
Deszczu Strugi to jeden z pionierów polskiego turnatblismu, członek legendarnego już Polfaderu, WFD czy WWO. DJ, producent i realizator, współpracował z artystami z najwyższej półki zarówno z Polski jak i zza granicy. Ostatnio światło dzienne ujrzał Mixtape Prosto sygnowany jego ksywą. O mixtejpie, planach wydawniczych, stosunku do promocji rapu w internecie i wielu innych ciekawych rzeczach rozmawialiśmy w siedzibie Prosto.
JS: Mixtape Prosto to zbiór I- ligowych raperów i producentów- powiedz ile czasu trwała realizacja albumu?
Deszczu: Konkretna realizacja trwała właściwie od czerwca, bo w czerwcu zarejestrowaliśmy pierwsze wokale ale muzykę zbieraliśmy od lutego 2006. Z kolei sam pomysł na mixtape powstał już trzy lata temu więc dosyć długo dojrzewał. W międzyczasie pojawił się faul startowy teledysk, który miał za zadanie promować to wydawnictwo.
Płytę prowadzą dwaj kontrowersyjni raperzy: Kaczy z Procederu i Popek z Firmy- dlaczego akurat oni zostali do tego wybrani?
Deszczu: Tak naprawdę głównym pomysłem był Kaczy, kultowa postać na naszej scenie, człowiek, który musiał zmienić miejsce pobytu przez co jest ciężko osiągalny. W każdym razie jest mocno związany z wytwórnią Prosto i wydawał nam się bardzo dobrą postacią żeby ten mixtape poprowadzić. Natomiast Popek akurat był na miejscu i we dwóch całkiem ładnie i składnie dali radę to zrobić.
Jesteś zadowolony z efektu końcowego?
Deszczu: Tak, jak najbardziej. Na miejscu, w trakcie nagrywki bardziej obawiałem się co z tego wyciągnę ale już przy montażu zobaczyłem, że materiału jest wystarczająco dużo żeby wyszło tak jakbyśmy chcieli.
Wcześniej współpracowałeś z jedną bądź dwiema ekipami. Przy nagrywaniu tej płyty wzięło udział kilkanaście osób, czy nie miałeś problemu z dogadaniem się z artystami? Udało się zachować zdrową atmosferę w studio?
Deszczu: Atmosfera w studio zawsze jest zdrowa jak się potrafi rozmawiać z ludźmi i ma się przede wszystkim cierpliwość. Jedyne problemy jakie mieliśmy przy realizacji to te związane z czasem. Nie zawsze można było się zgrać żeby akurat dany zespół w komplecie się zjawił o konkretnej porze w studio. Taka proza życia, jesteśmy już w takim wieku, że każdy ma dużo swoich zajęć i obowiązków. Trzeba nakarmić dziecko, coś zarobić, zapłacić czynsz i tak dalej. Czasami po prostu nie ma czasu nagrać zwrotki a przecież najpierw trzeba ją jeszcze napisać.
Deszczu: Jest kilka takich osób z którymi wiem, że zawsze się dobrze współpracuje ale tak naprawdę nie ma osób z którymi się nie da współpracować. Z każdym się da współpracować, to jest tylko kwestia złapania wspólnego vibe’u.
Jak doszło do wspólnych nagrań m.in.: Sokoła, Ostrego i Gurala- raperów o odmiennych stylach, którzy wcześniej ze sobą nie nagrywali?
Deszczu: Akurat jeżeli chodzi o ten kawałek to jest to jeden z wyjątków na mixtejpie, który nie powstał specjalnie na tą płytę. Został on wcześniej nagrany, miał promować kreskówkę „Ziomek”, która leci na MTV. Kawałek został nagrany dawno temu więc nie znam kulis jego powstawania. Ja podłożyłem inny bit, produkcji Waca i Freda. Kawałek pasował i wklejał się w całość płyty więc go wykorzystaliśmy.
A jeżeli chodzi o inne niecodzienne kolaboracje: Jamal z Soundkailem czy Eros z Małolatem?
Deszczu: Chłopaki z Soundkail gdy pierwszy raz zobaczyli Jamala na scenie od razu chcieli z nimi nagrać kawałek. W pewnym momencie nadarzyła się ku temu okazja, akurat Soundkail był w Polsce, zgarnąłem ich do studia a później Miodu dograł swój wokal. Mimo, że Ci wykonawcy są trudno osiągalni to kawałek chyba poszedł najłatwiej z całego krążka. To są po prostu tacy ludzie, którzy doskonale wiedzą co chcą osiągnąć, mają duży talent i zawsze błędy poprawiają na lepsze. Gdy słyszą, że jest błąd to go poprawiają za pierwszym podejściem a nie tak, jak często to bywa wśród początkujących raperów, że słyszą błąd, coś im nie pasuje ale nie poprawiają go tylko cały dzień wałkują jedno zdanie i cały czas jest to samo. Jeśli chodzi o Erosa i Małolata to był ich pomysł żeby nagrać wspólny kawałek i bardzo szybko powstał i obyło się bez jakichkolwiek zgrzytów.
Na jakiej zasadzie dobieraliście gości na płytę? Czy była jakaś specjalna komisja?
Deszczu: Ramy były proste, miał to być mixtape Prosto i taki też jest. Głównie są artyści z Prosto…
No ale nie tylko, jest też wielu artystów nagrywających dla innych wytwórni…
Deszczu: To są osoby nie związane z Prosto ale zaproszone przez tych którzy są w Prosto, chociażby Ero został zaproszony przez Małolata czy Peja przez Chadę. Jeżeli chodzi o bit mejkerów to w Prosto jest ich tak naprawdę nie za wielu i mają dużo innych zajęć więc nie udało się ograniczyć tylko do naszych producentów, więc sięgnęliśmy po produkcje innych chłopaków. Ten mixtape w założeniu miał być swoistą wizytówką wytwórni.
Płyta wyszła już jakiś czas temu, czy na dzień dzisiejszy możesz powiedzieć, że się zwróciła?
Deszczu: Szczerze mówiąc nie wiem jakie są realia budżetowe wydawnictwa. Czy się zwróciła nie wiem. Wiem za to, że się nieźle sprzedaje i ogólnie jesteśmy zadowoleni.
Czy aktualnie planujesz współpracę z osobami z zagranicy?
Deszczu: Plany zawsze jakieś mam ale na razie nic konkretnego się w tej kwestii nie dzieje. Zaczynam pracę nad własnym albumem i myślę, że na pewno wykorzystam wokalnie kilka osób zza granicy.
Jeżeli chodzi o Twoją płytę to, co to będzie? Mixtape czy może album producencki?
Deszczu: To będzie mixtejpo- albumo – coś. Tak jak mówiłem wcześniej Mixtape Prosto był wyraźnie osadzony w hardkorowych ramach. Nie jest to mój mixtape. Oczywiście byłem przy każdym etapie budowy albumu ale nie jest to moja jazda. Ja poszukałbym jednak troszkę w innych klimatach: w trip hopie, soulu, funku czy nu jazzie.
Planujesz wrócić do projektu POLFADER? Utrzymujesz kontakt z JMI?
Deszczu: Myślę, że to jest kwestia spotkania się i dogadania się. My absolutnie nie mamy żadnych antagonizmów między sobą, żyjemy w jak najlepszej komitywie tylko, że trochę nam się rozeszły nasze style ale nie jest to oczywiście żadna przeszkoda a raczej mogło to by być urozmaiceniem. Obecnie chciałbym się jednak skupić na swojej solowej płycie, myślę, że Marian zostanie na nią na pewno zaproszony. Co będzie dalej? Kto wie?
Jak postrzegasz na dzień dzisiejszy polską scenę rapową?
Deszczu: Tak naprawdę mało się orientuję ale mam swoich faworytów. Bardzo bym chciał posłuchać nowej płyty Ostrego- to jest taki wokalista, którego zawsze szanowałem i będę szanował. Czekam zawsze na nowe produkcje Fisza i Emade a jeżeli chodzi o ludzi którzy są mniej znani to nie mam wyrobionego zdania.
Powiedz jak zapatrujesz się na promocję rapu w internecie?
Deszczu: To jest rewelacja, oby jak najwięcej portali i stron się tym zajmowało. Największą zaletą jest dostępność tej muzyki, muzyka nas otacza ze wszystkich stron. Jeżeli chodzi o radia internetowe to jest super alternatywa dla komercyjnych rozgłośni. Wartościowa muzyka może trafić do szerszej rzeszy słuchaczy.
Czy na koniec mógłbyś nam zdradzić jakie są najbliższe plany wydawnicze Prosto?
Pracujemy nad debiutancką płytą Fundacji #1 (Element Zip Skład), chłopaki w końcu wzięli się do roboty i po latach oczekiwań będzie można się spodziewać ich materiału we wrześniu. Przed wakacjami, albo na wakacje pojawi się debiutancka płyta ekipy Dixon 37. Wiem też, że Juras z Korasem jako Pokój Z Widokiem Na Wojnę również nagrywają płytę ale kiedy ona wyjdzie to nie wiadomo. Na rok 2007 planowane jest ok. 9 nowych wydawnictw.
Dziękuję bardzo za wywiad. Ostatnie słowo?
Deszczu: Dzięki wielkie. Może to co zwykle mówię, żeby się nie przejmować nie zważać na to co inni mówią a w szczególności na to co piszą dzieci na forach hip- hopowych. Tyle. Pozdrawiam serdecznie.
Rozmawiał: Janek „Ceha” Stanisławski
1 Comment
Comments are closed.