Ula „Afro” Fryc – wywiad
Polski Rap i Hip-Hop Wywiady

Ula „Afro” Fryc – wywiad

Zapraszamy do kolejnej rozmowy przeprowadzonej przez „Timona”. Po niżej rozmowa z Ulą „Afro” Fryc.

RAPGRA.COM: Witam, na początek standardowo, opowiedz od czego zaczęła się Twoja przygoda z tańcem? Kto cię zainspirował, namówił?
Ula „Afro†Fryc: Moja przygoda z tańcem zaczęła się dosyć wcześnie, bo miałam wtedy…cztery lata:). Mój brat, który jest ode mnie starszy kilka lat, tańczył już w pewnym zespole i pewnego dnia, moja mama zapytała, czy nie chciałabym, tak jak Wojtek (mój brat) spróbować swoich sił w tańcu. Podejrzewam, że zauważyła u mnie potencjał, gdy w domu puszczany był przebój, robiący furorę w tamtych latach – „Lambada” – nie mogłam się wtedy opanować i dawałam się ponieść egzotycznej melodii:). Początkowo byłam sceptycznie nastawiona, bo nie wiedziałam co mnie może czekać na takich zajęciach, ale gdy znalazłam się tam po raz pierwszy, moja mama musiała mnie siłą wyciągać z sali:). Zakochałam się w tańcu od pierwszego…kroku! Przez lata rozwijałam różnorodne style taneczne, ale moją wielką miłością od prawie 5ciu lat jest dancehall…Stał się on moim życiem i nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek funkcjonowania bez niego. Jestem bardzo wdzięczna mojej mamie, za to, że zaprowadziła mnie na moje pierwsze zajęcia…to dzięki niej tańczę. Rodzice bardzo mnie wspierają od samego początku.
RAPGRA.COM: Dancehall – dlaczego właśnie ten rodzaj tańca?
Ula „Afro†Fryc: Hm…Tak na prawdę, to ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie. Dlaczego właśnie on? Bo żaden inny taniec nie wywołuje we mnie takich emocji, na żaden inny rodzaj muzyki nie reaguję w taki sposób, jak to robię gdy słyszę dancehall. Jest to bardzo żywiołowy, wyzwolony, gorący i zmysłowy taniec, w którym odnajduję się i spełniam w 100%! Tak na prawdę, dancehall to nie tylko taniec, a cały styl życia, który w pewien sposób wyraża moją osobowość.
RAPGRA.COM: Na pewno masz jakąś osobę, która jest dla Ciebie wzorem, mentorem/ mentorką w tej dyscyplinie?
Ula „Afro†Fryc: Jest kilku tancerzy, którzy są moimi idolami…Z pewnością jest to dancehall queen Latesha, którą uwielbiam za jej styl i umiejętności. Ta tancerka ma niesamowitą aurę wokół siebie gdy tańczy. Do tego jest bardzo miłą i wspaniałą dziewczyną. Wiem o tym bo miałam przyjemność ją poznać. Ona nie tylko tańczy dancehall…ona jest dancehall’em. Poza tym bardzo jestem zafascynowana męskimi tancerzami. W Polsce męski dancehall, który różni się od tego zmysłowego kobiecego, nie jest jeszcze tak popularny. Ale na Jamajce, takie składy jak np. M.O.B (który uwielbiam…)są bardzo popularne i warto się na nich wzorować i od nich się uczyć.
RAPGRA.COM: Jesteś młodą dziewczyną, a osiągnęłaś już wszystko co można było osiągnąć na naszym podwórku, jak i na świecie, powiedz co dały Tobie osobiście te sukcesy, czego Cię nauczyły?
Ula „Afro†Fryc: Nie uważam, że osiągnęłam już wszystko, co można było. Jestem osobą, której cały czas jest wszystkiego mało…Uwielbiam się rozwijać, zdobywać nowe umiejętności. Uważam, że życie polega na ciągłym rozwoju. Nie można tak po prostu stwierdzić, że osiągnęło się już wszystko i powiedzieć sobie „Stop! Ja już dziękuję”. To do mnie nie pasuję, bo jestem bardzo ambitną osobą i nigdy nie siadam na lurach. Zawsze można osiągnąć więcej, jeżeli tylko bardzo się tego pragnie i pracuje się na wymarzony sukces. Mnie moje osiągnięcia nauczyły bardzo dużo…Między innymi tego, że marzenia zawsze się spełniają, jeżeli wiemy czego chcemy i bez względu na przeciwności losu będziemy dążyli do tego, żeby to osiągnąć. Nauczyłam się też ciężkiej pracy, wytrwałości jak i również podejmowania trudnych decyzji, które są niezbędne w moim fachu…Nie mogę zapomnieć jeszcze o jednej rzeczy, której nauczyły mnie sukcesy, jak i również porażki. Mianowicie o…pokorze.
RAPGRA.COM: W Polsce znana jesteś z występów w kilku teledyskach hip – hopowych – jak wiadomo DANCEHALL, to taniec mający korzenie w muzyce jamajskiej, powiedz czy to Ty jakoś specjalnie zabiegałaś o angaże w tych obrazach, czy wręcz przeciwnie to do Ciebie zgłaszali się artyści?
Ula „Afro†Fryc: W większości wypadków, a właściwie, to we wszystkich z tego co pamiętam, to artyści się zgłaszali do mnie. Jak wiadomo, w niedalekiej przeszłości brałam udział w licznych zawodach tanecznych i głównie z nich byłam rozpoznawana i zapamiętywana. Często na takich imprezach pojawiają się artyści. To bardzo mile, gdy po takim wydarzeniu, dzwoni do Ciebie osoba z propozycją nawiązania współpracy. Jest to dowód na to, że to co robię podoba się ludziom i że chcą ze mną pracować. Jestem osobą otwartą i chętną do współpracy, do której zawsze staram się podchodzić bardzo profesjonalnie. Zdarzało się też tak, że to ktoś znajomy polecił mnie komuś, kto szukał odpowiedniej tancerki do swojego teledysku. Bardzo lubię pracę na planie, bo zawsze towarzyszy temu znakomita atmosfera i wspaniali ludzie, którzy ją tworzą.
RAPGRA.COM: Nie obce są dla Ciebie także występy w telewizji, stacja TVN, udział w programie „Mam talent†– wielkie przeżycie, spełnienie marzeń, czy może jeszcze coś innego?
Ula „Afro†Fryc: Wszystkiego po trochu. Z pewnością, występy w telewizji łączą się ze sporym przeżyciem, spełnieniem marzeń w jakimś stopniu jak i również, nowym doświadczeniem. Dzięki mediom można dotrzeć do większej liczby ludzi, w różnym wieku, o różnych upodobaniach i zainteresowaniach. Dzięki TV udało mi się w większym stopniu wypromować dancehall w Polsce i uświadomić wiele osób czym on tak na prawdę jest. Takie programy jak „Mam Talent” pozwalają na spełnienie marzeń jak i również na przeżycie wspaniałej przygody! Co więcej, dzięki mediom poznałam masę cudownych ludzi, z którymi cały czas utrzymuję kontakt, a także takich, z którymi realizuję nowe projekty, o których dawniej mogłam tylko pomarzyć!
RAPGRA.COM: Zaglądając na twój profil Facebook, wiem, że jesteś instruktorką, uczysz młodych adeptów tańca, powiedz co musi mieć w sobie osoba, chcąca przekazać swoje umiejętności dla innych?
Ula „Afro†Fryc: Przede wszystkim…chęci! No i nie ukrywam, że dużą dawkę cierpliwości. Efekty zazwyczaj nie są widoczne od razu. Trzeba na to czasu i samozaparcia. Osoba, która przekazuję wiedzę innym, nie powinna być tylko świetnym instruktorem i tancerzem, ale przede wszystkim pedagogiem. Liczy się podejście, które do każdej osoby musi być indywidualne! Ludzie powinni czuć się dobrze na zajęciach i muszą mieć świadomość tego, że instruktor jest z nimi i przede wszystkim dla nich. Dobry choreograf sprawi, że dzięki przekazywanej przez niego wiedzy jego uczniowie uwierzą w to, że mogą osiągnąć to samo, a nawet więcej co ich nauczyciel.
RAPGRA.COM: Nie orientuję się zbytnio w twojej branży, ale opowiedz, na kogo jeszcze warto zwrócić uwagę jeśli chodzi o dancehall, są jakieś ekipy, zawody, często jeździsz po kraju i pokazujesz swój warsztat taneczny?
Ula „Afro†Fryc: Jeżeli chodzi o Polskę, to z pewnością muszę tutaj wspomnieć o wspaniałym tancerzu, jakim jest Cookie Monsta (Piotr Kolon). Jest to jedyny przedstawiciel prawdziwego, męskiego dancehall’u w naszym kraju. Dzięki jego samozaparciu i ogromnej wiedzy jaką posiada na temat dancehall’u, z miesiąca na miesiąc osiąga on poziom godny jamajskich tancerzy. Nie chcę, żeby wyszło na to, że reklamuję swoją grupę :P, ale nie skłamię mówiąc, że profesjonalną i będącą na bardzo wysokim poziomie grupą dancehall’ową w Polsce jest „Ukku Bit DivAss”. W skład jej wchodzą tancerki, które osiągnęły bardzo dużo na scenie tanecznej, w tym dancehall’owej: Ula „Afro” Fryc, Ola „Dagga” Szlaga, Sandra „Sandy Candy” Wołyniec i Kasia „Mad Katie” Kuwałek. Bardzo dobre wrażenie na tegorocznych mistrzostwach Polski, jak i również na innych zawodach wywarły na mnie również takie tancerki jak Agata Wojtaszek, która na co dzień urzęduje w Szczecinie, Malwina Żygowska czy też Karolina Szwedzińska. Te dziewczyny rozwijają się w bardzo dobrym kierunku:).No i jeszcze Jiggy Vibez zapowiada się na dobrą ekipę.
RAPGRA.COM: W tym roku odwiedziłaś Jamajkę, opowiedz o konkursie w którym brałaś udział, o atmosferze, ludziach, jakie kraje reprezentowali, to sa twoi przyjaciele, dobrzy znajomi, utrzymujesz z tymi osobami jakiś stały kontakt?
Ula „Afro†Fryc: Tak, po raz trzeci w tym roku odwiedziłam mój drugi dom – czyli Jamajkę. Za każdym razem ta wyprawa wiąże się z niesamowitymi przeżyciami i wydarzeniami. Gdybym miała to wszystko opisać to prawdopodobnie nie starczyłoby mi na to miejsca i czasu. Za pierwszym razem, gdy tam leciałam, niestety pech chciał, że przez opóźnienia samolotu doleciałam jeden dzień po mistrzostwach świata! Nie muszę chyba wspominać, że było to dla mnie wtedy wielką tragedią…Co prawda mogłam dzięki temu wziąć udział w regionalnych mistrzostwach (w których oprócz mnie brały udział tylko dziewczyny z Jamajki!) i zajęłam wtedy drugie miejsce. Podczas zawodów dostałam odłamkiem butelki (wymierzonej w tancerkę, która się naraziła…) i szkło rozcięło mi nogę. Mimo to wytrzymałam do końca zawodów i tańczyłam z krwawiącą kończyną. Na miejscu zawodów nie było apteczki, a 4 godziny spędzone w jamajski szpitalu i tak nie zakończyły się zaszyciem rany, bo lekarz nie miał czasu. Rok późniejszy, był chyba dla mnie najszczęśliwszym. To w 2009 roku zajęłam vice mistrzostwo świata i nagrodę za najlepszą choreografię. Do tej pory jest to dla mnie ogromne wyróżnienie, bo docenili mnie rodowici Jamajczycy! W tym roku również poleciałam na tą gorącą wyspę. Dzięki temu mogłam spotkać się z moimi przyjaciółmi ze wcześniejszych lat jak i również poznać nowe, ciekawe osoby. To wspaniałe, że dancehall łączy tancerzy z różnych stron świata. W zawodach co roku biorą udział tancerki z Japonii, Niemiec, Austrii, Francji, Hiszpanii, Martyniki, Afryki, Estoni, USA, Kanady, Włoch, Angli, Jamajki i wielu, wielu innych krajów. Co ciekawe, nigdy nie odczułam niezdrowej rywalizacji. Dziewczyny chętnie ze sobą współpracują, pomagają sobie na wzajem i spędzają miło czas. Atmosfera podczas tego contestu jest niesamowita…Praktycznie jest to wydarzenie, którym żyją wszyscy mieszkańcy Jamajki, a już z pewnością Montego Bay. Nikt nie przechodzi na ulicy koło Ciebie obojętnie, dużo ludzi Cię zaczepia, chce chociaż chwilę z Tobą porozmawiać, dowiedzieć się skąd jesteś i powiedzieć Ci kilka ciepłych słów. Dancehall Queens traktowane są tam z ogromnym szacunkiem. Ludzie na Jamajce są bardzo otwarci i sympatyczni. Byłam niezmiernie miło zaskoczona, gdy w tym roku masa mieszkańców zatrzymywała mnie na ulicy, bo pamiętali mnie i mój zeszłoroczny występ! Mówili mi jak bardzo im się podoba mój taniec i życzyli dalszych sukcesów. Taki chwile są warte więcej, niż jakiekolwiek trofeum…To dowód na to, że nawet słowiańska dziewczyna z Polski, taka jak, może być doceniona za szerzenie kultury, która nie jest związana z naszym krajem. Jestem zakochana w dancehall’u i Jamajce. Nawiązałam tam przyjaźnie z wieloma dancehall queens i ze wspaniałymi tancerzami, z którymi cały czas utrzymuję kontakt. Jest to m.in. Tashinda i Shisha z Francji, Kim La Queen – moja dancehall’owa siostra z Niemiec, Suna z Włoch, Lithi z Litwy, mase dancehall queens z Jamajki oraz tancerzy z tej właśnie wyspy jak i również Europy (np. Mad Mike, Shortman, Rahmus). Mogłabym tak wymieniać i wymieniać! Bardzo szanuję i uwielbiam tych ludzi i wiem, że oni też doceniają mnie za to co osiągnęłam i za to co robię. Jest to szczera, prawdziwa przyjaźń.
RAPGRA.COM: Jamajka sama w sobie, jaki to kraj, jacy ludzie tam żyją?
Ula „Afro†Fryc: Jamajka jest niesamowita…Zawsze powtarzam wszystkim, że żeby poczuć jej prawdziwy klimat to trzeba tam pojechać i samemu się przekonać. Kraj jest przepiękny, zarówno ze względu na naturę jak i przede wszystkim ludzi. O pogodzi chyba nie muszę wspominać. Wydaje mi się, że duża ilość słońca ma ogromny wpływ na charakter i usposobienie tamtejszych ludzi. Są oni pogodni, otwarci i odstresowani. Ich ulubione słowo to „No problem”. Zawsze są gotowi do pomocy. Jedyne, do czego nie mogłam się przyzwyczaić, to ich wyluzowany stosunek do czasu. Jestem bardzo punktualną osobą i w momencie, gdy ktoś mówił, że próba taneczna jest na 12, a wszyscy tak zaczynali się zbierać dopiero o 14, to nie ukrywam, że byłam lekko poirytowana, ale to chyba jedyna rzecz, do której nie mogłabym się chyba przyzwyczaić. Może dlatego, że my, Polacy jesteśmy wychowywani w ciągłym poczuciu „pośpiechu życiowego”. Oczywiście, nie jest tak, że ta niesamowita kraina ma tylko pozytywne aspekty. Są tam też miejsca, w których widać ogromną biedę, czy też takie, w które lepiej się nie zapuszczać samemu…Osobiście miałam jedną „nieciekawą” sytuację, po której się przekonałam, że nie jest tam do końca bezpiecznie. Na szczęście nic mi się nie stało, a ten incydent nie zmienił mojego postrzegania tego „raju na ziemi” jakim jest Jamajka;).
RAPGRA.COM: Wspomniałem wyżej, że w tańcu osiągnęłaś już wszystko, powiedz jakie masz jeszcze plany, marzenia związane z kariera tancerki?
Ula „Afro†Fryc: Planów i marzeń mam masę. A z dnia na dzień powstają kolejne. Takie moje największe, to oczywiście zdobyć mistrzostwo świata. Cały czas na to pracuję i nie spocznę, dopóki, nie uda mi się tego osiągnąć. Choćbym miała nawet 80 lat! hehe…Poza tym, mam w głowie dwa projekty, których nie chciałabym na razie zdradzać…Mogę tylko powiedzieć, że są bardzo silnie związane z tańcem. Poza tym oczywiście nadal będę się rozwijała, zdobywała nowe umiejętności i uczyła się nowych rzeczy. Tak jak wspominałam – moje życie jest ciągłym rozwojem.
RAPGRA.COM: Miejska muzyka znikła z telewizji, mediów, stacje telewizyjnej nie relacjonują żadnych imprez związanych z hip hopem i gatunkami pokrewnymi, z pokazami tanecznymi, czy Internet jako jedyne medium reklamy jest wystarczające?
Ula „Afro†Fryc: Myślę, że w dzisiejszych czasach, Internet sprawdza się znakomicie jako miejsce reklamy. Wielu ludzi pomału przestaje korzystać z takich mediów jak telewizja na rzecz Internetu. Poza tym, mamy przecież telewizje internetowe. Oczywiście, wiadomo, że duże, medialne programy mogłyby w tej kwestii bardzo dużo pomóc i rozpromować kulturę hip hop’ową, ale musimy chyba niestety jeszcze trochę na to poczekać…Uważam, że brakuje w Polsce stacji telewizyjnych, które zajmowałyby się strikte tą właśnie dziedziną sztuki. Z pewnością pomogłoby to wielu artystom, producentom czy też tancerzom w reklamie i promocji własnej osoby czy też zespołu na większą skalę.
RAPGRA.COM: Internet, szukałem informacji na Twój temat, aby przygotować się do wywiadu i powiem, że się rozczarowałem, oprócz FB, nie masz żadnej strony internetowej, kanału Myspace – co jest powodem?
Ula „Afro†Fryc: Powodem jest to, że strona się właśnie tworzy. Jestem bardzo wymagająca co do tej kwestii, ale wyniki będzie można oglądać już niebawem :).
RAPGRA.COM: Koncerty – często jesteś zapraszana przez artystów na imprezy w roli tancerki?
Ula „Afro†Fryc: Dosyć często, ale nie tylko w roli tancerki. Oczywiście zawsze z wielką chęcią przyjmuję takie zaproszenia. Mam cichą nadzieję, że coraz więcej artystów, będzie się do mnie zgłaszało w tej kwestii. Żyje tańcem, dlatego gdy mam mieć pokaz na jakiejś imprezie to jest to dla mnie ogromna przyjemność, a nie praca. Od jakiegoś czasu wchodzę w skład, (wraz z drugą, wybitną tancerką Olą „Daggą” Szlagą) zespołu wspaniałej artystki i jednocześnie mojej przyjaciółki – Mariki. Zespół jest liczny, jeździmy razem w trasy i musze przyznać, że jest to dla mnie jedna ze wspanialszych przygód życia. Wszyscy jesteśmy ze sobą bardzo zgrani, z Mariką rozumiemy sie bez słów, więc ta praca jest czystą przyjemnością. Uwielbiam adrenalinę jaką czuję będąc na scenie. A energia wysyłana z publiczności jest niesamowita.
RAPGRA.COM: Powiedz co oprócz tańca chciałabyś jeszcze robić w życiu, czy masz zamiar rozwijać się także w innych dziedzinach?
Ula „Afro†Fryc: Od 2 października jestem oficjalnie studentką wychowania fizycznego, więc z pewnością czeka mnie kilka lat ciężkiej, ale i przyjemnej pracy. Możliwe, że w przyszłości zostanę trenerką jakiejś dodatkowej dziedziny oprócz tańca. Z pewnością chcę również zrobić kilka specjalizacji sportowych. Poza tym oczywiście cały czas trenuję i prowadzę zajęcia. Jak już większość wie, jestem też wizażystką i charakteryzatorem i cały czas rozwijam się także w tych aspektach sztuki. Co więcej, mam w głowie pewne muzyczno-wokalne marzenie, które jednocześnie jest projektem. Myślę, że w niedalekiej przyszłości je spełnię. Ostatnio przeglądałam też oferty zajęć teatralno-aktorskich. Już dawno chciałam się dokształcić w tych kierunkach więc z pewnością coś wybiorę. No i chodzi mi po głowie cały czas gra na basie…straaaaaaaaasznie podoba mi się ten instrument i nie spocznę póki nie nauczę się na nim grać. W wolnych chwilach(jeżeli się takie znajdą) lubię poćwiczyć sobie na skrzypcach…Więc jak widać – nie należę do osób, które narzekają na brak zajęć i mam masę pomysłów na wypełnienie mojego czasu.
RAPGRA.COM: „Królowa jest jedna†, powiedz czy jest ktoś w Polsce, jakaś świeża krew, która może Ci zagrozić?
Ula „Afro†Fryc: Przede wszystkim – dziękuję za komplement:). Tak, zostałam okrzyknięta królową dancehall’u. W Polsce udało mi się zdobyć ten tytuł trzy razy…Na szczęści królową pozostaje się do końca życia:). Raz okrzyknięta tak tancerka, już zawsze nią będzie. Co najwyżej mogą się pojawić nowe królowe, jak to się dzieje co roku w wielu krajach. Prościej ujmując – każdy rok, ma swoją królową. Oczywiście, niektóre tancerki są niekwestionowanymi liderkami, a zdarza się i tak, że są dziewczyny, które po kilku miesiącach od zdobycia korony zostają zapomniane…Często wiąże się to z tak zwanym „siadaniem na laurach”. W Polsce dancehall rozwija się bardzo prężnie i myślę, że z roku na roku osiąga coraz wyższy poziom. Jedyne co mnie martwi, to to, że wiele dziewczyn traktuję dancehall jak „modę”. Tańczą go, tylko dla tego bo jest „na topie”. Nie wkładają w to serca, nie mają pojęcia o jego głębokiej historii, pochodzeniu. Nie uczą się kroków i ich nazw. Takie tancerki nigdy nie zostaną „królową dancehallu” ponieważ go nie czują i nie są szczere w tym co robią. To od razu widać gdy ogląda się występy takich dziewczyn. Nie wystarczy powiedzieć „tańczę dancehall”. Dancehall trzeba przede wszystkim czuć, a nie tylko odgrywać sekwencje kopiowane od innych tancerek.
RAPGRA.COM: Plany na najbliższą przyszłość, powiedz gdzie i kiedy będzie Cię można zobaczyć na żywo, czy jest opcja na to, że pojawisz się w jakimś klipie?
Ula „Afro†Fryc: Z niecierpliwością czekam na najnowszy klip Mariki do piosenki „Esta Festa. Jedyne co mogę zdradzić to to, że będzie to coś nowego na polskim rynku teledyskowym. Kilka rzeczy może lekko zaszokować (m.in. jamajski daggering;)). Będzie dużo tańca, akcji i bardzo fajnych ujęć. Poza tym, czekam na nowe propozycje jeżeli chodzi o klipy;). Można mnie będzie również spotkać na koncertach Mariki – najbliższy już 14 października w warszawskim klubie „Proxima” oraz 20 października w Poznaniu. Dodatkowo, przez następne miesiące prowadzę warsztaty na terenie całej Polski(m.in Lipno, Wrocław, Warszawa), na które serdecznie zapraszam. Ważnym dniem dla mnie będzie 29.10 – wybieram się na mistrzostwa Europy do Szwajcarii, także trzymajcie kciuki! Po drodze mam jeszcze kilka pokazów, szkoleń…jednym słowem – pracowity okres mnie czeka. A ja baaaaardzo to lubię:).
RAPGRA.COM: Dziękuję za wywiad, powodzenia na przyszłość życzę;)…Masz teraz możliwość pozdrowić swoich znajomych, rodzinę….
Ula „Afro†Fryc: Ja również dziękuję:). Cieszę się, że mogłam podzielić się trochę moją pasją…Pozdrowienia? O jejku…to trochę miejsca zajmie. Przede wszystkim pozdrawiam moich wspaniałych rodziców i brata, którzy wspierają mnie na każdym kroku i nie raz bardzo mi pomogli. Bez nich nie dałabym rady i nie byłabym teraz tym, kim jestem! Dziękuję moim wieloletnim przyjaciółkom z rodzinnego miasta – Świdnicy (Kruszynowi, Ginie, Jokerowi i Suzi) za to że nigdy we mnie nie zwątpiły. Mój wspaniały skład „Ukku Bit Divas” – dziewczynki, kocham was, jesteście cudowne. Pozdrawiam wszystkich tancerzy dancehall’owych – i promotorów dancehall’owych, którzy szerzą i promują tą wspaniałą dziedzinę sztuki – wielki big up za to co robicie! Wszystkie sound systemy w Polsce, Europie i na świecie, a w szczególności Dancehall MasakRah i SingleDread Sound których członkowie dają mi niesamowite wsparcie. Podziwiam ich, jestem im wdzięczna i dziękuję im za to co robią. Nuff love dla Violi, Robako, Wojny, czyli niezniszczalnej ekipy z Poznania oraz dla moich przyjaciół z Włoch. Jeżeli o kimś zapomniałam to przepraszam i również pozdrawiam! No i oczywiście nie mogę zapomnieć o osobach odwiedzających stronę rapgra.com – wielkie buziaki dla was, mam nadzieję, że dzięki temu wywiadowi dancehall stanie się również częścią waszego życia.

RAPGRA.COM: Rozmawiał Piotrek „Timon†Abrahamowski

3 Comments

  • Poseone 19 października 2010

    Ripper ma racje. Co kogo obchodzi na RapGra Dancehall? czy jakos tak ? To jak zrobią wywiad z Pudzianem bo tańczył z gwiazdami też tu wpierdolą? Padaka…

  • k. 16 października 2010

    wywiad nudny i nie profesjonalny. pozdro dla uli

  • KATARINA 16 października 2010

    Ula, jest trzykrotną mistrzynią Polski w dancehallu, ma tez sukcesy na skalę światową, a Ty żałozny wymoczku masz zcelność mówić, kim ona jets, że robi się z nią wywad?! Rusz leniwe, chamskie duspko sprzed komputera i spróbuj osiągnąć chociaz połowę tego co Ula w tak krótkim czasie! Big Up Ulcia! :*.

Comments are closed.