Hip-Hop

50 Cent zadowolony z odezwu po wycieku „Before I Self Destruct”


Fiddy nie przejmuje się specjalnie faktem, że jego nowa płyta znalazła się sieci prawie miesiąc przed premierą. Raper twierdzi, że wydając ten album nie nastawia się specjalnie na rekordy sprzedaży; mówi natomiast, że „Before I Self Destruct” jest raczej płytą zrobioną w taki sposób, żeby świetnie wykonywało się ją na żywo.

Fif po raz kolejny stwierdził też, iż jest niesamowicie zadowolony z gangsterskiego klimatu jaki ma w sobie „BISD”:

Wszystko o co mi chodzi to odpowiedzi. Dostałem takie dobre recenzje od znajomych, że nie boję się o sprzedaż, tym razem nie obchodzą mnie liczby. Wiem, że ten album to hit od początku do końca. Jeśli więc kupisz moją płytę – jestem wdzięczny. Jeśli natomiast wejdziesz na internet, znajdziesz ją w sieci i ściągniesz, ona ci się spodoba a ty kupisz bilet i zagościsz na moim koncercie – także będę ci wdzięczny.

50 po raz pierwszy chyba skrytykował też Aftermath za przekładanie płyty:

Jak mogę zawracać sobie głowę liczbą sprzedanych płyt, jak moja wytwórnia wydaje tą płytę cztery tygodnie przed terminem? Nie zdołałem zrobić prawie w ogóle tego całego zamieszania, zero marketingu. Kiedy dowiedziałem się o przesunięciu premiery na listopad byłem zaskoczony. Gdybym wiedział o tym wcześniej, już cztery tygodnie temu zacząłbym robić szum. A tak? Jestem spóźniony właśnie o ten niecały miesiąc. Mam jednak nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem i moje „liczby” będą dobre. – zakończył Fiddy.

Bigga!

Exit mobile version