Recenzja – Yo Gotti
Recenzje

Recenzja – Yo Gotti


Jako jeden z pięciu głównych ośrodków południowego rapu w USA, Memphis zawsze posiadało w swoich szeregach platynowych raperów jak 8Ball & MJG, 3-6 Mafia, czy Project Pat. Wszyscy z nich w jednym momencie zdominowali tamtejszą podziemną scenę, aby później stać się, w krótkim czasie, gwiazdami światowego formatu.

Teraz w kolejce czeka Yo Gotti, który jest chyba najbardziej cenionym młodym artystą z Memphis, gdzie przez wiele lat trząsł tamtejszym podziemiem. 23 maja tego roku stał się dla niego dniem przełomowym, bo właśnie wtedy nakładem TVT Records światło dzienne ujżał jego debiutancki krążek „Back 2 Da Basics”.

Tytuł „Back 2 Da Basics” idealnie pasuje do tej płyty, ponieważ jest ona
bardzo prosta w odbiorze, a zarazem posiada wszystko to co powinien posiadać klasyk z Memphis, aczkolwiek osoby, które spodziewały sie czegoś nowego i świeżego na południowej scenie mogą być zawiedzione. Tutaj pseudo artysty również nie jest bez znaczenia, ponieważ nawiązuje do legendarnego, rządzącego niegdys w Memphis rapera John’a Gotti’ego, co może oznaczać tylko jedno, że Yo Gotti chce być niekwestionowanym liderem tamtejszej sceny.

W skrócie mozna powiedzieć, że płyta opowiada o tym co klasyczne produkcje z Memphis, czyli o byciu gangsterem, hustlerem, sprzedawaniu i używaniu dragów, o posiadaniu grubego siana, furach i dziwkach. Niektórzy powiedzą, że słowo „gangsta” pojawia się na tej płycie do znudzenia, widać to w tytułach kawałków „U a Gangsta Rite?”, „Gangsta Party”, czy też „Full Time” (full time gangsta, hustla itp.). Ogólnie styl tej płyty bardzo przypomina brzmienie 3-6 Mafia, ale ma coś co sprawia, że wiesz, że to Yo Gotti.

Niestety Yo Gotti nie jest jeszcze na tyle sprawny lirycznie, aby konkurować z 8Ball & MJG, czy 3-6 Mafia. Wyraźnie słychac to w kawalku „25 To Life”, który jest lekko nieudaną próbą storytelling’u. Gotti próbował w każdy wers wrzucić liczbę „25”, ale kiedy sie tego słucha wydaje się to monotonne, a czasem wręcz irytujące, a nieumiejętne wrzucanie „25” powoduje, iz cała historia jest momentami niespójna. Nie da sie tego przedstawić dokładnie w postaci tekstu, ale może pomogą wam w tym te wersy Yo Gotti’ego: „But only 25 shots that night/ he got 25 to life for that night /felt like he got in 25 fights that night/or he got hit with 25 pipes that night.” Na płycie mozemy znaleźć również kawałki takie jak „That’s Not Yo Bitch”, który opowiada o tym jak nakrecić pannę, która z jakiegoś powodu nie została jeszcze przez ciebie zaliczona ;) Również o kobietach i ich zachowaniu w klubie opowiada kawałek o jednoznacznym tytule „Showty Violating (Wup that hoe)”. Track bardzo przypomina oskarowy numer 3-6 Mafia z filmu „Hustle & Flow”.

Słuchacz moze być w bardzo dużym stopniu zawiedziony postawą producentów. Podkłady na „Back 2 Da Basics” są w wiekszej części bardzo proste i producentom takim jak choćby Scott Storch nie wypada podpisywać się pod nimi. Zdarzają sie tutaj również naprawdę dobre produkcje np. w takich trackach jak „A Part of Thugs” czy „We Gonna Be Alright”, aczkolwiek znowu teksty pozostawiają tu wiele do życzenia.

Po przesłuchaniu płyty można odnieśc nawet wrażenie, że wiele bitów sie powtarza, co zaskakuje i niestety napewno nie pozytywnie.

Na plus można zaliczyć napewno gości, którzy daja płycie trochę więcej świeżości i profesjonalizmu. Na płycie pojawili się m. in. Lil Wayne, Bun-B, Jazze Pha, 8ball, D’nero, Allstar, Baby, Pooh Bear czy La Chat.

Najwiekszym minusem tej płyty jest okładka, która w ogóle do niej nie
pasuje.

Ogólnie album można uznać za klasyczne dzieło rapera z Memphis. Osobiście polecam go fanom południowego brzmienia, gdyż zwykły słuchacz rapu mógłby go źle odebrać. Trzeba przyznac, że jak na debiut płyta jest udana i zasługuje na 7 punktów w skali od 1 do 10. Myślę, że Yo Gotti nie bardzo wysilił się podczas tworzenia tego albumu i możemy tylko liczyc na to, że w kolejny album włoży on wiecej pracy, co da oczekiwany efekt. Narazie jednak Yo Gotti musi zadowolic sie mianem obiecujacego młodego rapera.

Wojciech Kozłowski