
W dniu dzisiejszym pragniemy zaprosić na druga część wywiadu z Amosem – polskim producentem muzycznym, reprezentantem grupy The Lost Children Of Babylon oraz pierwszym i jak na razie jedynym polakiem należącym do Wu-Family. O ile pierwsza cześć wywiadu miała charakter biograficzny i opowiadała o życiu Amosa, o tyle druga cześć jest w pełni poświęcona tylko i wyłącznie sprawą związanym z muzyką. ZAPRASZAMY DO LEKTURY!
RAPGRA.COM: Jesteś reprezentantem Wrocławia, powiedz proszę, czy współpracujesz z ludźmi ze swojego miasta, regionu?
Amos: Jeśli chodzi o lokalną Wrocławską scenę to szacunek mam tylko do Waldka Kasty. Jego twórczość nie wywołuje u mnie odruchu wymiotnego i generalnie jest to komplement.
Większość znanych mi artystów z Wrocławskiej sceny, to banda lansujących się i udających murzynów z Brooklynu białych błaznów, tworzących krąg wzajemnej adoracji i robiących muzykę, której słuchają tylko oni sami oraz ich koledzy z osiedla, a do tego zachowują się jakby sprzedali co najmniej kilka milionów egzemplarzy swoich płyt i zdobyli GRAMMY. Na domiar złego poziom tej muzyki jest często gorzej niż żenujący.
RAPGRA.COM: Jak doszło do twojej kolaboracji z takimi artystami jak: Killah Priest, Timbo King, Beretta 9, Holocaust, Solomon Childs, Canibus, Bomshot, Planetary, Lord Lhus, Rasul Allah, White Lotus, ATMA czy Sick Since?
Amos: Hmm… Pozwól, że w skrócie przedstawię jak to było z każdym z wyżej wymienionych MC:
* Killah Priest – kontakt i współpraca nawiązane dzięki pomocy Rasul Allaha z LCOB
* Timbo King – do niego najzwyczajniej w świecie zagadałem na portalu MySpace, gdzie w wiadomości wytłumaczyłem kim jestem i o co chodzi. Timbo odpowiedział mi krótko lecz na temat: I know who you are and your beats are dope, so what do you need? Przyznam, że byłem bardzo miło zaskoczony.
* Beretta 9 – kontakt i współpraca nawiązane dzięki pomocy nieaktywnego już rapera o pseudonimie Contribution X. Sam B9 to ogólnie nie zbyt sympatyczny koleś, którego EGO wprost detonuje od środka. Jest za bardzo zorientowany na pieniądze i nie uśmiechało mu się nagranie darmowej zwrotki na mój album „Grandis Arcanum†. Ostatecznie jednak to zrobił, ale zwrotka którą nagrał jest niskich lotów i nie ma wiele wspólnego z ogólną treścią tego projektu. B9 może nie sprawdził się jako MC, ale jako narzędzie promocji zdecydowanie tak.
* Holocaust – moją twórczość przedstawił mu White Lotus, gdyż uznał, że na linii producent-MC dobrze do siebie pasujemy. Generalnie Lotus trafił w 10 bo Holocaust jara się moimi produkcjami, efektem czego było kilka wspólnych nagrań i będzie kilka następnych.
* Solomon Childs – generalnie Solomona na naszą płytę załatwił Sinister Stricken. Jeśli o mnie chodzi, to rozmawiałem z nim trochę przez Facebook, gdzie zaproponował pomoc w dystrybucji naszej płyty i generalnie wyraził pozytywną opinie odnośnie mojej twórczości, aczkolwiek szczerze wyznał, że moje podkłady zupełnie nie są w jego stylu.
Mimo to, niedawno nagraliśmy razem kawałek na mój darmowy projekt pt. The Collabos Vol. 2, który ukażę się już we wrześniu bieżącego roku.
* Canibus – kontakt zorganizował Sick Since. Na chwile obecną planujemy kontynuować współprace, która w najbliższym czasie zaowocuje jego wystąpieniem na płycie Żuroma oraz moim projekcie pt. „Codex Magica†.
* Bomshot – generalnie przed jego poznaniem robiłem kawałki z jego kuzynem – Gage’em z Bostonu. Kiedyś Bomshot wpadł do Gage’a na melanż gdzie usłyszał moje produkcje, które spodobały mu się na tyle, iż wziął na mnie namiar i powiedział żebym zrobił jakieś bity na jego album z Holocaustem pt. Warghosts i tak też się stało.
* Planetary – kontakt i współpraca nawiązane dzięki raperowi Vega X z Bostonu. Ja osobiście zamieniłem z nim dosłownie 2-3 zdania.
* Lord Lhus – jego poznałem ponieważ od dłuższego czasu pracuje z ludźmi z jego macierzystych grup – Grindhouse Gang oraz Bloodlines. Gość ma niesamowita zajawkę, a jego kolaboracje z grupą Snowgoons są absolutnie imponujące. Do tej pory nagraliśmy razem 2 kawałki, ale gwarantuje, że na tym się nie skończy.
* Rasul Allah – lider mojej macierzystej grupy: The Lost Children Of Babylon, więc tutaj współpraca była raczej naturalną sprawą.
* White Lotus – człowiek któremu zawdzięczam start w branży muzycznej. Jeden z producentów LCOB, któremu wysłałem swoje demo. Podkłady spodobały mu się tak bardzo, że niedługo potem nagraliśmy wspólnie 2 utwory, poczym wprowadził mnie do grupy LCOB oraz ogólnie w świat amerykańskiego hip hopu.
Mam do niego bezkresny szacunek, ponieważ mało jest ludzi którzy bezinteresownie potrafią dać życiową szanse jakiemuś białasowi z polski (czyli mnie), którego nikt nie zna i raczej każdy ma w dupie. Lotus nawet nie wiedział gdzie dokładnie jest polska, aczkolwiek w tym wypadku moim głosem były moje podkłady i rezultat okazał się dla mnie pozytywny :-)
* ATMA – do niego po prostu napisałem maila, w którym poinformowałem, że chce go mieć na jednym ze swoich projektów, a że słyszał już o mnie wcześniej to kwestią zasadniczą było jedynie wybranie odpowiedniego bitu, a jemu potwornie trudno dogodzić. To najbardziej wybredny MC ze wszystkich wymienionych ;-)
* Sick Since – po kilku moich krążących w sieci produkcjach, odezwał się do mnie i zaproponował kolaborację, która trwa do dziś i będzie trwała jak długo żyjemy i robimy to co robimy.
RAPGRA.COM: Kiedyś wspominałeś, że masz w chuj kontaktów poza granicami kraju, powiedz czy często opuszczasz Wrocław, czy współpracujesz tylko przez Internet?
Amos: Praktycznie w ogóle nie opuszczam Wrocławia, aczkolwiek w dobie internetu i telefonii komórkowej nie jest niezbędne podróżowanie po świecie by zgromadzić rozmaite kontakty oraz nawiązać współprace. Podstawą jest mieć do zaoferowania coś, czego nie ma nikt inny.
RAPGRA.COM: Opowiedz o grupie, którą współtworzysz – The Lost Children Of Babylon, kto wchodzi w skład, jakie macie plany wydawnicze?
Amos: The Lost Children Of Babylon to amerykańska grupa hip hopowa, która wyjściowo w całości pochodziła z Philadelphi i którą utworzył znany rewolucjonista, pisarz oraz muzyk – Dwight York (znany jako Dr. Malachi Z. York).
Malachi to także lider nacjonalistycznej grupy znanej jako Nuwaubians i założyciel wolnomularskiej loży Ancient Order Of Melchizedek oraz członek Ancient Arabic Order Nobles of the Mystic Shrine of Mecca Temple, w której był 33’ciej rangi wolnomularzem. Człowiek który wybudował swoje własne miasto (Tama-Re) i ustanowił jego autonomiczność. Człowiek głęboko zakorzeniony w hermetycznych naukach rozmaitych szkól misteryjnych z Sumeru, Babilonu, Presji czy też Egiptu oraz w ezoterycznej kosmologii.
Człowiek który zgłębił rozmaite starożytne i martwe już języki, będący jednym z tłumaczy sumeryjskich glinianych tabliczek. Do tego wszystkiego to autor ponad 300 tekstów, książek oraz esejów.
Na chwile obecną odbywa on karę 135 lat pozbawienia wolności za ponad 100 pomówień o molestowanie dzieci, z których żadnego oficjalnie nie udowodniono.
Przyczyną „wrobienia†go była zbyt intensywna i niebezpieczna dla elit działalność na rzecz tzw. prawdziwej prawdy, co spiskującym elitą mocno przeszkadzało. Ostatecznie mógł przecież skończyć jak JFK czy William Cooper, aczkolwiek trudno powiedzieć co w tym wypadku byłoby lepsze.
W każdym razie Dr. York stworzył grupę LCOB by mieć kolejny front do rozprzestrzeniania swojej prawdy, a początkowym składem grupy byli jego uczniowie, którzy w wolnych od gromadzenia wiedzy chwilach, zajmowali się rapem.
Od razu dementuje, że mimo iż jestem członkiem owej grupy, to nie wyznaje filozofii Nuwaubu, a wręcz nie zgadzam się z wieloma naukami tego systemu i myślę, że w wielu kwestiach Malachi się mylił.
Obecnie w skład grupy wchodzą:
* MC: Rasul Allah, Cosmic Crusader, Richard Raw, Ancient Khemet oraz Atun Sen Geb. Często gościnnie udziela się też Lex Starwind, Jon Murdock oraz ATMA.
* Producenci: White Lotus, Stretch The Mad Scientist oraz Ja. Gościnnie produkcjami LCOB zajmuje się również grupa Snowgoons oraz grupa Hitfarmers.
Najnowsza płyta LCOB zatytułowana „Zeitgeist: Spirit Of The Age†ma się ukazać 10 września.
RAPGRA.COM: Od dosyć dawna jesteś kojarzony z Żuromem, powiedz jak doszło do twojej współpracy z reprezentantem Warszawy?
Amos: Żuroma poznałem po przez portal MySpace, za pomocą którego wysłałem mu niezobowiązującą wiadomość w której doceniłem jego szczerość w muzyce. Pochwaliłem fakt, że robi taki hip hop jaki chcę robić, a nie taki jaki musi robić aby się przypodobać odbiorcy i sprzedać dużo płyt, co uskutecznia zdecydowana większość artystów na marnej polskiej scenie hip hopowej.
Żurom oczywiście mi odpisał, potem sprawdził moje kawałki na MySpace, które przypadły mu do gustu i tak z wiadomości na wiadomość, z niewinnej konwersacji płynnie przeszliśmy to poważnej i czynnej współpracy.
PS: Pozwolę sobie teraz na prywatę w związku z pytaniem które notorycznie jest mi zadawane, a brzmi ono: Jak możesz współpracować z takim cieniasem jak Żurom? Odpowiedz jest prosta – za zrobienie projektu „Enigma†otrzymałem stosowne wynagrodzenie, poza tym osobiście uważam, że Andrzej jest dobrym oraz wartościowym MC i nie mam go za cieniasa. Oczywiście pieniądze nie były moim głównym motywem dla realizacji tego projektu, na co dowodem jest fakt iż są w Polsce artyści którym nie zrobił bym podkładu za żadne pieniądze, a są to miedzy innymi Peja czy też DonGuralEsko.
Żurom: Tak jak powiedział Amos. Pogadaliśmy i doszliśmy szybko do porozumienia. Nie mam się za cieniasa, mam się za rapera pracującego nad techniką, a piszącym szczere teksty od serca. Za cieniasów mam „kolegów” z branży, którzy są zajebiście techniczni a rymują o tym co nie zdarzyło się w ich życiu albo pod publiczkę by się podobało w danym momencie. Technikę da się dopracować tak jak we wszystkim, a szczerość i wiarygodność jak się raz straci to już koniec. Rap powstał by głosić prawdę i wyrażać tylko swoje poglądy, dlatego to było piękne i ludzie czuli tą poezje ulicy oraz utożsamiali się z nią. Teraz została zaledwie garstka prawdziwych graczy na rynku, a ja jestem jednym z nich i cieszę się z tego powodu. Przetestujcie koniecznie naszą wspólną płytę i oceńcie pod względem tekstów i muzyki.
Mam twardą psychikę, ale czasem musze odpocząć od pisania na tą produkcję, bo głowa zamienia się na chwilę w czajnik i słychać gwizd w mózgu :)
Więc przygotujcie się na najmocniejsze uderzenie, jako miało miejsce w Polsce. Pzdr
RAPGRA.COM: Współpracujecie nad jakimiś konkretnymi projektami, są to typowe produkcje, raper – producent, czy jesteś jednym z „wielu†producentów, którzy tworzą projekty Żuroma?
Amos: Aktualnie pracujemy nad wspólnym projektem LP pt. Enigma, którego ja jestem wyłącznym producentem (robie podkłady, mix i chyba też zrobię mastering), a Andrzej naturalnie zajmuje się stroną liryczną. Poza tym ogarniam też szatę graficzną, załatwiam gości zza granicy (będzie miedzy innymi Canibus) oraz cale mnóstwo innych rzeczy związanych z tą płytą – w tym jej sprzedaż za oceanem.
Oczywiście Żurom również nie próżnuje i wolne chwile intensywnie spędza dłubiąc przy projekcie. Nasz album będzie rewolucyjny oraz kontrowersyjny i gwarantuje, że czegoś takiego w polskim hip hopie jeszcze nie było.
RAPGRA.COM: Podczas naszej dzisiejszej rozmowy, pochwaliłeś się, że współpracujesz także z Ojcem Chrzestnym polskiego rapu, mianowicie z Liroyem, możesz zdradzić nad czym współpracujecie, kiedy będzie można zobaczyć efekty?
Amos: Trudno się nie pochwalić, w końcu to mój idol z dzieciństwa ;-)
W każdym razie dla Liroya przygotowałem naprawdę bardzo mocny podkład na jego nową płytę. Oficjalnie efekty tej współpracy będzie można usłyszeć po premierze owej płyty, natomiast ja liczę na możliwość wcześniejszego odsłuchania tego utworu oraz mam nadzieje, że nasza współpraca nie zakończy się na tym jednym kawałku.
RAPGRA.COM: Piotrek w rap – grze siedzi już w chuj czasu, powiedz jak się z nim współpracuje, tyle lat w rap grze, zapewne uczyniły z niego perfekcjonistę w każdym calu, dogadujecie się bez problemu, nie ma jakiś ciśnień z jego strony, nie naciska na ciebie, że masz tworzyć tak, a nie inaczej?
Amos: Nie było absolutnie żadnego problemu. Moją współpracę z Liroyem zaaranżował Marcin Kobus z portalu Koniaczek.pl, za co mu oficjalnie dziękuję.
Generalnie wysłałem do Marcina kilka podkładów, a że zna on gust muzyczny Liroya to wskazał bit, który rzekomo miał mu przypaść do gustu i który powinienem mu wysłać.
Faktycznie był to strzał w 10 :-)
RAPGRA.COM: Masz sprecyzowane poglądy na polską scenę rapową, twardo mówisz, tego szanuję, tego nie szanuję i nic mu nie zrobię, powiedz czy oprócz współpracy z Andrzejem i Liroyem, miałeś jakieś propozycję kolaboracji w Polsce?
Amos: Nie miałem żadnych propozycji z mainstreamu, aczkolwiek nie zabiegam o nie i nie bardzo wiem który polski MC mógłby zrobić coś ciekawego na moim podkładzie. Miałem natomiast mnóstwo propozycji z undergroundu, co zaowocowało sprzedażą wielu bitów i kilkoma projektami, które aktualnie produkuje.RAPGRA.COM: Po tym co tutaj opowiadasz, widać, że jesteś zapracowanym artystą, jakie plany na resztę roku, gdzie się pojawisz, wchodzą w grę jeszcze jakieś krajowe kolaboracje?
Amos: Plany na resztę roku są duże i mam nadzieje, że uda się zrealizować je wszystkie.
Na pierwszy ogień pójdzie projekt „The Collabos Vol. 2†, który podobnie jak „Vol. 1†będzie można pobrać z sieci zupełnie za darmo. Album będzie zbiorem 15 moich zdaniem najlepszych kolaboracji z rożnymi MC w okresie 2009 do dnia dzisiejszego.
Następny projekt czekający na wydanie to „Codex Magica†, który wyjdzie nakładem naszego własnego labelu – LCOB Records. Projekt w całości poświecony jest globalnemu spiskowi oraz teorią konspiracji. Treść zawarta na płycie jest najwyższego kalibru, a poziom kontrowersji absolutnie dewastujący. Nie zdziwił bym się jakby z powodu tej płyty ja i Sick Since skończylibyśmy z dziurą w głowie, tym bardziej że 2Pac’owi po Killuminati przydarzył się taki „wypadek†. No cóżâ€¦ Ryzyko zawodowe ;-)
Kolejny projekt, który chcę wypuścić w tym roku to „Imaginarium†, który robie przy współpracy z brytyjskim producentem o pseudonimie TCG.
TCG to brat Sinister Stricken’a, producent hobbysta o imponujących umiejętnościach.
Mam nadzieje, że projekt ze mną pomoże mu pokazać swój talent nieco szerszej publiczności. Album robie całkowicie za dramo i myślę, że tak też będzie rozpowszechniany. Data premiery jeszcze nie znana.
Na koniec czyli na grudzień, planuje premierę ostatniego już w tym roku mojego projektu, którego tytuł brzmi „The Witch Hammer†. Będzie to projekt stricte antychrześcijański, przepełniony ciężka, duszącą wręcz muzyką w klimacie okresu słynnych polowań na czarownice. Bardzo symfoniczne podkłady z dużą ilością chórów tworzą niepowtarzalny klimat, które w połączeniu z liryczną treścią i tematyką, zamieniają album w monolit.
Za mikrofonem stanie Vega X z Bostonu, aczkolwiek tradycyjnie już na płycie pojawi się też kilku gości.
RAPGRA.COM: Powoli kończymy, ale zanim to nastąpi, to powiedz czy twoim zdaniem, artyści o których mówisz, poza Canibusem, Timbo Kingiem, mają szanse na dłużej zaistnieć w polskim światku rapowym, czy te teksty, prezentowane przez w/w nie są za bardzo wywrotowe?
Amos: Dlaczego akurat poza Canibusem i Bo-Kingiem? Przyznam szczerze, że nie wiem o co chodzi.
Wiem natomiast, że absolutnie nie zależy im na tym żeby na dłużej zaistnieć na polskim rynku i jeżeli faktycznie tak się nie stanie, to nikt płakać nie będzie. Natomiast kwestia obioru tekstów, to kwestia mentalności słuchaczy i tak dla jednych ich liryka będzie genialna, a dla innych idiotyczna.
RAPGRA.COM: Opowiedz jak doszło do twojej współpracy z ludźmi z Wu Tang Killa Beez?
Amos: Mój związek z Wu-Tangiem zawdzięczam swoim koneksjom i powiązaniom z grupą The Lost Children Of Babylon, którą aktualnie reprezentuje jako producent muzyczny.
Samo LCOB za sprawa wieloletniej znajomości Rasula z RZA oraz Killah Priestem od kilku lat oficjalnie reprezentuje Wu-Family.
Niemniej jednak chcę powiedzieć, że generalnie nie mam jakiejś dużej zajawki na Wu-Tang, a z loga grupy skorzystałem dosłownie 2-3 razy i więcej robić tego nie zamierzam.
Wole od początku pracować na swoje logo i swoje imię, niż korzystać z czyjejś wyrobionej marki i na zawsze pozostać w jej cieniu. Jestem ambitnym człowiekiem i wole żeby w przyszłości ludzie przychodzili do mnie i mówili: Amos potrzebuje twojego loga żeby poprawić sprzedaż płyty, niż chodzić po ludziach i mówić: potrzebuje waszego loga bo moja płyta się słabo sprzedaje.
Dla mnie Wu-Tang to żywa historia hip hopu oraz potężne narzędzie marketingowe – nic ponadto.
RAPGRA.COM: Współpraca, znajomość z tymi wszystkimi ludźmi ….co ona Ci daje, co wnosi do twojego świata, życia?
Amos: Przede wszystkim daje mi poczucie normalności i świadomość, że nie zwariowałem. Poza tym daje mi ogromna satysfakcje, ponieważ czuje, że jestem częścią czegoś dużego i ważnego.
RAPGRA.COM: Słowo końcowe dla fanów, hejterów, itd. Dziękuję za rozmowę i samych sukcesów życzę :)
Amos: Ostatnie słowo jest równie trudne jak pierwsze… Przede wszystkim dziękuję za możliwość udzielenia wywiadu portalowi RAPGRA.COM oraz Tobie Piotrze za interesującą konwersacje na wysokim poziomie merytorycznym. Nie wiem czy mam jakiś fanów, ale jeśli mam to oczywiście ich pozdrawiam i dziękuje za wsparcie ;-) Hejterów pozdrawiam jeszcze mocniej ponieważ uważam, iż jeśli ktoś nie lubi Cię za to co robisz, to znaczy, że robisz to tak dobrze, że ten ktoś nie może tego znieść :-) Na koniec mały apel dla czytających – inwestujcie w rozum i intelekt oraz uważajcie na różnego rodzaju ruchy New Age i pojawiających się jak grzyby po deszczu szarlatanów, którzy to uzurpują sobie prawo do posiadania i głoszenia tzw. „prawdy prawdziwej†, ponieważ prawda to zaledwie indywidualny punkt myślenia, który ewentualnie może pociągnąć za sobą tłumy… Tłumy nie posiadające własnej prawdy.
P.E.A.C.E.
Rozmawiał: Piotrek „Timon†Abrahamowski / rapgra.com