Hip-Hop

Busta Rhymes oddał się w ręce policji


Busta Rhymes oddał się w ręce nowojorskiej policji po tym, jak do władz zgłosił się Eddie Hatchett, który twierdzi, że został zaatakowany i poturbowany przez rapera.

Hatchett zawodowo jest…kierowcą rapera. Do zajścia miało dojść 26go grudnia na Manhattanie. Kierowca domagał się od rapera wypłaty zaległego wynagrodzenia. Krewki emsi miał w odpowiedzi uderzyć pracownika w twarz, po czym zadać mu kilka kopniaków. Obrażenia Hatchetta okazały się na tyle poważne, że kierowca wylądował w szpitalu, gdzie opatrzono zadane rzekomo przez rapera rany.

W momencie złożenia skargi i donosu, Busta Rhymes był w Angoli, gdzie towarzyszył Akonowi w imprezie organizowanej przez firmę promocyjną Casa Blanca. Gwiazdorzy, poza daniem koncertu, odwiedzili również jeden z domów dziecka, który obdarowali używanymi ubraniami oraz 15 tysiącami dolarów w gotówce.

Jak donosi agencja AP, Busta Rhymes zgłosił się na policję tuż po powrocie z afrykańskiego koncertu, w środę 3go stycznia. Raperowi postawiono zarzuty czynnej napaści i niegroźnego uszkodzenia ciała. Rozprawa miała się odbyć w czwartek, 4go stycznia.

Exit mobile version