Fatum Crew – wielki wywiad
Polski Rap i Hip-Hop Wywiady

Fatum Crew – wielki wywiad

RAPGRA.COM:Dochodzimy do Fatum Crew, w pytaniu wyżej jest mowa o 2 odrębnych zespołach, jak doszło do tego, że dotarliście do siebie, od razu się dogadaliście, jak długo dochodziliście do wniosku, że warto coś razem zrobić?
Szyms: Spiknął nas ze sobą nasz wspólny znajomy Klimo, koleżka ze Śródmieścia . Hmmm, może to wydawać się dziwne, że dwóch ziomków mówiących o tym, że pochodzą z Trójkąta Bermudzkiego kontaktuje ze sobą ziom ze Śródmieścia, to fakt. Tak więc spotkaliśmy się już jakiś czas po mojej wyprowadzce z tej dzielnicy, którą jednak uważam za rodzinną gdyż spędziłem tam pierwsze 15 lat swojego życia. Wiedzieliśmy wcześniej o swoim istnieniu, chodziliśmy jednak do innych podstawówek i w związku z tym bujaliśmy się w innych ekipach, na całe szczęście mieliśmy wspólnego ziomka, który nas ustawił ze sobą, wymieniliśmy się trackami, spodobała nam się nasza twórczość i rozpoczęliśmy współpracę pod banderą Fatum Crew w 2006 roku.
Blasq: Nic dodać nic ująć hehe. Szymsowi spodobały się moje nagrywki, mi spodobały się nagrywki Szymsa, tak jak wspomniałem już wcześniej nagraliśmy pierwszą kawalinę i powstał projekt Fatum Crew w którym działamy po dziś dzień.
RAPGRA.COM: Fatum Crew – jak rozumiem nazwa nie jest przypadkowa, jaka jest geneza nazwy waszego crew – czy oprócz was dwóch, ekipa zrzesza większą ilość ludzi?
Szyms: Nasza nazwa jest związana oczywiście ze słowem Fatum, występującym zarówno w języku łacińskim jak i greckim. Naszej nazwie bliżej do łacińskiego Fatum, słowo w języku tym oznacza po prostu przeznaczenie, greckie Fatum to wyrocznia, czyli nieodwracalny bieg wydarzeń, my mamy jednak wpływ na swoje Fatum. Nazwa natomiast powstała po przeanalizowaniu genezy rozpoczęcia naszej współpracy, wcześniej jak już wspominaliśmy funkcjonowaliśmy w odrębnych składach, byliśmy ludźmi o tych samych korzeniach, przeznaczenie zaprowadziło nas do STUDIA LABORATORIUM i wtedy się wszystko zaczęło, w moim rozumieniu Fatum Crew oznacza ekipę przeznaczenia. Fatum Crew to dwóch ludzi, cała reszta to osoby z nami współpracujące i nasi przyjaciele utożsamiający się z naszymi działaniami na polu artystycznym.
Blasq: Dosyć długo zastanawialiśmy się nad nazwą, w końcu na pomysł wpadł Szyms. Spodobała mi się nazwa Fatum bo ma w sobie coś tajemniczego, ale tak jak Szyms, traktuję ją jako nazwę oznaczającą przeznaczenie. Wiele osób fatum kojarzy z czymś nie przyjemnym, pewnego rodzaju klątwą, dla nas to jednak coś pozytywnego.
RAPGRA.COM: Działacie na scenie, osobno i razem, ładnych parę lat, opowiedzcie, dlaczego tak długo zbieraliście się na wydanie legala?
Szyms: Odpowiem tak- przeciwności losu bardzo mi przeszkadzały. Wcześniej przymierzałem się do wydania legala z NUBES SKŁADEM, SPASO zaczął działać w KANALE AUDYTYWNYM i tak naprawdę wtedy ekipa rozpadła się. Jeśli chodzi o Fatum Crew- legal wyszedł też półtora roku po tym, na kiedy zapowiadaliśmy premierę. Najpierw mieliśmy wydawcę, wyglądało że się uda, wydawca w pewnym momencie prawie zbankrutował, potem nie mieliśmy, potem znów mieliśmy, finalnie współpracujemy z Jackiem Cabą i z Fonografiką, zapowiada się na dłuższą współpracę… Mam własną firmę wydawniczą, z Fomografiką współpracuję tylko w kontekście tłoczenia płyt i dystrybucji. Tak to wygląda. Często pytany jestem, czemu nie szukam współpracy z renomowaną już hip-hopową wytwórnią płytową, więc odpowiedź brzmi-„bo nie chcę, w obecnym stanie rzeczy wszystko zależy ode mnie, od moich ruchów promocyjnych, docelowo chciałbym móc wydawać też innych, taki postawiłem sobie cel i tego się trzymam, mocno wierzą w słuszność swoich działań†.
Blasq: Ciężko tak po prostu odpowiedzieć dlaczego tak długo. Z wydawaniem materiału, jak wiadomo bywa różnie, niestety nie wszystko zależało tylko od nas, więc musieliśmy często czekać na finalne ustalenia. Samo mixowanie i masterowanie materiału to też elementy które wymagają pracy i czasu, a jak wiadomo nie wszyscy nim dysponują na zawołanie. Samo nagrywanie wokali szło nam według planu, niestety na całą resztę związaną z płytą trzeba było poczekać.

8 Comments

  • SZMIT 6 grudnia 2010

    BLASKU SLONCE GWIAZDO MY RYMOWALISMY NA PUSTOSTANIE W POD KONIEC 99 ROKU NIE W 97 NIE ZMYSLAJ PRZYJACIELU OD SERCA

  • Dhmbandits 18 listopada 2010

    sunie pedale jechany to ty byls pewnie cie skroiłem na bank cioto

  • joker 13 listopada 2010

    ciecie zwykłe, chuj wie skąd się wzięli, bega z typów

  • sunnie 13 listopada 2010

    no to się dzieje u chłopaków z Fatum, a wszyscy ich jechali na początku;)

  • nina 12 listopada 2010

    shiiieeeeee;)

  • julek 12 listopada 2010

    dobry wywiadosss, big up!!!

    • denis 12 listopada 2010

      hula, hula, wielowątkowy,,,

Comments are closed.