
17 Lutego 2005 roku ukaże się długo oczekiwany, duży studyjny album grupy GRAMMATIK, zatytułowany „3”. Po olbrzymim sukcesie płyt: „EP+”, „Światła Miasta” oraz Maxi Singla – „Reaktywacja”. Grammatik – „3” jest zdecydowanie jedną z najbardziej oczekiwanych pozycji 2005 roku! Poniżej znajdziecie długo oczekiwany wywiad z Jotuze, w którym opowiedział nam o nowej płycie.
Rapgra.com: Specjalnie dla RAPGRA.COM dzisiaj Grammatik w Głogowie. Jest tutaj ze mną Jotuze z Grammatika. Powiedz może jak się zapatrujecie na koncerty w takich małych miastach jak Głogów, gdzie jest niecałe 100 tysięcy mieszkańców, gdzie wiadomo, że nie przyjdzie tysiąc osób na koncert, tylko maksymalnie dwieście.
Jotuze: Wiesz co, powiem ci tak. Nie rozróżniam opcji takiej, czy duże czy małe miasto, bo gramy wszędzie tam, gdzie chcą nas ludzie słuchać, gdzie nas zaproszą. Wiadomo, że realia, ograniczają organizatorów w mniejszych miejscowościach, no powiem już tak, do jakiś inicjatyw, żeby robić koncerty, dlatego tak się niby przyjęło, że tych koncertów w większych miastach jest więcej, ale na przykład my jeździmy cały czas tam, gdzie nas zaproszą. Ja osobiście lubię mniejsze imprezy, kameralne, klubowe, niż takie duże spędy festiwale na przykład. Wszędzie gdzie ludzie nas rozumieją, odbierają dobrze tę muzykę i się bawią z nami gra mi się dobrze. Bo tak naprawdę po to przyjeżdżamy, żeby im dać muzykę, którą słuchają w domach sobie na żywo, a oni przychodzą, żeby dać nam energię do tego, co my robimy na koncertach. I fajnie, chwała im za to. Bardzo lubię grać, czy to jest Wrocław, Głogów, Warszawa, Gdańsk, nie ma to dla mnie różnicy.
Rapgra.com: Czyli dla zespołu Grammatik aspekt finansowy, w sensie jeśli na przykład macie zagrać, w mniejszym mieście, za mniejsze pieniądze, nie wchodzi w grę. Robicie hip hop dla hip hopu?
Jotuze: Wiesz co, to nie jest tak… Wiadomo, robimy to z takich pobudek, że lubimy tę muzykę, odnajdujemy się w niej, to jest nasze życie. Wiadomo, że też jest jakiś element pieniędzy z tym związany, ale nie ma tak, że wygórowane stawki sobie krzyczymy i że nie zagramy, bo ktoś nie jest w stanie nam zapłacić takiej sumy. Zawsze się możemy dogadać. Ja też zdaję sobie sprawę jakie są realia w Polsce i nie ma tak, że wolę sobie siedzieć na tyłku i krzyczeć Bóg wie jakie pieniądze, bo nie poczuwam się do tego. Nie jestem jakąś tam jebaną gwiazdą, żeby stawiać warunki dziwne, bo wiem, co się dzieje w naszym pięknym kraju. Jeśli ktoś mówi, że, jest taka i taka opcja, od razu mnie uprzedza, że podejrzewa, że nie przyjdzie tyle ludzi, że są takie pieniążki, to my to rozważamy i przyjeżdżamy albo na przykład robimy barter. Nie ma takiej opcji, że upieramy się przy swoim i powiem im, że pierdolimy coś takiego. Nie, nie ma takiego czegoś. Po prostu – jest muzyka, są pieniądze i wiadomo, jedno idzie z drugim, ale nie zawsze przykłada się wagę właśnie do tego drugiego elementu. Bo można sobie siedzieć na tyłku i krzyczeć co się chce i nie grać koncertów, a można jeździć, dawać ludziom muzykę za mniejsze pieniądze. Wiadomo, sumy dla niektórych są może i duże, dla kogoś takiego postronnego z boku, ale my to robimy na dzień dzisiejszy i też dzięki temu jakoś tam funkcjonujemy. I to nie jest tak, że jesteśmy jakimiś tam, jak powiedziałem, gwiazdami. Nie ma czegoś takiego. Widzisz, gram w Głogowie, grałem w Górze. Dzisiaj podchodzi do mnie chłopak z Góry i też jadę tam drugi raz, chociaż to jest mała miejscowość. Spoko, nie ma problemu. Grałem naprawdę i w, mówiąc już w cudzysłowu, dużych miastach i w miejscowościach malutkich, o których nawet nie wiedziałem, że są w Polsce i też było fajnie. Kolejne nowe przeżycie, jakiś epizod w życiu. Dzięki tym koncertom jeździmy w miejsca, do których pewnie byśmy nie trafili w ogóle, gdyby nie to, że gramy koncerty.
Rapgra.com: A teraz może takie pytanie na temat historii zespołu Grammatik. Na początku trzy osobowy zespół, później cztero osobowy. Jak doszło w ogóle do reaktywacji Grammatika? Wiadomo, Eldo wydał dwie płyty. Gdy rozmawialiśmy w Giżycku, mówiłeś coś o „Dekalogu”. Co to miał być „Dekalog” i dlaczego doszło do reaktywacji Grammatika?
Jotuze: Cały czas pewne rzeczy, pewne wartości, założenia cały czas są takie same jakie były, nie zmieniły się przez lata. Dalej jest między nami więź koleżeństwa i przyjaźni, powiem już tak otwarcie. Znamy się jak łyse konie i wiemy czego chcemy, wiemy, że w takim zestawieniu, czyli ja i Leszek, czujemy się najlepiej. Najwięcej czasu spędzamy ze sobą, najlepiej się rozumiemy i dużo ludzi mówi, że ten skład powinien wyglądać tak od zawsze – te dwie osoby. Przewinął się Ash, który teraz ma swoje życie osobiste, robi inne rzeczy. Nawet nie wiem czy robi muzykę, bo nie kontaktowałem się z nim bardzo długo. Wiem, że nie mieszka tam, gdzie mieszkał, w Koninie. Zajął się swoimi sprawami, chyba się uczy. Pozdrawiam go serdecznie. Kawał dobrej pracy wykonał w Grammatiku, bardzo go szanuję. Akurat w pewnym momencie nasze drogi się rozeszły, nie z takich pobudek, że się pokłóciliśmy czy coś takiego, ale naturalnie. Z Noonem jest tak samo. Z Noonem mamy cały czas kontakt, bo nagrywamy u niego w studiu. Jesteśmy kolegami od dawien dawna cały czas i nic się nie zmieniło. Po prostu pewnych rzeczy nie robi się na siłę, gdy ktoś czegoś nie czuje albo nie ma jazdy w pewnym momencie i woli zająć się czymś innym. To jest jego prawo, jego życie, spoko. Nie wykluczam, że może kiedyś będzie coś wspólnego. Na razie nie wiem. Skupiam się na tym, co jest teraz. Byliśmy głodni tej muzyki, tego wszystkiego i wróciliśmy, chociaż dużo ludzi nie było do tego przekonanych, trochę nam źle życzyli, nie wierzyli. Czasami do tej pory tak jest, ale ja się nie przejmuję, Leszek tak samo. Jesteśmy. Nowa płyta w styczniu, więc spoko. Trzeba zobaczyć, co czas przyniesie.
Rapgra.com: Chciałem nawiązać do nowej płyty. Z czego wynikła obsuwa w wydaniu tej płyty, bo przecież miała już być. Jak będzie wyglądać – kto zajął się produkcją, czy są jakieś featuringi, ile teledysków będzie promowało tę płytę? Jak będzie to wszystko wyglądać?
Jotuze: Powiem tak, obsuwa… wiesz co, mieliśmy wyznaczone terminy, bardzo chcieliśmy wszystkiego dopilnować jako zespół. Nam się to udało i naprawdę były jakieś małe obsuwki związane z tym, że nie mamy jednego producenta na płycie, który jest na miejscu. Są to ludzie z Polski, z różnych miejsc, którzy mają swoje prywatne życie. Nie każdy mógł na czas zrobić i przysłać aranże albo bit, który by zadowalał producenta i nas jednocześnie. Wiadomo, ten, kto robi muzykę też jest częścią płyty. Takie to obsuwy z naszej strony były. Chcieliśmy dotrzymać terminu i byliśmy w stanie go dotrzymać, jednak wytwórnia, jak to jest z wytwórniami, miała swój plan marketingowo – promocyjny, który może nie spełniłby się gdybyśmy wydali wcześniej tę płytę. Pewnych założeń by nie zrealizowali, nie zadbaliby podejrzewam o promocję. Tak sobie założyli, o czym nas informowali. Z tego wynikła ta obsuwka, nie z naszej winy. Chcieliśmy nawet, jeśli już wiedzieliśmy, że będzie obsuwka, wydać tę płytę tydzień później. Opcja wyszła taka, że grudzień nie był odpowiednim terminem do wydania tej płyty, dlatego przesunięto płytę na styczeń. I tak to jest z tą płytą. Plan jest, płyta będzie w styczniu. To, co mamy w planach… pewnie w styczniu będzie już latał pierwszy teledysk. Chcemy zrobić dwa lub nawet trzy teledyski do tej płyty, zobaczymy jak wszystko się potoczy. Na razie jest do takiego szybkiego numeru „Dedykowane…”.
Rapgra.com: A co myślicie o radiach internetowych? Jak zapatrujecie się na to, że Wasza muzyka leci z mp3-ójek, że jest ona bardzo często ściągana z Internetu. Akurat nie muzyka z Embargo, bo Embargo bardzo dużo promuje swoich produkcji w RAPGRA.COM. Ostatnio RAPGRA.COM promowała płytę Praktika. Single Grammatika „Reaktywacja” były do wygrania w ostatnim konkursie. Co myślicie o radiach internetowych takich jak RAPGRA.COM?
Jotuze: Wiesz co, dla mnie to jest fajna opcja, bo jest to coś nowego. Na przykład w moim wypadku by to się sprawdziło, bo ja nie mam telewizji kablowej, satelitarnej. Nie mam nawet komputera teraz w domu, nie mam możliwości podłączenia się do Internetu. Ale gdybym miał utrudniony kontakt ze światem typu telewizja, chociaż i tak nawet nie ubolewam nad tym bardzo, to by się sprawdzało, bo bym cały czas był na biegu. Bardzo fajna opcja, że takie radia są. Wiesz, coś nowego, inną drogą muzyka, kontakty przez Internet. To jest opcja dla mnie pozytywna, a to że z mp3-ójek ludzie ściągają, to ja na to nic nie poradzę. Takie są realia w Polsce. Gdyby, no już też nie chcę gdybać, gdyby te płyty mniej kosztowały, czy ceny by spadły, to było by lepiej… naprawdę nie wiem. Kto chce, kupi płytę, kto nie chce, nie kupi. Proste. Tych co kupują pozdrawiam, tych co ściągają też pozdrawiam, bo się zapoznają z naszą twórczością. I spoko, ja jakoś strasznie nie potępiam tego, bo wiem jak jest i nie zmienię tego. Chyba że w kraju by się coś zmieniło diametralnie, żeby to wszystko było dostępne na polską kieszeń, ale tak nie jest. Więc spoko. Idzie swoim torem to wszystko, swoim życiem i spoko, nie mam z tym żadnego problemu.
Rapgra.com: Okej, może jeszcze na koniec kilka słów dla słuchaczy RAPGRA.COM
Jotuze: Pozdrawiam wszystkich słuchaczy RAPGRA.COM. Słuchajcie nas, dużo innych polskich i nie tylko zespołów hip hopowych. Popierajcie dobry hip hop, wierzcie w siebie i trzymajcie się zdrowo. Pozdrawiam serdecznie – Juzek, Grammatik.
Rapgra.com: Dzięki.
Wywiad przeprowadził Łoo (Typuff Dwuhh). Głogów, 11.12.2004