Wywiady

Wywiad z Doomsday Productions!


Doomsday Productions to najbardziej znany zespół reprezentujący Las Vegas, w którego skład wchodzą Playboy 7, Pit oraz Eklypss. Początki zespołu sięgają połowy lat 80-tych, aczkolwiek oficjalnym debiutem jest album „XV” wydany w 1995 nakładem słynnej wytwórni z SacramentoBlack Market. W 1997 roku Doomsday Productions opuścili Black Market Records i wystartowali z własną wytwórnią – Cin Sity Records, której nakładem ukazał się drugi album zespołu – „Pray 4 Me”. Za najlepszą w dorobku grupy z Las Vegas płytę na ogół uznaję się „Filthy”, która ukazała się w 1999 roku.

ho0b: No to może zacznijmy od początków Doomsday Productions…

Playboy 7: Początkowo nazywaliśmy się The Raiders Of Doom.. a zespół składał się ze mnie, Eklypssa, oraz Walla. Pit był kolesiem od nas z osiedla i robiliśmy dla niego podkłady. Z biegiem czasu jednak Wall skupił się bardziej „na ulicach”, jednak my mieliśmy plany co do działalności muzycznej, jako coś lepszego niż bycie na ulicy. W pewnym momencie Wall przestał zajmować się muzyką, więc Pit dołączył do nas i w tym czasie zmieniliśmy naszą nazwę z The Raiders Of Doom na Doomsday Productions.

ho0b: Zadebiutowaliście w 1995 albumem „XV”…

Pit: Materiał na „XV” zbieraliśmy prawie 10 lat… Nigdy nie byliśmy grupą, która korzystała z sampli w większej ilości, aczkolwiek na tym albumie można usłyszeć całkiem sporo sampli…

ho0b: Wielu ludzi uznaje za wasz najlepszy album „Filtry”, natomiast w/g Was najlepszym albumem Doomsday Productions jest…?

Eklypss: Zdanie na ten temat często ulega zmianie… czasami za najlepszy uważam „Pray 4 Me”, czasem „Filthy”… jednak sądzę, że „Survival Of The Siccest” jest również mocny w chuj. Ciężko mi odpowiedzieć szczerze bo zdanie w tej kwestii jest po prostu zmienne.

ho0b: W 1997 opuściliście Black Market Records… miało to miejsce z tego samego powodu z którego Brotha Lynch Hung opuścił tę wytwórnię?

Playboy 7: Oni byli w Sacramento, a my w Vegas i nie otrzymywaliśmy takiego wsparcia jakie nam się należało. Wydając nasz pierwszy album w Black Market faktycznie nam pomogli, aczkolwiek w naszej opinii nie robili oni niczego takiego z czym sami nie bylibyśmy sobie w stanie poradzić, więc wystartowaliśmy z naszą wytwórnia – Cin Sity Records. To jednak nie był jedyny powód dla którego powiedzieliśmy „jebać to”. Całe „XV” sfinansowaliśmy sami, nie dostaliśmy żadnego dofinansowania od Black Market by to wszystko nagrać… gdy rozpoczynaliśmy nagrywanie „XV” mieliśmy w planie wypuścić to samemu, cała umowa z nimi wyniknęła nieco przypadkowo. Już praktycznie zaczynaliśmy pracować nad ruszeniem z własnym labelem, jednak Black Market się dołączyło do projektu, a z czasem zauważyliśmy, że sprawy którymi zajmowali się nie byłyby dla nas trudne, więc oderwaliśmy się od nich.

ho0b: A co możecie powiedzieć o innych artystach z Waszej wytwórni?

Playboy 7: CookCilla, znany również jako Cowboy występował od lat na naszych płytach… niedługo wydamy jego album. Mamy także podwytwórnię – Soldado Records, gdzie wydawany jest rap latynoski. Ukaże się pośmiertny album Soldado Lil 40 Oz, oraz album Soldado Joke Dogg. Mamy tam jeszcze kolsia o ksywce Soldado Wikked, który wymiata w chuj na mikrofonie… jego produkcja wyjdzie w przyszłym roku. Jest jeszcze Ruthless, znany bardziej jako Blue Ragg, który wydał już jeden album w Cin Sity zatytułowany „Tales From The Crip”, natomiast wydany zostanie kolejny „Animostiy”.

ho0b: Kto was zainspirował do rapowania ?

Eklypss: Run DMC, LL Cool J, Ice T, NWA…

ho0b: Zaczynaliście pod koniec lat 80-tych, teraz mamy rok 2006, jakie zmiany zaobserwaliście w rapie przez te prawie 20 lat ?

Playboy 7: No zmian zauważyliśmy sporo… cała muzyka się zmienia co kilka lat, a to tworzy progres. Kiedyś była ostrzejsza i bardziej gangsta. Dzisiaj jednak artyści raczej stosują pewien schemat. Wydaje się, że myślą głównie o kwestiach marketingowych podczas pisania swoich utworów, zamiast robić to w sposób bardziej naturalny.

ho0b: Obecnie w rapie dominują wykonawcy z Dirty South…

Pit: To dobrze, ludzie zwykli wyśmiać muzykę z południa, ich sukces oznacza jakby „odpierdolcie się”.. wuchta muzyki stamtąd jest energiczna w chuj. Żaden region nie miażdży aż tak by zdominować cały przemysł… Im się to należy.

ho0b: Macie w planach coś jeszcze do wydania ?

Pit: Taaa, sporo tego. Po prostu staramy się, lecz nie pali nam się do wydania tych projektów tylko po to by je wydać. Nie są one robione tak szybko jak chcielibyśmy żeby były robione, ponieważ chcemy aby były odpowiednio dopracowane.

ho0b: Solowe albumy?

Playboy 7: Taaa, aktualnie pracujemy nad albumem Pita, który będzie miał premierę pod koniec sierpnia. Później mamy zamiar zabrać się za solowy album Eklypssa. Soldado Joke Dogg również wydaje solowy album, ukaże się on mniej więcej równocześnie z solówka Pita.

ho0b: Czy ukaże się kolejny wspólny album Doomsday z Brotha Lynch?

Eklypss: No pewnie kurwa! Ukaże się „Plague 2”, oraz możliwe, że kolejny „SiccMixx” również… Planujemy również wspólną trasę Doomsday/SiccMade

ho0b: A jak się ma kwestia Waszych powiązań z ulicą ?

Pit: Zawsze będziemy mieć powiązania z ulicami, stamtąd w końcu jest nasza muzyka. Nikt
Widujemy kolesi którzy wydostają się z więzienia po spędzeniu tam ostatnich 15 lat… takie są ulice… nikt nie chce spędzić następnych 15 lat w więzieniu. Wolimy być wierni zasadom niż zostać na ulicy.

ho0b: Nie graliście jeszcze w Europie, no nie?

Eklypss: No jeszcze nie.

ho0b: To może chcecie wparować do Polski?

Eklypss: Kurwa… No pewnie że zagralibyśmy w Polsce… Jak jakis promotor chce nas tam ściągnąć, to wystarczy że podbije do nas na maila…

ho0b: Więc może kilka słow do fanów w Polsce?

Playboy 7: Doceniamy wsparcie wszystkich w Polsce, którzy popierają Doomsday i Cin Sity. Gdy tylko się dostaniemy do Was to będzie naprawdę zajebiście. Jeżeli nie możecie dorwać w sklepach naszych płyt, to możecie je sobie załatwić z naszych stron…

Exit mobile version