
FU jest bez wątpienia najbardziej płodnym artystą spod szyldu ZIP Skład. Nagrał pięć solowych płyt, dwie płyty z Ziperą, jedną z ZIP Składem i jedną z białostoczaninem Olsenem z WNB. Wszystkie doskonale przyjęte przez słuchaczy. Po dwóch latach przerwy ukazała się jego najnowsza płyta pt. „Retrospekcje†. O albumie, przeszłości, zajawce na śpiew i sytuacji w Prosto rozmawia z Fusznikiem Janek „Ceha†Stanisławski.
1. Przez kilka lat stałeś na uboczu sceny. Mało było o Tobie słychać. Teraz wracasz z nowym albumem „Retrospekcje†. Powiedz, co robiłeś w międzyczasie i co się u Ciebie zmieniło?
FU: Te kilka lat to tak naprawdę tylko dwa lata – tyle czasu minęło od wydania płyty „Krew i dusza†. Zagrałem sporo koncertów w Polsce i za granicą. Dograłem się gościnnie na kilka ciekawych płyt. Muzyka zawsze jest ze mną. Zmieniło się sporo, jeśli chodzi o prywatne życie. Na świecie pojawił się mój synek Alex, więc moje życie diametralnie się zmieniło. Zacząłem postrzegać pewne rzeczy zupełnie inaczej niż dotychczas. To naturalna kolej rzeczy. Nabrałem też więcej dystansu do tego co robię. Staram się nie zwariować (śmiech) i trzymać fason.
2. Twoja nowa płyta jest bardzo osobista. Pojawia się na niej duża dawka wspomnień i refleksji. Czy ten album to swego rodzaju rozliczenie się z przeszłością, zamknięcie pewnego rozdziału i pójście naprzód?
W pewnym sensie tak. To są moje różne spostrzeżenia związane z przeszłością, która wiele zmieniła w moim życiu i dała mi wskazówki na dalsze życie. Dostałem kiedyś strasznego kopa od życia. Nie chcę się żalić, nie chcę dokładnie opowiadać, nie chcę tutaj zgrywać, kurwa, Eminema. Wiesz, zebrałem pewien bagaż doświadczeń, z których korzystam dzisiaj, lecz wiem, że tamte czasy minęły i nigdy nie wrócą. Teraz ważne dla mnie jest to, co się aktualnie dzieje w moim życiu, i to, co będzie jutro.
3. Na płycie pojawia się piosenkarz z popowej grupy Afromental – Wozzo – dlaczego zdecydowałeś się nagrać z nim wspólny kawałek? Nie bałeś się, że coś takiego zaszkodzi Twojemu wizerunkowi?
Wizerunek w oczach ludzi, którzy mnie nie znają, jest wart uwagi? Każdy człowiek, który mnie słucha, ale nie zna osobiście, sam wyrabia sobie opinię na temat mojego wizerunku. Niezależnie od tego, jakiego utworu słucha, jaki wywiad ogląda lub czyta, każdy uważa, że zna mnie bardzo dobrze. Wierzy w to, co przeczyta w Internecie, wierzy w to, co napisze ktoś na mój temat, wierzy w to, co usłyszy i już wie, jaki ja jestem, więc co zmieni jeden utwór, który w tym przypadku się komuś nie podoba. Nie zależy mi na zdaniu jakiegoś człowieka, który siedzi, bluzga na mnie w kółko i czerpie z tego przyjemność. Wiesz, zwisa mi to naprawdę. Normalny człowiek nie zawraca sobie takimi rzeczami głowy. Widzisz, z ludźmi jest tak, że idą za innymi, nie mając przy tym swojego zdania.
Chciałem nagrać coś nowego, odbiegającego od poprzednich singli. „Dosyć tego†to kawałek dla wszystkich ludzi, nie dla pewnej grupy odbiorców. Wymyślając kawałek, nigdy nie robię tego z jakimś szczególnym zamiarem, po prostu udowadniam samemu sobie coś w ten sposób. Każdy utwór na każdej mojej płycie dotyczy specyficznego tematu, który wynika z mojego życia i punktu widzenia. Temat w tym kawałku dotyczy ludzi, którzy mają wredne intencje. Jeśli chodzi o bit do tego numeru, to podjąłem decyzję, że do takiego tematu chcę dać podkład, w którym jest dużo życia i energii, przy którym będą się bawić ludzie w dobrych klubach. Refren miał być zaśpiewany w stylu r’n’b, padło na Wozza, a nie jakiegoś tam „piosenkarza†, ponieważ poznałem go jeszcze zanim stał się powszechnie znany.
Wiedziałem, że ma talent i że zaśpiewa to tak, jak chcę, i bardzo dobrze to wyszło. Nie jestem fanem jego drugiej płyty, nie przepadam za słodkimi balladami wykonywanymi przez niego i ekipę Afromental, ale prywatnie jest to w porządku gościu, normalny typ, z którym można normalnie pogadać. Spodziewałem się takiej reakcji wokół tego numeru. Podsumowując odpowiedź: podobne utwory w takim stylu miałem już na poprzednich płytach: „Nie mów mi†, „Droga donikąd†lub kawałek z płyty OlsenFu „Przeraźliwy huk†. Jak ktoś odbiera to inaczej, to już jest jego indywidualna sprawa. Mam to gdzieś na serio.
4. Gdzie nagrywałeś płytę? Jak idzie budowa nowego studia Deszcza…?
Jeśli chodzi o budowę studia Deszcza, to nie jestem wtajemniczony (śmiech). Musisz sam z nim pogadać. U niego nagrałem cztery utwory, później musiał zamknąć swoje stare studio, żeby zająć się przygotowaniem nowego. Nie chciałem czekać, bo marnowałbym czas, więc przeniosłem cały materiał do świeżo otwartego studia Czarnego HiFi – tam nagrałem większość materiału „Retrospekcji†, zrobiłem mix i mastering albumu.
5. Na płycie pojawia się dużo śpiewanych refrenów. W wielu przypadkach śpiewasz je ty. To nie pierwszy raz, kiedy eksperymentujesz wokalnie. Jesteś samoukiem, czy może brałeś jakieś lekcje śpiewu?
Nigdy nie brałem lekcji śpiewu i nie pracuję nad tym. To wychodzi samo z siebie – po prostu mam słuch i wiem, jak dokładnie, bez fałszu zaśpiewać jakiś tekst pod dany bit. Nie uważam się jednak za profesjonalistę w tym fachu. Sporadycznie trafi się jakiś kawałek, w którym zanucę jakąś tekścinę, bez stresu, na pełnym luzie, bo tak mi się podoba. Hip hop jest otwarty na takie refreny, potrzebuje takich zmian. Uważam, że w pewnych wypadkach takie kawałki są o wiele ciekawsze od klasycznych kawałków, gdzie w kółko i na okrągło przewijają się zwykłe proste oklepane refreny. Przykładem mistrzowskich śpiewanych refrenów dla mnie jest chociażby taki gigant z USA jak Nate Dogg.

6. Skąd wzięła się u Ciebie zajawka na śpiewanie?
Czuję, że mam do tego predyspozycje. Nagrałem pierwszy taki kawałek na płytę „Futurum†: „Regeneracja†czy „Rozglądam się†z Korasem. Myślę, że wyszło to znakomicie, więc później czasami powstawały kolejne kawałki z takimi refrenami, jak na przykład na płycie WWO „Wierzę że†lub OlsenFu „Zapraszam cię do mego świata†. Jest tego sporo. Oczywiście utwory tego typu nie są w kółko powielane na moich płytach. Jak ktoś zna się na mojej muzyce, wie, że moje refreny potrafią zaskakiwać, bo łącznie ze zwrotkami to bardzo ważny element utworu, do którego przywiązuję wagę.
7. Płyta ma bardzo dobre brzmienie. Jest kilka naprawdę świeżych bitów – a Ty postawiłeś na kilku szerzej nieznanych producentów. Powiedz coś więcej o nich (mam tu na myśli m.in.: Seba-G, MVP Pro, Krys, Rudy) – jak się zaczęła wasza współpraca?
Brzmienie jest zasługą Czarnego, który włożył w to dużo pracy, więc życzę mu dużo dobrego w dalszym działaniu muzycznym. Krysa poznałem przez Myspace. Uważam, że jest to znakomity producent o genialnym słuchu i wyobraźni muzycznej, więc tak zaczęła się nasza owocna współpraca, która nie skończy się na płycie „Retrospekcje†. Rudego również znalazłem na Myspace. Przesłuchałem jego mixtape, na którym znajdowały się jego remixy znanych utworów hiphopowych z USA. Postanowiłem zaprosić go na moją płytę, bo to jest dobry dzieciak, który wie, co robi. Dla niego wielka piąteczka za to, że nie patrzy na sprawę z perspektywy pieniądza, tylko czystej zajawki. Sebę G poznałem przez rapera Toony’ego. Jest to młody producent z Niemiec, którego serdecznie pozdrawiam. A jeśli chodzi o MVP, jest to duet producencki ze Szczecina, który założył znany producent Kamilson. Dla niego również pozdro! Na tej płycie również są tacy producenci jak Urban Beats czy Yooghurt – zdolni goście, którzy jeszcze was zaskoczą niejednym dobrym bitem na innych materiałach. I nie chodzi tu tylko i wyłącznie o moje płyty.
8. Na płycie pojawia się dużo nawijaczy z różnych miast – wybierałeś gości według jakiegoś klucza, czy wszystko wyszło naturalnie przy nagrywaniu?
Jeśli chodzi o dobieranie gości, to już na początku pisania danego tekstu pod bit przychodziła mi do głowy myśl, kto by pasował do niego jako gość. Myślę, że rezultaty są naprawdę bardzo dobre i każdy jest w 100% dopasowany do każdego utworu.
9. Do kogo jest skierowany utwór „Dotyk Anioła†?
„Dotyk Anioła†jest oczywiście skierowany do mojej kobiety, z którą dzielę życie. Przeszliśmy wiele przez te wszystkie lata, jakie się znamy, ona mnie tak naprawdę najlepiej zna. Dobrze mnie rozumie i stara się być cierpliwa wobec moich zachowań, które czasami niszczą spokój między nami. Myślę, że sprzeczki między kobietą i mężczyzną są elementem, który czasami jest potrzebny, żeby zrozumieć pewne kwestie, jakie mają miejsce w związku małżeńskim. Do takich rzeczy mam stosunek ambiwalentny, po takich sytuacjach trzeba na nowo ustalać reguły gry i starać się z tym żyć, szanując się nawzajem i kochając. Ten utwór jest takim talizmanem dla mojej kobiety, zwłaszcza po takich zajściach, których nie lubimy jak: kłótnie i jakieś przeróżne wątpliwości, które nas spotykają w codziennym życiu.
10. Niedługo pojawi się trzeci teledysk promujący „Retrospekcje†pt. „Ekskluzywny nokaut†– gdzie kręciliście klip, w jakim będzie klimacie i kto zajął się produkcją?
To będzie niezła petarda w stylu Zipowym. Klip pojawi się niedługo, więc trochę cierpliwości dla ludzi, którzy na niego czekają. Nie jest to zależne ode mnie, że takie są opóźnienia, ale myślę, że w ciągu paru dni pojawi się w necie. Klip był skręcony przez ekipę Dwaem i jestem z niego bardzo zadowolony, za co bardzo im dziękuję.
Chłopaki są mistrzami w swoim fachu i decydując się na ten krok, żeby z nimi to skręcić z góry wiedziałem, że przyniesie to genialny efekt, dla mnie imponujący, zwłaszcza że wideoklip nie miał zbyt wielkiego budżetu. Klip jest typowo uliczny, kręcony na Śródmieściu Południowym (mojej i Sokoła dzielnicy). Wyszedł bardzo dobrze i bez żadnej spinki, na luzie, z pozytywnym przesłaniem. Sam kawałek jest impulsywny i daje dużo do myślenia, jest dość specyficzny.
11. Kiedy możemy spodziewać się występu w Warszawie i większej trasy koncertowej promującej „Retro†?
Koncert premierowy planowany jest na początek listopada i odbędzie się oczywiście w Warszawie. Niedługo pojawi się więcej informacji na ten temat na mojej stronie www.retrospekcje.com lub www.fu.prosto.pl lub www.prosto.pl. Najbliższy koncert solo gram 24 października w Lublinie, oprócz mnie zagra tam Fundacja #1, w klubie Kazik. Myślę, że na pewno odbędzie się jakaś trasa, ale to wszystko jest teraz w rękach ludzi, którzy się tym zajmują.

12. Chodzą słuchy, że Prosto ma konflikt z niektórymi raperami/zespołami. Z wytwórni odeszli m.in.: Firma, Hemp Gru, Dixon37, THS Klika. O co chodzi? Mógłbyś skomentować tą sytuację?
Wiesz co? Nie mam pojęcia o jakie konflikty się tu rozchodzi, to chyba jakieś pierdolenie głupot. Czy konfliktem można nazwać to, że ktoś postanawia sam wydać płytę i odbija od wytwórni, bo chce być zależny tylko od siebie i samodzielnie wydawać swoje płyty? Ma to swoje plusy i minusy.
Druga sprawa jest taka, że są różnice w relacjach pomiędzy jednym kumplem, który nagrywa rap, a drugim. Każdy ma jakieś tam swoje poglądy na pewne sprawy i to czasami sprawia, że nadchodzi taki moment, że każdy idzie swoją drogą. Ja zbytnio na to nie zwracam uwagi, kto co ma do powiedzenia, nie wtykam nosa w nie swoje sprawy, jeśli, oczywiście, mnie to nie dotyczy. Żyję swoim rytmem życia, nie oglądając się na innych. Życie jest za krótkie, żeby się przejmować jakimiś tam głupotami.
13. Czy możesz zdradzić jakie są najbliższe plany wydawnicze Prosto? Kiedy możemy spodziewać się nowej Zipery?
Myślę, że od przyszłego roku zaczniemy powoli coś tworzyć, jeśli chodzi o Ziperę. Rozmawiałem o tym niedawno z Pono i chcemy ruszyć ten temat już na poważnie. Czekamy aż Koras zakończy pracę nad albumem Pokoju z Widokiem na Wojnę. Pono powoli kończy pracę nad solowym materiałem. Potem bankowo ruszamy z materiałem Zipery. A jeśli chodzi o najbliższe projekty Prosto, to na pewno polecam zbliżający się Mixtape Prosto vol. 2. Naprawdę będzie tam sporo ciekawych gości i dużo dobrego klasycznego hip hopu.
14. Jakbyś skomentował pamiętne wydarzenie jakie miało miejsce na koncercie Peji w Zielonej Górze?
Komentowałem to już wiele razy, więc nie chcę mi się po raz kolejny tego komentować, bo uważam, że są o wiele ciekawsze tematy do obgadania niż jakieś tam, kurwa, zajście przypałowe na jakimś koncercie, które wywołało taki medialny szum, że pożal się Boże. Dla mnie ta cała akcja jest jednym wielkim robieniem z igły wideł.
15. Jakie są twoje inspiracje muzyczne? Czego ostatnio słuchasz?
Jaram się ostatnio mixtapem Havoca z Mobb Deep „From now on†. Polecam wszystkim ten bardzo dobry materiał. Również nie pogardzę nigdy albumami DJ’a Khaleda. Jaram się tym strasznie. Wracam ostatnio do klasyki. Słucham starych płyt Nasa i Cormegi i ogólnie Queensbridge New York.
16. Podobno planujesz wydać mixtape…
Tak. Mój mixtape pod nazwą „FU-PROJEKT†ukaże się prawdopodobnie w połowie grudnia lub na początku stycznia 2010. Będzie on w stylu klasycznym. Dużo mocnego hip hopu. Wydaję go własnym sumptem. Podjąłem współpracę z producentem Krysem z Kielc, który od niedawna przebywa w Warszawie, gdzie otworzył profesjonalne studio muzyczne. Krys właśnie pracuje nad nowymi bitami na ten materiał. Będą to bity w klasycznym stylu plus dużo żywych instrumentów plus skrecze, cuty, blendy wykonane przez DJa Froda i DJa Elementa. Wstępnie gościnnie na wokalu pojawią się: Kala, Toony, Setka, Wojtas i jeszcze nieznany szerszej publiczności dobry kumpel Pablo z Apogeum Skład plus paru innych ludzi. Do mixtape’u „FU-PROJEKT†będą również dodane remixy utworów z płyty „Retrospekcje†i „Krew i Dusza†. Pojawią się nowe wersje takich numerów jak: „Głębia moich myśli†, „Obywatel świata†, „Raptowne realia†czy „Uda’h Uda’h†itd. Mixtape będzie dostępny w Internecie w formie mp3.
17. Ostatnie słowo dla słuchaczy i czytelników Rapgra.com?
Bądźcie sobą i nie dajcie się zbałamucić modzie. Traktujcie muzykę jako sposób na życie, czerpiąc z tego przyjemność. Dla was dużo dobrego! Ja dalej robię swoje, pierdolę tych, co myślą inaczej i chcą zniszczyć to, co osiągnąłem do tej pory. Zła wiadomość dla nich: nic nie jest wstanie tego zniszczyć, nawet słowa, które są nic nie warte. Pokój dla wszystkich, którzy trzymają ze mną. Dzięki, że kupiliście moją nową płytę. Elo!
Rozmawiał: Janek „Ceha†Stanisławski
Foto: Karol Lis