczny flow jest bezproblemowo rozpoznawany (Deus, myślałeś kiedyś o nagraniu kawałka ragga?)…Ale jest coś, co stanowi o wyjątkowości tego utworu – WOKALNY UDZIAŁ MARIA! Tak, tak, Mario na majku moi drodzy – śmiesznie, bo śmiesznie to brzmi…jest milion lepiej rapujących ziomów, ale żaden z nich nie jest chodzącą legendą :) Może dziwić brak Tedego na płytce…Ale o tym dalej.

„Muzyka, bloki, skręty” – to tak można w trzech zdaniach zrecenzować teksty Numera. Ta płyta jest dobra na imprezę, na chillout, na rozkminę umiarkowanie…Tematyka utworów krąży wokół ziółek, imprezek, zawieszek, najebek, melanży, ziomów z osiedla, muzyki…Niby typowe – ale jak podane! Wydaje mi się, że Numer Raz wyszedł z prostego założenia – wystarczająco jest dookoła ciśnień, aby jeszcze miał im poświęcać swoją płytkę.
Inna sprawa – Numer rymuje o swoich życiu – a skoro jego życie tak wygląda…To tylko pozazdrościć :) Ja polecam Wam jeden z lepszych storytellingów w polskim rapie – „Historie”. Historia konkretna, włosy stają dęba…

Skity. Po prostu poezja – intro numer jeden, intro numer dwa, Skit Club oraz Skit Niemiecki z gościnnym udziałem DJ Buhha – tak więc cała ekipa Ś.P. Trzycha na płytce się znalazła. Skity na tej płytce zasługują na szczególną uwagę – polecam – typowo nastukafszy, oby takich więcej na polskiej scenie :)

Podsumowując – płytka bardzo dobra, inna od tego, co nam proponuje Tede, ale mimo wszystko utrzymana w klimatach funkowo – bounce’owych (w polskim rozumieniu bounce’u). Tak na dobrą sprawę, to na płytce nie ma słabego kawałka – jest jedno ale – płytka wchodzi po kilku przesłuchaniach dopiero. Ale jak wejdzie, to już zostaje :) Polecam!

Kandydat to płyty roku według rapgra.com w kategorii Polska płyta R’n’B/Rap.