
Mamy zaszczyt przedstawić wywiad z Pezetem i Noonem. Twórcy projektu Pezet/Noon, autorzy klasycznych albumów „Muzyka Klasyczna” i „Muzyka Poważna” opowiedzieli Łoo o hiphopolo, hip hopowym Idolu, nowej płycie Płomienia 81 i zakładaniu własnej wytwórni. Mimo spartańskich warunków, przeraźliwego zimna i grania za friko, humory wszystkim dopisywały – sprawdźcie to!
Rapgra.com: Na początek trochę skandalizujące pytanie – o co chodzi z hip hopowym Idolem jak to wszyscy nazywają, o programie Hip Hop Start. Widzieliśmy Tekę w telewizji. Widzieliśmy w telewizji Onara, potem zobaczyliśmy Ciebie i bardzo dużo osób uznało, że jest to zdrada prawdziwego hip hopu. Co możesz na ten temat powiedzieć?
Pezet: Ja się w to nie wczuwam za bardzo generalnie. Nie jest wcale powiedziane, że tam wystąpię, tak że nie ma co się wczuwać. Wystąpiłem w spocie reklamowym i na razie tyle. Wystąpiłem tam dlatego, że informacje jakie dostałem na temat tego programu były na tyle wiarygodne, że mogłem tam wystąpić. Teraz natomiast, to co się dowiedziałem dalej na temat tego programu zmieniło trochę mój stosunek do niego, natomiast nie aż tak diametralnie. Więc nie jest powiedziane czy tam wystąpię czy nie. Na pewno nie będę tam w jury jak Maleńczuk w Idolu. Jeżeli to będzie hip hopowy Idol to mnie tam nie będzie. A nie jest powiedziane wcale, że to będzie taki program. Zobaczymy. Jeżeli będzie to hip hopowy Idol, mnie tam nie zobaczycie. Tak że nie ma co się wczuwać.
Rapgra.com: Czyli nie chcesz być nowym Wojewódzkim, Wojewódzkim w szerokich spodniach?
Pezet: No jak widzisz, jestem w wąskich (śmiech), ale to jest inna sprawa. Nie chcę być.
Rapgra.com: Okej, teraz pytanie do Noona. Kiedy możemy oczekiwać następnych instrumentalnych płyt podpisanych jako Noon?
Noon: Myślę, że to jest właśnie to, nad czym będę teraz pracować z Tytusem, czyli z potencjalnym i przyszłym wydawcą. Ustalamy ten termin na październik. To jest data wydania płyty. Jest to to nad czym teraz pracuję, tak w skrócie.
Rapgra.com: Czyli nie będzie już wydawania płyt zagranicą, tak jak w DD Records?
Noon: Nie no taki jest główny pomysł, bo wydawanie, w cudzysłowu, płyt w Polsce wiąże się po prostu z ich wprowadzeniem do katalogu i symbolicznym umieszczeniem na kilku półkach sklepowych. No jakby jest to hobby. Więc jak najbardziej się nastawiam na coś poza Polską. Od czegoś trzeba zacząć, więc na pewno płyta wyjdzie u nas. Myślę, że w październiku będzie już w sprzedaży.
Rapgra.com: Chciałbym się dowiedzieć coś na temat nowego Płomienia. Gdzie to ma wyjść, jak to będzie wszystko wyglądać? Kto będzie robić bity, kto to wyda?
Pezet: Jest nagranych osiem kawałków. W przyszłym tygodniu nagrywamy następne dwa, czyli już będzie dziesięć. Praktycznie za miesiąc, bądź dwa płyta będzie gotowa, w całości skończona. Co do wydawnictwa – nosimy się z zamiarem, żeby wydać to samemu. Założyć swoje wydawnictwo, wydać to własnym nakładem i wykupić tylko dystrybucję typu Pomaton czy gdzieś. Zobaczymy, gdzie jeszcze nie wiem. Bity będzie robił Scoop On robił bity na płytę Onara i większość bitów zrobi na naszą płytę. Na płycie Onara nie było aż tak dużo jego bitów, natomiast tu będzie zdecydowana większość jego bitów plus koleś, który robił Wychowanym Na Błędach bity. Koleś się nazywa Klimson. I Eriks. I tyle na razie. A, i Kocioł. Kocioł koniecznie, oczywiście jeszcze Kocioł, byłbym zapomniał. Będzie na bank jeden zajebisty bit Kotła.
Rapgra.com: To co interesuje chyba większość osób kupujących płyty – jakie będą featuringi?
Pezet: Na razie nie mam pojęcia. Jak mówiłem mamy osiem numerów, nagrywamy kolejne dwa i w żadnym nie ma żadnego gościa. Są takie dziewczyny, które śpiewają. Chciałbym teraz podać ich nazwę, żeby było wiadomo kto to jest i rozpromować je, natomiast nazwa jest jeszcze nie wymyślona. W każdym razie dziewczyny zajebiście śpiewają. Myślę, że nawet mogą jak najbardziej osiągnąć sukces pokroju Sistars. Pozdrawiam serdecznie.
Rapgra.com: Nie boicie się, że jeśli wydacie solową płytę tych dziewczyn, to uciekną Wam do jakiegoś wielkiego labelu tak jak to zrobiły Sistars?
Pezet: No można by się bać, ale wiesz, nie w tym rzecz. Generalnie chciałbym zrobić z tego jakiś interes (śmiech), natomiast uważam, że warto tym dziewczynom po prostu pomóc. Bo naprawdę są dobre.
Rapgra.com: Jak to jest z graniem w małych miejscowościach, takich jak Góra, kiedy wiadomo, na koncert przychodzi sto osób, nie działa ogrzewanie, siedzimy wszyscy w kurtkach, jest nam strasznie zimno, woda zamarza i koszmar pójść do toalety, żeby nic nam nie zamarzło(śmiech).
Pezet: No, do toalety nie bardzo, ale z graniem jest okej. Jest to jakaś przygoda. Dla mnie przynajmniej.
Rapgra.com: Traktujecie granie koncertów jako przygodę i sporty ekstremalne, tak jak na przykład dzisiaj?
Noon: To jest pytanie, na które nie wiem jak do końca odpowiedzieć. Bo wydaje mi się, że koncerty to mimo wszystko jest tak naprawdę praca na jakimś tam etapie, którą trzeba po prostu zrobić dobrze. Moim zdaniem koncert, a już na pewno hip hopowy, z jakąkolwiek sztuką nie ma dużo wspólnego. Trzeba to zrobić dobrze i profesjonalnie. Tak to traktujemy. A z drugiej strony, jak pomyślimy o swoich wcześniejszych koncertach to na pewno są to jakieś przygody, na pewno są to jakieś wspomnienia. No przede wszystkim. Wiesz, jest to nasza młodość zapisywana miesiąc po miesiącu. I to jest jakaś wypadkowa tych dwóch wektorów, tego, że musimy coś zrobić dobrze, jesteśmy za to odpowiedzialni, bo bierzemy za to pieniądze, i to najczęściej niemałe, a dwa, że zawsze dzieje się tyle rzeczy w około, które są fajne i miło je wspominać. Obie rzeczy się uzupełniają.
Rapgra.com: Czy możemy czekać na trzecią płytę Pezet/Noon?
Pezet: Wiesz co, nie wiem. Nie mam pojęcia. Wygląda na to, że nie, ale różnie to bywa z nami.
Rapgra.com: Chce ci się robić bity na trzecią płytę Pezet/Noon?
Noon: Aktualnie absolutnie nie, ale jest to normą i trudno powiedzieć. Nie ustalamy sobie kalendarza niczego takiego. Tak naprawdę żadna z naszych płyt nie była jakimś przewidzianym krokiem. To po prostu się wydarzyło i jakbym powiedział, że nie nagramy niczego, to nie byłoby zbyt rozsądne. Natomiast teraz jak mnie pytasz, to zupełnie co innego mam na głowie. Ale wiesz, nagraliśmy dwie płyty, ludzie ich słuchają, je lubią i jeżeli będą czekać na trzecią, to jest to jakiś impuls dla nas. Ale na pewno nie jedyny, który nas motywuje do tego, żeby coś nagrać. Wszystko w rękach losu.
Rapgra.com: Uważacie się za komercyjny zespół? Widać was często w telewizji. Ostatnio ciężka sprawa z Polsatem, ty ostatnio w TVN24… Czy uważacie się za komercyjny zespół hip hopowy?
Pezet: Absolutnie nie. Nie widzę związku z wystąpieniem w mediach. Wiesz, to jest naturalna kolej rzeczy. Nie robię przecież muzyki tylko i wyłącznie dla siebie, tylko myślę, że muzyka jest mimo wszystko po to też, żeby ktoś ją odbierał. I no trzeba ją jakoś tym słuchaczom dostarczyć. Wiesz, a to że zaprosili mnie akurat do jakiejś dyskusji w TVN24 nie ma żadnego związku z komercją. bo nie poszedłem tam promować żadnych swoich muzycznych spraw. Takie jest moje zdanie.
Rapgra.com: O co chodzi z lansowanymi w tekstach przez Was i większość raperów z Warszawy ciuchami Lacoste? Czy ciuchy Lacoste są fetyszem dla polskiego rapera?
Pezet: Nie wiem. Ja lubię tę firmę, ale jest strasznie droga. Podoba mi się po prostu, podobają mi się ciuchy. Nie wiem, czy jest fetyszem. Ciężko mi powiedzieć. Z tego co wiem, to podobają mi się te ciuchy, Eldo też lubi te ciuchy, a kto jeszcze… nie wiem. Nie wiem, czy całe rzesze raperów chciałyby w tym chodzić. Nie wiem jak to jest. Ale coś w tej firmie siedzi. Jakoś raperów ciągnie do tej firmy, może dlatego, że jest kurwa, nie wiem, droga (śmiech).
Rapgra.com: Doniu, szanowany polski raper Doniu, powiedział, że Sidney Polak i Pezet „Otwieram wino†to hiphopolo, ale jeśli jesteś z Warszawy, to nikt nie powie na ciebie hiphopolo. Jak to oceniasz? Czy lightowe kawałki z Warszawy można nazwać hiphopolo, czy jest to po prostu hip hop?
Pezet: Już ci tłumaczę. Przede wszystkim to tak: Doniu jeżeli chce porównać kawałek Sindeya Polaka ze mną do jakiegoś swojego kawałka, czyli załóżmy do kawałka „Przestrzeń†, może to sobie swobodnie zrobić. Mam to gdzieś. To nie jest mój kawałek. To jest kawałek mimo wszystko nadal Sidneya Polaka. Ja jestem tam gościem. Lubię Sidneya Polaka, podoba mi się jego muzyka, ale to nie jest rap, umówmy się. To nie jest rap. Więc wystarczy posłuchać moich rapowych dokonań i jest diametralna różnica moim zdaniem.
Noon: Różnica jest głównie taka, że kawałek Sidneya Polaka jest i w zamierzeniu był popem. Jest to kawałek popowy, gdzie udziela się raper. To jest świadomy pop, wiesz, to nie jest nic złego. To jest taki sam pop jak Sting. Wiesz, nikt nie mówi, że Sting jest gówniany, bo Sting robi dobry pop, robi dobrą muzykę. Natomiast myślę, że jest takie drobne rozgraniczenie, którego ani Doniu, ani my tak naprawdę nie powinniśmy rozgraniczać, bo słuchacze chyba powinni powiedzieć, wiesz, co jest co. Ale wiesz, myślę, że Paweł powiedział wszystko, ja troszeczkę jeszcze i nie ma się co w to wkręcać, bo muzyka, którą lansuje ten człowiek i jemu podobni to jest przeszłość w teraźniejszości tak naprawdę. Więc tyle.
Rapgra.com: A zrobiłbyś na przykład bit dla Donia, 18L, czy Meza?
Noon: Wiesz co, nie, nie interesuje mnie to, co ci ludzie robią, bo nie rozumiem koneksji ich działań z hip hopem, tak jak ja przynajmniej rozumiem co jest hip hopem. Więc dla mnie jest to taka sama potencjalnie współpraca jak Stachursky, czy teżâ€¦ nie wiem no, naprawdę bardzo odległe rzeczy od hip hopu, bo w ogóle nie czuję w tej muzyce hip hopu. Ja nie mówię, że to jest złe czy dobre. Nie obchodzi mnie to. Dla mnie to jest złe, to jest moja subiektywna opinia, ale dla mnie nie ma to nic wspólnego z hip hopem i mogę się o to kłócić, bo dla mnie to jest zupełnie co innego jeśli chodzi o muzykę. Pytasz mnie tak podstępnie, bo chcesz, żebym powiedział co i jak, ale taka jest prawda, ja nie będę owijał w bawełnę. Dla mnie to jest naprawdę bardzo chybiony strzał w hip hop w Polsce. To jest naprawdę pomyłka i to nie w cudzysłowu.
Rapgra.com: Pytanie odnośnie waszego ostatniego teledysku. Czy wasze wspólne życie wygląda tak, że ty Pezet chlejesz, a ty śpisz w studiu?
Pezet: To wygląda tak, jakbyś się pytał nas tak, jak byśmy byli parą, ale chyba nie bardzo (śmiech). Tak zabrzmiało. Ale kurwa, wiesz, tak nie wygląda, jak widać ja nie chleję, bo piję wodę, a Noon chleje natomiast (śmiech). Tak trochę wyglądało to czasami. Ale obydwaj żeśmy trochę pochlali w swoim życiu. Natomiast teraz ja od tego sobie gdzieś tam uciekam. Noon też, ale nie do końca, bo jednak nie zrezygnował z alkoholu. Nie wiem co ci mogę tu jeszcze powiedzieć. Nie wygląda to definitywnie tak, że on śpi w studiu, a ja chodzę po imprezach i chlam (śmiech).
Rapgra.com: Czy alkohol pomaga ci robić bity, bo widać w teledyskach whisky i tak dalej? Jak to wygląda w twoim przypadku?
Noon: Ja muzykę tylko i wyłącznie robię na trzeźwo, ale żeby doprowadzić do tego stanu, mam na myśli trzeźwość, trochę czasu mi to zajmuje. Natomiast każdy to przechodzi na własny sposób i staramy się jakoś ogarniać ogólnie od alkoholu, bo jest to naprawdę ciężkie i kawałek „Szósty Zmysłâ€ jest najbardziej na miejscu i podsumowuje to, co razem przeżywaliśmy od momentu wydania płyty, bo faktycznie tego chlania było mnóstwo i nie zawsze ono coś wnosiło do naszego życia. Ale nawiązując do pytania, to tworzenie bitów jest dla mnie tak czynnością skupiającą uwagę, że absolutnie wyklucza jakiekolwiek używki. A poza nawiasem mogę powiedzieć, że alkohol jest jedyną używką jaką w ogóle stosuję i stosowałem. Ale bity wyłącznie na trzeźwo. To jest naprawdę dla mnie czynność wymagająca koncentracji przede wszystkim.
Rapgra.com: Okej, dzięki. Mam jeszcze jedną prośbę – pozdrówcie słuchaczy RAPGRA.COM.
Pezet: Siema, mówi Pezet, pozdrawiam słuchaczy Rapgra.com. Siema, cześć.
Noon: Wszystkim słuchaczom Rapgra.com chciałem przekazać, że jest trochę dobrej muzyki i warto się na niej skoncentrować. A na pewno znajdziecie ją w tej audycji. Pozdrawiam wszystkich.
Rapgra.com: Dzięki wielkie.
Wywiad przeprowadził Łoo (Typuff Dwuhh). Góra, 22.01.2005