Rapgra.com Gaming „To jakiś żart?” Gracze wściekli po pierwszym zdjęciu z serialu God of War!
Gaming

„To jakiś żart?” Gracze wściekli po pierwszym zdjęciu z serialu God of War!

God of War amazon serial prime

God of War amazon serial prime

„To nie jest mój Kratos!” – Gracze miażdżą pierwsze zdjęcie z serialu „God of War” od Amazon

Amazon Prime Video właśnie podzielił się tym, na co czekali fani na całym świecie: pierwszym oficjalnym zdjęciem z serialowej adaptacji hitu „God of War”. Efekt? Internet zapłonął, ale nie z zachwytu. Fani kultowej gry z 2018 roku nie zostawili na twórcach suchej nitki.

Ryan Hurst jako Bóg Wojny? Fani mają wątpliwości

Na opublikowanym zdjęciu widzimy Ryana Hursta w pełnym rynsztunku jako Kratosa oraz Calluma Vinsona w roli jego syna, Atreusa. Choć Hurst to uznany aktor (znany m.in. z Sons of Anarchy), gracze twierdzą, że „coś tu nie gra”.

Główne zarzuty fanów na platformie X (dawniej Twitter):

  • Efekt AI: Niektórzy internauci sugerują, że zdjęcie wygląda nienaturalnie, jakby zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję.
  • Problem z realizmem: Gracze zauważają, że gra „God of War” już sama w sobie wygląda niesamowicie realistycznie. Przeniesienie tego na żywych aktorów sprawia, że całość wygląda… jak skecz z programu Saturday Night Live.
  • Błędy obsadowe: Wielu uważa, że idealnym kandydatem do roli potężnego boga byłby legendarny wrestler Triple H.

„Wygląda jak tani cosplay”

Media społecznościowe zalała fala memów i negatywnych komentarzy. Jeden z użytkowników napisał: „Nie chcę być marudą, ale to wygląda po prostu dziwnie. Nie potrafię nawet wskazać co dokładnie, ale to nie jest ten Kratos, którego znamy”.

To nie pierwsza taka wpadka Amazonu. Niedawno podobna fala krytyki spłynęła na serwis po ogłoszeniu, że Sophie Turner (znana z Gry o Tron) wcieli się w Larę Croft w nadchodzącym serialu Tomb Raider.

Czy Hollywoodzka magia uratuje projekt?

Eksperci branżowi uspokajają – to tylko jedno zdjęcie, prawdopodobnie bez finalnej postprodukcji i efektów specjalnych. Ryan Hurst to potężny mężczyzna o głębokim głosie, który może jeszcze pozytywnie zaskoczyć w ruchu. Na razie jednak Amazon musi zmierzyć się z potężnym „boskim gniewem” swojej najbardziej wymagającej grupy docelowej: graczy.

TOP 5: Klątwa czy sukces? Najlepsze i najgorsze adaptacje gier ostatnich lat

Skoro fani martwią się o losy Kratosa na Amazonie, warto przypomnieć, że historia przenoszenia gier na ekran to prawdziwy rollercoaster. Oto tytuły, które wyznaczyły standardy, oraz te, o których wolelibyśmy zapomnieć.

👑 NAJLEPSZE (Wzór do naśladowania):

  1. The Last of Us (HBO) – Absolutny król. Pedro Pascal i Bella Ramsey udowodnili, że można oddać ducha gry, dodając jednocześnie głębię, której nie da się przeżyć z padem w ręku. To serial, który sprawił, że adaptacje gier zaczęto traktować jak poważną sztukę.
  2. Arcane (Netflix) – Wizualne arcydzieło oparte na świecie League of Legends. Serial pokazał, że nie trzeba znać gry, by zakochać się w tej historii. 100% pozytywnych recenzji mówi samo za siebie.
  3. Fallout (Amazon Prime Video) – Dowód na to, że Amazon potrafi! Twórcy idealnie uchwycili retro-futurystyczny, brutalny i prześmiewczy klimat pustkowi. Fani gier znaleźli tu masę smaczków, a nowi widzowie – świetną przygodę.

💀 NAJGORSZE (Ku przestrodze):

  1. Resident Evil (Netflix) – Ten serial to podręcznikowy przykład tego, jak nie robić adaptacji. Zamiast grozy i kultowych potworów, dostaliśmy dramaty nastolatków i fabułę, która niemal całkowicie ignorowała materiał źródłowy. Serial skasowano po pierwszym sezonie.
  2. Borderlands (Film) – Mimo gwiazdorskiej obsady (m.in. Cate Blanchett), film okazał się ogromnym rozczarowaniem. Fanom zabrakło unikalnego humoru i szaleństwa, za które pokochali gry, a krytycy zmiażdżyli go za nudny scenariusz i „tani” wygląd – dokładnie to, czego teraz obawiają się fani God of War!

Exit mobile version