Wywiad z Silesian Sound.
Wywiady

Wywiad z Silesian Sound.


Silesian Sound System to siedmioosobowy zespół pochodzący z Ustronia. Muzyka, którą tworzą jest głownie inspirowana przez gatunki takie jak reggae, ragga czy dancehall. Zespół pomimo krótkiej historii (istnieje od 2004r.) ma na swoim koncie sporo osiągnięć. Sprawdź co mieli do powiedzenia rapgra.com

Zacznijmy od genezy Waszej nazwy. Dlaczego Silesian Sound System?

„Silesian” po angielsku oznacza śląski – stąd właśnie wzięła się nasza nazwa. Chcemy, aby ludzie, słuchający naszej muzyki, wiedzieli skąd ona pochodzi. To taki przejaw lokalnego patriotyzmu w naszym wykonaniu.

Ale dlaczego „sound system”, przecież nie występujecie z selektorem ( dj wg. nomenklatury jamajskiej – przyp. red.) lecz z żywym składem?

Rozbieżność ta wynikła z tego, że w początkowej fazie graliśmy jako typowy sound system – selektor i trzech nawijaczy. Jednak z biegiem czasu muzykę, którą wcześniej już tworzyliśmy na komputerze, zaczęliśmy aranżować przy pomocy „żywego instrumentalu”. Zespół rozbudował się i aktualnie tworzy go siedem osób, a jego instrumentarium to perkusja(Qbs), bas(Selo), gitara solo(Miro) i klawisz(Patrol). Wokaliści to Ceen, Chvaściu i Fester. Nazwa Silesian Sound System zachowała się przez tak długi okres czasu trochę z sentymentu. Można by tutaj przytaczać na jej obronę przykłady zespołów grających „na żywo”, które maja w nazwie „sound system”, a w rzeczywistości nim nie są. Traktują one w tym wypadku ten termin jako nazwę własna. Jednak specyfika gatunku muzycznego, jaki reprezentujemy utożsamia właśnie sound system z selektorem i nawijaczami. Z tego tytułu wynikło na naszej drodze kilka niejasności i niedomówień, dlatego na płycie Polski Ogień figurujemy już jako Silesian Sound i przy tej nazwie naszego bandu zostajemy.

A jak wyglądała współpraca z Pionearem? Słyszałem, że jest bardzo wymagający.

Pionear dał się nam poznać w czasie naszej współpracy jako bardzo otwarta, wyrozumiała i cierpliwa osoba. Wszystko zaczęło się od tego, że kiedyś, dokładnie w listopadzie 2005r. zagraliśmy wspólny koncert w Cieszynie. Zarówno my, jak i sam Pionear, byliśmy bardzo zadowoleni z przebiegu tej imprezy, co w konsekwencji zaowocowało propozycją nagrania przez nas kawałka do jednego z jego riddimów na projekt Polski Ogień. Naszym zdaniem to, że jest osobą wymagającą świadczy w pełni o jego profesjonalizmie. Współpraca z nim była dla nas prawdziwą lekcją, podczas której Pionear wydobył z nas to, co cenne i skorygował całokształt. Podczas realizacji nagrania w Opolu, obecni byli także Grizlee i BasTajpan. Atmosfera była rewelacyjna, nie dano nam w żaden sposób odczuć jakiegokolwiek dystansu między nami. Potem okazało się, że nagrany numer jest na tyle dobry, że Pionear i Silverdread postanowili zamieścić go na płycie i winylu promującym Polski Ogień lekką niewiadomą był dla nas koncert promocyjny w Warszawie. Zastanawialiśmy się przed nim, jak my debiutanci zostaniemy przyjęci przez to doborowe grono zasłużonych już wykonawców i przez przybyła na ten koncert publiczność. Jednak obawy te okazały się później niesłuszne, co bardzo mile nas zaskoczyło. Reakcja z ich strony była bardzo pozytywna.

Znajdujemy się na festiwalu reggae w Ostródzie. Jak Wam się podoba ta impreza?

Generalnie taki festiwal jest dużym przeżyciem i jeszcze większym doświadczeniem w naszym przypadku. Pokazuje, kto i co rzeczywiście potrafi, uczy nas pokory. Ukazuje, że płyta wcale nie jest wyznacznikiem jakości zespołu. Bo przecież nawet przeciętny zespół może wydać dobrą płytę, mając do dyspozycji profesjonalne studio oraz odpowiednich ludzi. Koncerty pokazują, kto rzeczywiście potrafi grać. Duże wrażenie wywarł na nas występ Bakshishu pod względem aranżacji i wykonania. W naszym przypadku przede wszystkim możemy się tutaj wiele nauczyć. Nigdzie indziej nie zobaczymy tylu zespołów obracających się w tym nurcie, w jednym miejscu, a to otwiera oczy wiele pokazuje i daje do myślenia. Inna kwestią jest to, że przyjeżdżają tutaj osoby z całego kraju darzące uczuciem ten gatunek muzyki, mające podobny światopogląd, związane z nim przekonania, a ich celem jest pewien rodzaj jedności przez te kilka dni, podczas odbywających się tutaj koncertów, nawet pomimo niewygód związanych z organizacyjnymi aspektami całego tego przedsięwzięcia. Można spotkać tutaj na przykład osoby, z którymi zobaczymy się dopiero za rok przy tej samej okazji, to taka swoista więź emocjonalna i to również jest cenne.

Braliście udział w konkursie dla debiutujących zespołów oraz wykonywaliście swój utwór w ramach koncertu Polskiego Ognia. Czy jesteście zadowoleni z tego, co zaprezentowaliście na scenie?

Jeśli chodzi o konkurs to zespoły startujące w nim prezentowały wyrównany poziom i każdy z nich mógł powalczyć o pierwsze miejsce. Dla nas niefartem chyba okazało się to, że wylosowaliśmy pozycję startową, bo nie jest ona podczas takich konkursów tożsama z pozycją startową w konkursach w jakich startuje Michael Schumacher. Podczas naszego występu pojawiły się problemy akustyczne, nie obwiniamy jednak za to w żaden sposób tylko i wyłącznie akustyków, bo wiemy, że pomieszczenie to (green stage) było trudne do perfekcyjnego nagłośnienia z uwagi na specyfikę jego wnętrza (duże betonowe ściany, duży pogłos). Nie jesteśmy w pełni zadowoleni z naszego występu konkursowego, bo wiemy, że koncert ten mógł brzmieć dużo lepiej, no, ale może ciut szczęścia w tym dniu również nam zabrakło. Zaowocowało to tym, że Silesian Sound decyzją jury nie zajął niestety w części konkursowej upragnionego pierwszego miejsca. Podczas występu Polskiego Ognia, który odbywał się na dużej scenie (red stage) warunki akustyczne były już o wiele lepsze i z tego występu jesteśmy najbardziej dumni. Dzisiaj jeszcze można nas będzie usłyszeć na scenie sound systemowej, gdzie gościnnie wystąpimy razem z Rainbow Hi-Fi. Podczas dotychczasowych występów na każdej ze scen byliśmy gorąco przyjmowani, na co liczymy i dziś wieczorem. Cieszymy się bardzo, że jako debiutanci mamy okazję pokazania się na red stage, green stage i yellow stage – wszystkich trzech scenach tego festiwalu.

Czy w najbliższym czasie planujecie jakieś wydawnictwa? Gdzie można Was usłyszeć, zobaczyć?

Niebawem – bo już pod koniec września, planujemy wydanie „nielegalnego” projektu dwóch wokalistów Silesian Sound (Ceen ,Chvaściu), będzie to projekt składający się z około 10 numerów nagrany pod jamajskie riddimy. Jako cały band posiadamy materiał na debiutancka płytę, aczkolwiek nadal poszukujemy kompetentnego wydawcy, który zdecydowałby się nas wydać. Posiadamy stronę internetową, na której znajdują się wszystkie informacje dotyczące Silesian Sound, znajdują się tam mp3, fotki, klip, a także terminy najbliższych koncertów. Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych na www.silesian.pl

Ok., dzięki za rozmowę.

Zapraszamy na nasze koncerty i pozdrawiamy wszystkich słuchaczy radia RapGra.com.